Winne Wtorki

Winny Wtorek – piknik i szparagi

Napisał Blurppp

„Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało” – ten tytuł nieśmiertelnej komedii mistrza Moliera powtórzyłem chyba ze sto razy wybierając wino na dzisiejszy Winny Wtorek. Właściwie to powinno być łatwo, przecież sam wybrałem temat „Riesling lub silvaner pasujący na piknik i do szparagów”, tymczasem okazało się to trudniejsze niż myślałem.

Temat wina do szparagów jest maglowany w maju rok w rok, chyba każdy kto lubi te wspaniałe sezonowe warzywa wie co do nich podać.  Zresztą chyba nie ma tu jednej prawidłowej odpowiedzi. Generalnie wiadomo białe sprężyste wino o rozsądnej kwasowości, zdecydowanie nie beczkowane. Nie na tyle intensywne, by stłumiło delikatne aromaty warzywa. Jednak zawsze wybiorę wino z Europy (sorry Kuba), z jej północnej części. Co w praktyce oznacza butelkę z Niemiec, Austrii lub z Moraw i coraz częściej wino polskie. Dodatkowo, o ile szparagi są daniem samym w sobie a nie jedynie dodatkiem dobieram wino do sposobu przyrządzenia. Jeżeli podam je z sosem holenderskim wino może być bardziej kwasowe, jak na sposób „babciny” czyi z zarumienioną na maśle tartą bułka, sięgam po coś mniej kwasowego. Jeżeli chodzi o szczepy to chyba najbezpieczniejszym wyborem jest gruner veltliner (veltlinske zelene) i silvaner. Choć niektórzy twierdzą, że równie dobrze sprawdza się miller thurgau i oczywiście riesling. No to pierwszą część zadania mamy przerobioną.

wino-i-szparagi-1

Teraz część drugą czyli wino na piknik. Tu jest trudniej, bo zawartość piknikowego koszyka może być od Sasa do lasa. Przy okazji, nie wiem czy wiecie, ale zawartość pierwszych koszy piknikowych nawiązywała do posiłku zabieranego w pole przez francuskich chłopów. Stąd tradycyjne koszyku  najczęściej dominują sery, oliwki, podsuszane wędliny, owoce suszone i świeże i białe pieczywo i coś słodkiego. Trudno do takiego zestawy dobrać białe wino, bezpieczniej było by sięgnąć po lekkie czerwone. Z drugiej strony wino na pikniku ma też nieść orzeźwienie. Dlatego na piknik najczęściej zabieram butelkę różu. I najczęściej się świetnie sprawdza, byle był ładnie kwasowy. Tu jednak warunki postawione przez niżej podpisanego idiotę ograniczyły wybór do rieslinga i silvanera, a z tych szczepów różu się nie zrobi.

wino-i-szparagi-3

Ponieważ chciałem przynajmniej w jednej części zadania pewność trafienia wybrałem niemiecki zrodzony w Hesji Nadreńskiej  Gunderloch Silvaner  X.T. 2012. Wino z małej, rodzinnej winnicy o 125 letniej tradycji. Choć to wino odmianowe to jest kupażem win bazowych fermentowanych osobno a pochodzących z dwóch siedlisk w okolicach wsi Nackenheim. Pierwsze z nich Rothenberg słynie z win o tonach zielonych, drugie Engelsberg z mineralności. W sumie do butelek trafiło wino bardzo delikatne. W barwie zielonkawe, w nosie delikatne, nie przeładowane, bardziej mineralne niż owocowe i czyste. Drugi nos przynosi powiew agrestu i jabłka na trawiastym podłożu. W ustach delikatne, kwasowość w dolnych rejestrach stanów średnich (czyżby wiek dawał o sobie znać ?), owoc rachityczny (owoce zimowe i powtórzony z nosa agrest), za to pokład mineralności wyraźny, w długim posmaku zmierzający w stronę prawie gorzkawo-słoną. Nie jest to wino rozbuchane, landrynkowe, łatwe. To raczej oszczędny ruchach arystokrata ( tego określenia wobec wina pierwszy raz chyba użył Marcin Jagodziński) narzucający swoje zasady i nie mający dokładnie gdzie co się o nim myśli. Nie spodoba się każdemu, ale miłośnicy stylu nie będą zawiedzeni.

wino-i-szparagi-2

Teraz co do parowania. Ze szparagami sprawdzi się znakomicie, o ile szparagi będą zrobione „po babcinemu”. Co do pikniku i wędlin, tu jest o dziwo też nie najgorzej,choć nie jest idealnie, sytuacje ratuje słonawość w końcówce, umiarkowana kwasowość i charakterna mineralna świeżość. Na szybko próbowałem do koziego sera z ziołami, oliwek ze słoiczka i plasterków salami, było OK zaledwie OK, znam wina które mogły by pasować lepiej, ale za to nie zgrały by się ze szparagami. Ciekawe czy koledzy znają cos co idealnie spełni oba kryteria.  Mój Gunderloch Silvaner  X.T. 2012 do szparagów jest znakomitym wyborem, na piknik zaledwie poprawnym.

Moja ocena to 4,5 czyli dobre plus, kupicie w Krakowi w sklepie Szlachetny Gąsiorek  (Daszyńskiego 2)  za 54 zł.

Wino otrzymałem od importera.    


W szparagowo-piknikowym wydaniu WW udział wzięli również:

Italianizzato

Dolina Mozeli

Czerwone czy białe  

Nasz świat win


 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl