Wino i destylaty

Winnica Srebrna Góra Wino Świętomarcińskie 2019

Napisał Blurppp

To będzie radosny wpis, radosny po trzykroć. No bo powody do radości są aż trzy, choć butelki o których będę pisał są tylko dwie. I nie, nie bójcie się, nie ma tu żadnych pomyłek arytmetycznych. Po prostu czasami to co w butelce jest równie ważne jak kontekst i okoliczności. I wino świętomarcińskie to jest właśnie taki przypadek. Ale po kolei.

Po pierwsze. Kto by przypuszczał, że kiedy krakowska Winnica Srebrna Góra wypuszczała w 2013 roku pierwsze butelki młodego wina tak naprawdę rozpoczynała nową tradycję. Dziś sześć lat później można chyba już tak powiedzieć i to z kilku powodów. Po pierwsze owe lekkie wina z charakterystyczną etykieta z narysowaną lekką kreską gąską wywołały niemalże fale naśladownictwa. I dziś wiele win butelkuje swoje wino świętomarcińskie. Po drugie ów zwyczaj picia młodego polskiego wina wyrwał się z hermetycznego kręgu hipsterów, foodies i winnych freaków i trafił pod strzechy.

W tym roku zauważył to nawet handlowy gigant – Lidl i w okolicach 10 listopada wstawił Świetomarcińskie ze Srebrnej Góry na półki. Tym samym zapewniając dystrybucje młodego polskiego wina od Bugu po Odrę i od Bałtyku po Tatry.  I to jest kolejny powód do radości. Bo od lat narzekamy na dostępność do polskich win. A to wino jest podwójnie dostępne, bo prócz tego że stoi na półkach to jeszcze ma rozsądna cenę. Pamiętam, kiedy kupowałem świetomarcinskie w 2015 roku to płaciłem za nie 50 zł bez groszy. Dziś kupując młodą polska biel i czerwień w komplecie zapłacimy jedynie 30 zł za butelkę czyli bagatela 40% taniej. Jak widać duży ku radości konsumenta może lepiej.

Wino Świętomarcińskie

Wreszcie sama jakość win. Srebrna Góra Świętomarcinskie Białe 2018 będące kupażem zdominowanym przez siegerrebe i solaris z lekką domieszką johannitera i seyval blanc jest zwyczajnie fajne. Pachnie gruszkami, brzoskwiniami i owocami tropikalnymi. W ustach wyraziście owocowe, o przyjemnej kwasowości ale i świadomie pozostawionym cukrze resztkowym idealnie ja balansującym. Dzięki czemu wino jest łatwe w piciu, przymilne a w połączeniu z pewną lekkością idealnie nadaje się na jesienne posiadówki w gronie rodziny czy przyjaciół. (3/6)

Wino Świętomarcińskie

Srebrna Góra Świętomarcinskie Czerwone 2018 to z kolei blend rondo i regenta i jak by wino skrojone pod gęś. W nosie czerwone i czarne owoce, w ustach lekka kwaśność. Nie za wiele ciała, delikatne tony pikantne a w końcówce lekka nuta ziemista. Garbniki utrzymane pod kontrolą a nawet zepchnięte na bardzo głęboki tylny plan, co w wypadku win młodych dla jednych jest zaletą dla innych wadą. Mnie nie przeszkadza, bo bardzo podnosi pijalności i oddala zarzut cierpkości jaki często słyszę od właścicieli mniej wprawionych podniebień. Tu to ryzyko nie istnieje. Między innymi dzięki temu wino jest potoczyste i bardzo łatwe w obcowaniu. Spróbujcie do gęsi lub drobiu w pomidorowo-paprykowym sosie. (3/6)

Oba wina są po prostu fajne i w wypadku win świetomarcinskich tyle wystarczy. Dodam tylko, zę w tym wypadku tak zwany „podatek patriotyczny” nie jest wysoki.  Warto po nie wstąpić do Lidla przed wizytą u znajomych. Pijmy młode polskie wina, niech tradycja rośnie w siłę.  Budowanie fajnych nowoczesnych , pełnych radości zwyczajów jest najlepszą z form nowoczesnego patriotyzmu. 

Wina otrzymałem od Lidl Polska.

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl