Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Przepisy Wino i destylaty

Wino na święta, wino do wigilii

Napisał Blurppp

Wino na święta, wino do wigilii to dziś jeden z najczęściej dyskutowanych tematów w winnej części Internetu. Z doświadczenia wiem też, że gdzieś od połowy listopada właściwie każda sesja pytań i odpowiedzi na degustacjach jakie mam przyjemność prowadzić kręci się właśnie wokół tego tematu. A właściwie dwóch tematów, bo trzeba je zdecydowanie oddzielić od siebie. Wszak wino na święta i wino do wigilii to zupełnie inne wina.

Wino do wigilii

Wino na święta

Jeżeli chodzi o wina do wigilii to problem jest dużo bardziej złożony. Do wydawać się mogło zasadniczego pytania co postawić na stole dochodzi kolejne, dużo bardziej fundamentalne, czy wino na wigilijnym stole znaleźć się powinno. Tu głosy są mocno podzielone. Napisałem o tym przed laty duży tekst i od czasu jego publikacji niewiele się zmieniło. Dlatego mocno was namawiam, zerknijcie do niego. Jest wciąż dostępny Wino do wigilii. Czy podawać.

Kwestia wtórną jest sama selekcja. I tu też niestety nie można liczyć na proste odpowiedzi. Wszystko przez różnorodność. Nie ma jednej kanonicznej wigilii, każdy region, ba każda rodzina ma swoje dania, swoje przepisy. Teraz dodajmy do tego jeszcze coraz częstsze wigilie nowoczesne, nie raz bardzo dalekie od tradycyjnego podejścia. Tam już nie ma karpia, kapusty z grochem czy pierogów. Tam jest sushi, tempura a słyszałem nawet o rybnym curry i co tylko kulinarna fantazja podpowie.

Dlatego właściwie każda porada musi pozostać na olbrzymim poziomie ogólności. Dlatego gdy ktoś mnie pyta o wino do wigilii odpowiadam tak. Jeżeli robisz wigilie klasyczną skorzystaj z ogólnej zasady: szukaj win blisko miejsca narodzenia się potrawy.

Przez lata oznaczało to obecność niemieckich rieslingów, węgierskich furmintów czy morawskich rudlanskich na naszym stole. Ostatnie lata wprowadziły zasadniczą zmianę, pojawiły się wina polskie. I to dziś polskie biele polecam jako pewniaka na wigilijny stół. Tak biele, wiem, że są tacy co sugerują też lekkie czerwienie, ale w mojej ocenie to wybór obarczony większym ryzykiem. Tu już trzeba zdecydowanie znać danie.

Natomiast warto by mieć więcej niż jedna butelkę. O ile wspomniana polska biel powinna być winem zdecydowanie wytrawnym, dzięki czemu sprawdzi się przy rybie i daniach „kapuścianych” i grzybowych. Natomiast tradycyjne w drugiej części kolacji na stół trafiają kutia, makiełki, serniki, pierniki, makowce i inne wypieki. Do nich od lat moim ulubionym wyborem jest jakaś słodycz z Tokaju. Najczęściej Aszu 6 Puttons (od dobrego producenta), wiem nie jest tanie, ale kiedy jak nie w czasie tej najprzyjemniejszej kolacji w roku delikatnie zaszaleć z budżetem?

I taki zestaw polskie białe wytrawne i węgierska esencjonalna słodycz to dwie butelki jakie zrobią mi stosunkowo małą, bo 6 osobową tegoroczną wigilię pełną tradycyjnych dań.

Zaś tym wszystkim którzy zdecydowali się na wersję nowoczesną mogę zasugerować tylko by postępowali zgodnie z zasadami ogólnymi łączenia potraw z winem. Jedyną radą jaką mogę zasugerować, to jeżeli w ich menu znajdą się inspirowane kuchnią orientu mocno przyprawione dania to sięgnijcie po wino pomarańczowe. Ich bogactwo doskonale poradzi sobie z feriom smaków jakie takie dania oferują.

A jeżeli wasza jedyna zmiana w stosunku do tradycji polega na zamianie karpia na łososia, co dziś jest bardzo popularne w pokoleniu aktualnych trzydziestolatków to możecie sięgnąć po dobrą biel. Tu znowu zasugerowanie konkretnej etykiety będzie bardzo trudnym, ponieważ wino dobieramy pod sos. Tych zaś jest bardzo wiele, a ja nie wiem jaki wybierzecie. Pamiętajcie jednak – wino do sosu a nie do ryby  

Wino na święta

Wino na święta

Święta to nie tylko wigilijna kolacja, to też dwa a w tym roku nawet trzy dni świąt. Sporo z tego czasu spędzimy przy stole. A ten nie tylko połączy nas podczas świątecznych obiadów i kolacji. Nie można też zapomnieć o tych wszystkich półmiskach pełnych wędlin, pasztetów, sałatek, wypieków. Tu też z całą pewnością niezbędny będzie kieliszek wina a może nawet i trzy.

Oczywiście różnorodność świątecznych obiadów znów jest taka, że niemożliwym jest przygotowanie gotowej listy win. Musicie kierować się zdrowym rozsądkiem, ale znając polskie przyzwyczajenia kulinarne proponuję zaopatrzyć się w lekkie, raczej rześkie i zrobione bez beczki wina czerwone (pasują do pieczeni wieprzowych w sosach, do gulaszy, a przede wszystkim do polskich słonawych wędlin).

Nie zapominajmy też o słodyczy. Tu znów przyda się coś na słodko. Ja na ten dzień przygotowuje sobie dobre, słodkie wino wzmacniane. Najczęściej porto tawny. Jego orzechowo migdałowe tony świetnie mi pasują do pachnących bakaliami bożonarodzeniowych wypieków.

Warto też zadbać o aperitif, i choć wiem, że w tym roku, z covidowych powodów, nasze świętowanie będzie w mniejszych grupach to i tak wspólne wypicie kieliszka dobrego wina musującego, nim zabierzemy się za jedzenie, nada posiłkowi świątecznego charakteru. Bo kiedy jak nie w święta sięgać po takie wina.        

Wreszcie coś bez czego sobie nie wyobrażam świąt – grzaniec. Może jestem niepoprawnym optymistą, ale wciąż marze o białych świętach (I’m dreaming of a white Christmas) i o tym, że uda się wyjść spalić trochę kalorii, delikatnie zmarznąć i dorobić czerwonych od mrozu policzków. Wtedy najlepszym co może nas spotkać to kubek grzańca z czerwonego wina. Lekko słodki, pachnący korzeniami, rozgrzewający. Na taki grzaniec szkoda wybitnego wina, zamiast tego skorzystajcie z wina z kartonu albo budżetowej butelki. Nie kupujcie natomiast gotowych grzańców, nie chcecie wiedzieć z czego powstają.

Wino na święta

Podsumowując, przy wyborze wina na święta warto kierować się ogólnymi zasadami doboru win do potraw. Jedyna różnica to chyba półka na jakiej tych win poszukamy. Przy Bożym Narodzeniu warto sięgnąć półkę wyżej niż zwykle i szerzej otworzyć portfel, bo jak nie w Gwiazdkę to, kiedy. 

Na koniec w imieniu swoim, ale również marki Leśne Skarby – dostawcy produktów z runa leśnego nie tylko do dań świątecznych – patrona tego wpisu, pragnę złożyć wam najserdeczniejsze życzenia, dobrych, rodzinnych i białych Świąt Bożego Narodzenia. 

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl