Winne Wtorki Wino i destylaty

Winny Wtorek z życiorysem w tle. Niko Pirosmani

Pirosmani
Napisał Blurppp

Kiedy słyszymy gruzińskie słowa supra określające ucztę albo gdy pada gaumardżos – gruziński toast oczami wyobraźni widzimy suto zastawiony stół a przy nim mężczyzn w różnym wieku raczących się winem. Mamy tak wszyscy bez względu na to czy byliśmy kiedykolwiek w Gruzji czy nie. Ten wizerunek często poza naszym świadomym postrzeganiem zaszczepiły nam obrazy stworzone ręką jednego człowieka. Tym „wpływowym” artystą był Niko Pirosmani. Postać tak ważna dla gruzińskiej kultury, że uhonorowano go specjalnym typem wina.

Z resztą to nie jedyne uhonorowanie. Kolejnym jest umieszczenie wizerunku na banknocie o nominale jednego lari, a znaleźć się na pieniądzu nawet niskiego nominału nobilitacja to wysoka. Tym bardziej, że przez większa część życia Pirosmani był bezdomnym.

Na świat przyszedł w rodzinie kachetyjskich chłopów. Dokładna data urodzin nie jest znana, źródła są zgodne, że miało to miejsce wiosną 1862 roku. Był trzecim dzieckiem Aslana i Tekli i młodszym bratem Mariamy oraz Pepy. Rodzina nie była bogata ale nie była też skrajnie biedna. Mieli kilka krów, dwa woły a nawet kawałek winnicy. Ten najszczęśliwszy okres swojego życia utrwalił na obrazie „Zbierając grona”, w zgodniej opinii krytyków unieśmiertelnił na nim swoich rodziców.

Sielanka skończyła się w 1870 roku wraz z przedwczesna, spowodowaną powikłaniami pogrypowymi śmiercią. Zbiegło się to w czasie z zamążpójściem starszej z sióstr i jej przeprowadzką do Tbilisi gdzie jej świeżo poślubiony startował z małym interesem. Chcą odciążyć matkę Mariam zabrała ze sobą brata.  Szczęście znów wróciło do życia Niko i znów było tam krótko. Raptem dwa lata później ukochaną siostrę zabrała epidemia cholery.

Zbierając grona

Dla młodego wdowca wałęsający się po domu chłopiec był tylko problemem, oddał go więc na służbę do zamożnej mieszczańskiej rodziny Kalantarov. Jak póżniej wspominał nie miał tam źle, jego obowiązkami było dbanie by pod samowarem był ogień i by filiżanko do herbaty zawsze były czyste. Zajęć nie było dużo, to też pozwalano mu uczyć, to tam nauczył się czytać i pisać i to tam pierwszy raz spotkał się z malarstwem a nawet odbył kilka lekcji rysunku i zamalował kredkami wszystkie ściany w swoim pokoju.

Niedługo potem, znów w roli służącego, trafił do domu młodej wdowy Elżbiety. Pomimo znaczącej różnicy wieku wdał się z nią w romans, a nawet poprosił ją o rękę. Do dziś zachowała się list oświadczynowy. Podniósł w nim tak duża różnice wieku jak i różnicę społeczna jaka ich dzieliła i zapewniał o swojej szczerej miłości. Oświadczyny zostały odrzucone a sam romans wyszedł na jaw i Niko musiał opuścić dom Elżbiety. Ta jednak załatwiła mu dobrze płatną pracę kolejowego konduktora.

Supra

Podczas nocnych przejazdów wiele rysował, doskonaląc technikę i wypracowując swój własny styl. Praca konduktora nudziła go jednak straszliwie i za namową przyjaciela i wspólnika w 1893 roku otwarli w Tbilisi mleczarnie. Artystyczna dusza jednak rzadko chodzi w parze z biznesowym drygiem, to też projekt upadł trzy lata później pozostawiając go z długami i de facto czyniąc bezdomnym. Od tego czasu aż do śmierci utrzymywał się z malowania szyldów i dekorowania knajp.

To też większość jego twórczości to właśnie scenki rodzajowe z takich miejsc. Jedynym przełomem są portrety tajemniczej kobiety. Dziś wiemy, że miała na imię Margarita i była francuska tancerką która trafiła w 1905 roku na występy gościnne do Tbilisi. Jak doszło do ich spotkania nie wiadomo, choć istnieje niepotwierdzona hipoteza jakoby Niko został zatrudniony do namalowania dekoracji.  Podobno pokochał ja od pierwszego wejrzenia czemu dał wyraz obrzucając kwiatami. Choć nigdy nie stali się parą jej osoba pojawiała się później na wielu jego pracach. 

Margarita z kwiatami

Świat o Pirosmanim usłyszał za sprawą braci Zdaniewiczów – gruzińskich, wówczas już uznanych malarzy awangardowych polskiego pochodzenia. Podobno młodszy z nich Ilja był kiedyś świadkiem zamiany fantastycznego pejzażu namalowanego na starej blasze za kilka bochenków chleba i kawałek sera. Szybko rozpoznał niepodrabialny styl jakim były udekorowane knajpki i sklepy w okolicach dworca. Postanowił napisać o tym do miejscowej gazety.

13 lutego 1913 roku lokalna „Zakavkazskaia Rech” opublikował pierwszy artykuł o genialnym samouku. Wysłano również 4 prace Niko do Moskwy. Niecały rok później moskiewska „Moskovskaia Gazeta” w wydaniu z 7 stycznia, pisał o wystawie „Mishen” na której owe cztery obrazy, miedzy nimi „Dziewczynę z kuflem piwa” pokazano, . Recenzje był więcej niż pochlebne, świat usłyszał o Pirosmani. Ale to co robiło wrażenie w Moskwie wcale nie musiało robić wrażenia w Gruzji.

Dziewczyna z kuflem piwa

Pierwsze uznanie na własnych śmieciach przyszło dopiero w roku 1916 za sprawą biznesmena i mecanasa sztuki nijakiego Dito Szewardnadze. Postanowił on wspierać gruzińskich artystów których można określić mianem „narodowy”. Powołano nawet specjalne Towarzystwo Etnograficzne mające wyszukiwać twórców.  Przez wzgląd na tematykę na czele listy znalazł się Pirosmani.

Ufundowano dla artysty zapomogę w wysokości 10 rubli, które natychmiast przeznaczył na płótna i farby – tak powstało jedno z jego najsłynniejszych dzieł, „Ślub w dawnych czasach”. W międzyczasie w prasie ukazał się kolejny artykuł o Niko, tam też pierwszy raz padło wobec niego określenie prymitywista. Podjęto też decyzje o publicznej zbiórce pieniędzy na wykup rozproszonych dzieł Niko.

„Ślub w dawnych czasach”

Czasy były jednak nie spokojne, trwała Wojna Światowa a rewolucja zaczynała się tlić. Niko zaś powoli słabł, by w niespełna dwa lata po swoim odkryciu odejść samotnie w swoim malutkim mieszkanku przy dworcu kolejowy. Pochowano go na cmentarzu św. Nino.

Marzenie o zbiórce i wykupie dzieł zrealizowano dopiero w latach dwudziestych, i to wtedy przyszła sława i popularność. Dziś największa kolekcje jego dzieł znajduje się w Państwowym Muzeum Sztuk Pięknych w Tbilisi. W ostatnich dekadach odbyło sie kilkanaście wystaw prac Pirosnaniego w największych światowych galeriach,  a malarstwo genialnego samouka niezmiennie cieszą sie uznaniem tak publiczności jak i krytyki. 


Cała tą opowieść przedstawiłem ze względu na dość nietypowy pomysł na temat Winnych Wtorków. Wybrała go Gosia z Enouniwerystetu a brzmi on tak: „Napisać o winach wyprodukowanych (albo związanych) z osobami, których historię warto przedstawić.”  Jedynym który przyszedł mi do głowy był Niko Pirosmani.

Tak doszliśmy do win powstałych na jego cześć czyli do Pirosmani. Jest to klasa regionalnych win czerwonych lub białych naturalnie półwytrawnych a od pewnego czasu też półsłodkich. Najczęściej powstają w Kachetii we wschodniej Gruzji i są w wypadku win czerwonych kupażami opartymi o saperavi a win białych o rkatsiteli. Historia tych win jest stosunkowo krótka i sięga przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Jest to pomysł marketingowy i miał po prostu na celu jasne oznaczenie win o wyższym poziomie cukru. Przy okazji jeszcze drobna informacja- według gruzińskiego prawa wino półwytrawne ma powyżej 5,5  gramów cukru resztkowego na litr a półsłodkie powyżej 25,5 grama.

Nie jest to moja ulubiona stylistyka win gruzińskich, ale czasami trzeba. Dodam tylko, że półwina w Gruzji są bardzo popularne i regularnie pijane, więc to żaden wstyd. Zresztą byle czego by imieniem swojego pierwszego narodowego malarza nie nazwali.

Jednak ze względu na wzmożona czujność wybrałem się na zakupy do miejsca z najlepszym wyborem win gruzińskich win w Krakowie czyli do Winacjii zwanej również ze względu na adres Lipową czyli do legendarnego sklepu prowadzonego przez Pawła Woźniaka, a od równie legendarnego wine baru Krako Slow Wine oddzielonego tylko ścianą. To tam, zgodnie z tym co się czasem powtarza wypija się 80% importowanych do Polski win z kwerwi . Tam nabyłem za 42 zł Kindzmarauli Marani Pirosmani 2013

Kindzmarauli Marani Pirosmani 2013

Wino jest rubinowe, transparentne. Nos ma intensywny wiśniowo-jagodowy z porzeczkowym akcentem. W ustach okrągłe, z wyraźnie zarysowanym garbnikiem. Owocu jest sporo i to przede wszystkim w nim manifestuje się cukier. Każdy łyk przywodzi na myśl słodkie soczyste wiśnie, do tego odrobina ciemnej morwy. Kwasowości nie ma zbyt wiele, ot tyle by zbilansować i lekko zamaskować słodycz. Przyjemne, choć bardziej do sączenia w zimne popołudnie albo jako towarzysz pogaduch niż jako wino gastronomiczne. Takie wino odrobinę skrojone pod „imieniny u cioci”. Większych emocji nie budzi, ale tez raczej nikt nie odmówi kieliszka. Wino klasy „bezpieczny wybór”. W mojej ocenie dobre czyli 4.0 choć nie jest to moja stylistyka.    

Wino to mój własny zakup


W tej edycji Winnych Wtorków ludzkie losy również zgłębiali:

  

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl

We use cookies to personalise content and ads, to provide social media features and to analyse our traffic. We also share information about your use of our site with our social media, advertising and analytics partners.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings