Recenzje

Wojciech Chmielarz „Żmijowisko” – audiobook

Napisał Blurppp

Kiedy dotarło do mnie, że „Żmijowisko” to nie kolejny tom z cyklu Jakuba Mortki byłem troszkę na autora zły. Chciałem kolejnych policyjnych śledztw i dobrze znanych bohaterów ale Wojciech Chmielarz miał inne plany. Zamiast kolejnego kryminału napisał powieść z pogranicza thrillera i dramatu psychologicznego. Do tego powieść adresowaną do ciut innego klienteli niż jego dotychczasowi czytelnicy. Powieść względem trudniejszą w odbiorze, bardziej skomplikowaną, ale i bardziej zaskakującą.

„Żmijowisko”Wszystko zaczyna się niemalże rajsko, grupa przyjaciół ze studiów, dziś trzydziestoletnich, spędza wspólnie rodzinny urlop gdzieś w zapomnianym przez Boga i ludzi, zaszytym w lasach gospodarstwie agroturystycznym Żmijowisko. Z pozoru sielanka –  starzy znajomi, piwo, luz i cudne okoliczności przyrody. Szybko jednak okazuje się, że nie wszyscy do tego towarzystwa pasują a stare emocje, również te spod znaku amora i erosa wciąż są żywe. Jak by tego było mało niebawem znika bez śladu córka jednej z wypoczywających par.

Rok później, zrozpaczony ojciec wraca do Żmijowiska poszukiwać córki. Miejscowi nie są z tego zadowoleni. Maja coś do ukrycia czy raczej to ojciec w mijającym roku zrobił coś, co nie przyniosło mu chwały. Pytań jest więcej niż odpowiedzi.  Do tego pytań na początku nie zrozumiałych. Chmielarz oparł bowiem swoja opowieść o bardzo wielu bohaterów pozostających ze sobą w  bardzo złożonych relacjach. Do tego narrację rozłożył na trzy plany czasowe, które umownie określił jako Wtedy, Teraz i Pomiędzy.

Dodajcie do tego sporo wątków, wydawać by się mogło pobocznych, i zrozumiecie dlaczego przez pierwsza ćwiartkę można się w tej opowieści pogubić. Czytelnik się gubi kto jest kim, co i kiedy zrobił.  Wraz z postępem lektury wszystko wskakuje na swoje miejsce i dopiero „Żmijowisko” daje prawdziwą przyjemnością.

… a miało być tak pięknie…

Dlaczego w takim razie takie pokomplikowanie na początku? Odpowiedź jest bardzo prosta, bo to jedyny sposób do przedstawienia tej opowieści tak by finał doprowadził do opadu szczęki u czytelnika. Co jak najbardziej przydarzyło się niżej podpisanemu. I powiem tak, było warto pomęczyć się przez kilka pierwszych rozdziałów, kilkukrotnie pogubić się w domysłach i dać wyprowadzić autorowi w pole żeby poznać ten finał.

Ale nie tylko zakończenie czy szerzej cała intryga są tu godne uwagi. Równie godna pochwały jest pieczołowitość z jaką Chmielarz podszedł do kreacji bohaterów. Każda postaci jest jakaś, i każda z nich u czytelnika wywołuje emocje. Ale też nikt tu nie jest dobry czy zły, każdy jest sumą czerni i bieli. Moralna niejednoznaczności i wielowymiarowość, takich bohaterów próżno szukać w kryminałach.  To też charaktery wykreowane na potrzeby „Żmijowiska” nie pozostawią odbiorcy obojętnym.

Warto wspomnieć też o wyraźnym zakorzenieni powieści w naszej rzeczywistości. Dzisiejsza Polska wręcz tryska z tej powieści. Uważny obserwator programów informacyjnych bez trudu odnajdzie echa głośnych wydarzeń na kartach „Żmijowiska”. Ba, momentami będzie się zastanawiać czy niektóre z postaci nie mają swoich odpowiedników w prawdziwym świecie. Nie jest to klasyczna powieść z kluczem, ale odniesienia są wyraźne. 

Podsumowując, Chmielarz zaskoczył ale zdecydowanie nie rozczarował. Stworzył gęsty thriller psychologiczny, czy wręcz powieść psychologiczną ze zbrodnią w tle.  Świetnie ją obsadził, a wszystko połączył nieprzewidywalną fabułą obrośniętą wieloma wątkami pobocznymi , które z głównym wątkiem połączą się dopiero w finale.  W efekcie powstała złożona i wielowątkowa powieść adresowana do odrobinę bardziej wyrobionego czytelnika.

Sam zamiast na edycję papierową zdecydowałem się na równolegle wydanego audiobooka. Przekonał mnie lektor którym tu jest Mariusz Bonaszewski – absolutny mistrz budowania napięcia. I był to doskonały wybór. „Żmijowisko” przez uszy wchodzi znakomicie, słucha się tego z wielką przyjemnością, choć dopiero od trzeciej godziny. Początek, pomimo stawania przez lektora na głowie by zbudować atmosferę i napięcie, trochę się ciągną. Wszystko z powodów wymienionych wyżej.  Ale potem jest już tylko lepiej , a sam finał zwala z nóg.

Całą produkcję oceniam bardzo pozytywnie. Dzięki niej Chmielarz jasno udowodnił, że nie jest niewolnikiem dwóch serii wydawniczych i dysponuje warsztatem oraz a może przede wszystkim pomysłami fabularnymi dzięki którym nie raz jeszcze nas zaskoczy.

Metryczka

Autor: Wojciech Chmielarz

Tytuł: „Żmijowisko”

Czyta: Mariusz Bonaszewski

Czas: 16 godzin i 3 minut

Cena: 39,90 zł

Kupicie w Audioteka.pl

Audiobooka otrzymałem od Audioteki

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl