Winne Wtorki Wino i destylaty

Winne Wtorki – Tsantali Alexander White

Tsantali Alexander White
Tsantali Alexander White
Napisał Blurppp
Tsantali Alexander White

Tsantali Alexander White

Imiglykos znaczy półsłodki. Odnoszę wrażenie, że to wystarczy by całkiem dobrze odnajdywać się w ofercie greckich wina dostępnej w Polsce, przynajmniej  w ramach tak zwanej masowej sprzedaży. Bardzo to dziwne, biorąc pod uwagę trzy elementy. Pierwszym jest liczona w tysiącach lat grecka tradycja tworzenia i picia wina. Dionizos, bachanalia to wszystko pochodzi właśnie z Grecji. Mało tego, ktokolwiek dziś zacznie studiować historię nowożytnych regionów winiarskich Europy, jeżeli będzie grzebał odpowiednio długo i odpowiednio głęboko prawie zawsze trafi na greckie kolonie, greckich osadników itd. Drugim, nie mniej ważnym, są tysiące rodaków co roku odwiedzających greckie plaże, zarówno te na wyspach jak i kontynentalne. Jakoś nie chce mi się wierzyć by ktoś, kto dla przykładu spędził kilka dni na Santorini choć raz nie spróbował tamtejszych win i nie zagustował w nich.  Powinno to oznaczać, że po powrocie będzie szukał ich na sklepowych półkach. Niestety nic takiego się nie dzieje. Trzecim, nie mniej ważnym elementem jest spora grecka diaspora mieszkająca w Polsce od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Zaskakuje mnie całkowity lub prawie całkowity brak promocji kraju ojców przez tą dość liczną grupę. Co prawda podobno powoli ulega to zmianie czego jasnym dowodem jest wrocławska inicjatywa Wines & Olives, o której myślę bardziej jak o wyjątku niż jak o regule.

Wielka to szkoda, bo winiarstwo greckie ma wiele do zaoferowania. Sam znam je słabo i raczej z literatury. W Grecji byłem raz, w roku 1986, jeszcze jako osoba niepełnoletnia. Wino w tedy nie było mi w głowie, cieszyłem się jak ojciec pozwolił w szklance piwa usta zamoczyć, bo na całego łyka zgadzał się rzadko i niechętnie. Z braku innych możliwości czytam sobie o tych wszystkich greckich autochtonicznych szczepach, o wybitnych producentach, o codziennej obecności wina na greckim stole. Czytam i popijam ta lekturę winem włoskim, francuskim albo hiszpańskim. Bo wino greckie w sklepach albo jest nieobecne albo materializuje się pod postacią różnych imiglykosów.

Tsantali Alexander White

Malownicze winnice Santorini

Teraz za sprawa, co mnie nie dziwi wrocławskiego, bloga Enoeno a właściwie za sprawą prowadzącego ten blog Sławka to wydanie Winnych Wtorków ma być dedykowane właśnie winom greckim. Oczywiście nie chciałem pić w ten dzień rzeczonego imiglykosa, nie chciałem tez pić drugiego z popularnych win greckich czyli likierowego mavrodaphne. Chciałem coś innego, pobiegałem więc trochę po sklepach specjalistycznych i wróciłem z niczym. Win greckich albo nie było w ofercie albo były w cena ponad 100 zł, a win ponad 100 zł chwilowo nie kupuję. Na szczęście gdzieś na dnie piwnicy znalazłem nie najmłodsze zapomniane i mocno zakurzone Tsantali Alexander White 2011 kupione całe wieki temu na jakiejś wysprzedaży w Domu Wina. I tak oto zapomniana butelka musi bronić honoru jednego z najciekawszych krajów winiarskich świata.

Tsantali Alexander White

Różowe grona roditis

Tsantali to producent masowy, produkują miliony butelek do codziennej konsumpcji a potem sprzedają je w rozsądnych cenach. Prawdopodobnie jako pierwsi w Helleadzie zaczęli swoje butelki zamykać zakrętkami a nie korkiem. Kup, otwórz, wypij i baw się przy tym dobrze. Seria Alexander to ich entry level, podstawowe wino dostępne w dwóch wersjach czerwonej i białej. Zawsze jest to blend odmiany międzynarodowej z klasyczną odmianą grecka. Nazwa Alexander determinuje też region pochodzenia. Są to regionalne wina z serca greckiej Macedonii, nie myl z państwem Macedonia. Wino formalnie nosi oznaczenie Protected Geographical Indication Makedonikos.

Jak, że bohaterem wpisu jest wino białe kilka słów o użytych w nich szczepach a właściwie o szczepie. Wino to kupaż sauvignon blanc i roditis. Tego pierwszego przedstawiać nie trzeba wiec kilka słów o drugim. Tym co wyróżnia go na pierwszy rzut oka to kolor jagód. Grona są nie białe, nie czerwone a różowe. Tak różowe, że śmiało możecie wkręcić znajomi że właśnie z niego powstają wina rose. Formalnie szczep zalicza się do odmian białych. Poza Grecją uprawia się go też w Bułgarii, głownie w okolicach kurortu Pomorie. Jest to szczep o silniej kwasowości, dla tego często stanowi dodatek do blendów wnosząc kwasowość i świeżość. Pomieszany z savatiano stanowi bazę dla  Retsiny, typowo greckich win aromatyzowanych żywicą sosny alepskiej (nie alpejskiej, to nie jest literówka). Krzewy roditis są bardzo delikatne i podatne na choroby. W czasie epidemii filoksery jako pierwszy padł ofiarą insekta. Całe lata zabrało winiarzom przywrócenie nasadzeń. Na szczęście robili to z głową i nowe krzewy sadzili nie tam gdzie były krzewy kiedyś a tam gdzie dla tego krzewu są idealne warunki, a lubi on pochyłe słoneczne parcele na wysokości pomiędzy 300-500 metrów n.p.m. Teraz już pora by zobaczyć jak smakuje wino z jego udziałem.

[stextbox id=”info”]Oko słomkowo złote, wyraziste, wino jest dobrze wybarwione. W nosie dominują cytrusy z delikatnym tonem zielonym, agrestowym. W ustach, pomimo wieku bardzo rześkie i silnie kwasowe. Zdecydowanie nie jest to półsłodki imiglykos. Jest żywe, niemalże elektryczne, kwasowość jest cytrynowa z lekkim gorzkawym tonem grejpfruta. Gdzieś w tle pojawia się uwypuklona w posmaku nuta mleczka migdałowego. Są tam też delikatne tony mineralne czasami wybijające się ponad cytrusowy owoc i kwasowość stanowiąca oś tego wina. Zdecydowanie jest to wino stworzone z myślą o greckich upałach. W tamtym klimacie schłodzone pewnie świetnie odświeży. U nas wymaga poczekania na lato albo podania do tłustej ryby albo lekkiej sałatki z dużą ilością sosu winegret. Wino jest całkiem ok, tylko teraz pora nie na nie. Oceniam jako dobre i daje 4.0.   [/stextbox]

 

Nazwa Tsantali Alexander White
Rocznik 2011
Producent Tsantali
Kraj Grecja
Region Macedonia
Apelacja Protected Geographical Indication Makedonikos.
Typ wina spokojne
Kolor wina białe
Smak wytrawne
Klasyfikacja regionalne
Szczepy sauvignon blanc i roditis
Temp. podawania Schłodzone 8-10 stopni
Podawać do Tłuste ryby, owoce morza, sałatki
Do kupienia w Dom Wina
Cena Około 25 zł nie pamiętam dokładnie
Pojemność 0,75l
Ocena 0-6 4,0
Jednym zdaniem Silnie kwasowe z dużym ładunkiem świeżości  
Wino to mój własny zakup

Grecja u innych blogerów

————————————–

Winiacz

Nasz świat win

Pisane winem

Enoeno

————————————–

I jeszcze takie coś bo mi sie skojarzyło 🙂

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl