Winne Wtorki Wino i destylaty

Różowo-majówkowy Winny Wtorek czyli Gravillas Rose Fruite AOC Cotes du Rhone 2014

La Gravillas Rose Fruite AOC Cotes du Rhone 2014
La Gravillas Rose Fruite AOC Cotes du Rhone 2014
Napisał Blurppp

Sebastian (zdegustowany.com) zaordynował nam na majówkowe wydanie Winnych Wtorków wino różowe, do tego koniecznie miało być z przynajmniej szczątkowym udziałem grenache. Dla mnie ten szczep w pierwszej kolejności kojarzy się z rodańskim GSM, tam też szukałem. Najchętniej sięgnąłbym właśnie po różowy kupaż grenache z syrah i mourvedre – niestety się nie udało. To tez wybrałem coś co było najbliżej czyli GSC (grenache, syrah i cinsault) zamknięty w butelce La Gravillas Rose Fruite AOC Cotes du Rhone 2014

Podobno wraz z nabywaniem wiedzy i doświadczenia człowiek szuka coraz większego wyrafinowania, ja widać jestem jakiś inny. Im dłużej piję wino, tym bardziej ciągnie mnie do owocu, nawet gdy ma to miejsc kosztem elegancji, złożoności czy właśnie wyrafinowania. Tak mi się porobiło, i nic na to nie poradzę, zwłaszcza gdy wino ma być pite towarzysko albo w „okolicznościach przyrody”. Wtedy jak w dym idę w Rodan, najchętniej południowy, i ulegam czarowi tamtych, nie koniecznie subtelnych owocowych bomb. Dodatkowym plusem tych win jest to, że dobrze sprawdzają się do polskich wędlin, do grillowanej wieprzowiny (wołowe steki to jednak wciąż na grillu rzadkość, co przy tych cenach chyba nie dziwi), no i sprawdza się jako wino do książki czy filmu.

Natomiast po rodańskie róże, czy szerzej po róże sięgam rzadko, to też  La Gravillas Rose Fruite AOC Cotes du Rhone 2014 budziło pewien mój niepokój. Okazało się, że niepotrzebnie, to tez owocowa bomba, tylko troszkę mniejszego kalibru. Zresztą zapowiadało to już ukryte w nazwie słowo Fruite. Jednak dla pewności otwarłem je nie do jedzenia, a dopiero na tarasie, jako degustif.

Gravillas Rose Fruite AOC Cotes du Rhone 2014

Gravillas Rose Fruite AOC Cotes du Rhone 2014

Gravillas Rose Fruite AOC Cotes du Rhone 2014 to róż co pogodzi ja i jego!

Gravillas Rose Fruite AOC Cotes du Rhone 2014 to róż co pogodzi ja i jego!

Grenache, syrah i cinsault zrobiły swoje i dały bardzo przyjemne lekkie, rześkie i bardzo orzeźwiające wino pozbawione tego za co nie lubię większości win różowych czyli aromatów odpustowych landrynek i chodzi o te landrynki o aromatach zbliżonych do naturalnych. Za to w nosie jest truskawka i malina, ale jest też sporo nut kamiennej mineralności. W ustach mniej kwasowe niż się spodziewałem, raczej szczupłe o wyraźnych tonach truskawek i malin wspartych suszonymi ziołami. Najfajniejsza i najbardziej intrygująca jest w nim lekka słoność w końcówce. Co oznacza, że świetnie by się sprawdziło przy działkingu; jeżeli ona lubi filet z kurczaka a on karkówkę a zdecydowali się tylko na jedną butelkę to to rose ich pogodzi. Za to z cała pewnością nie udźwignie mojej ukochanej kaszanki z rusztu, dodatkowo skropionej tabasco. I choć Gravillas Rose Fruite AOC Cotes du Rhone 2014 z całą pewnością nie sprawi , ze moim ulubionym winiarskim kolorem nadchodzącego lata będzie róż, to z cała pewnością jest smaczne i zwyczajnie fajne w piciu, ta przyjemną, nie absorbującą i nie wymagająca skupienia na każdym łyku fajnością. Do tego po raz kolejny przekonałem się, że w budżecie do 40 zł świetnym i bezpiecznym wyborem jest Rodan. Przy okazji to wino smakowało piwoszowi w towarzystwie którego piłem, poprosił nawet o dolewkę. Czy potrzeba lepszej rekomendacji?  Może tylko dodam, obserwując podczas sączenia twarze współbiesiadników jasno zauważyłem, Gravillas Rose Fruite AOC Cotes du Rhone 2014 to róż co pogodzi ja i jego!  Wino oceniam jako dobre, kosztuje 39 zł a kupicie je w Szlachetnym Gąsiorku , który jest jego importerem.

Wino otrzymałem od importera

W tej edycji Winnego Wtorku udział wzięli również:

O autorze

Blurppp

Irek „blurppp” Wis – miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl