Winne Wtorki Wino i destylaty

Winne Wtorki. Rumunia na koreańskiej ścieżce.

Napisał Blurppp

Rumunia ma ostatnio w dobrą prasę, przynajmniej wśród szeroko rozumianych ludzi wina. Wojtek Bońkowski w swoim artykule podsumowującym ubiegły rok określił ją mianem wielkiej niespodzianki która powoli traci niesłuszne miano Wielkiej Nieobecnej. Pora by weszła na salony, nawet gdy w tym celu skorzysta z koreańskiej ścieżki.  

Najlepszym dowodem, tego niedawnego pobytu w niebycie była bardzo kiepska frekwencja w pierwszych Winnych Wtorkach poświęconych Rumunii. Trzynaście miesięcy temu wina rumuńskie zainspirowały jedynie dwóch blogerów. Skoro wino z Rumuni nie interesowało nawet ludzi wina, jak mogło interesować przeciętnego klienta. A może przeciętny klient, bo przecież nie bloger, bał się lokalnych szczepów o niewymawialnych nazwach a może te wina po prostu nie były dostępne. Na szczęście chwila od tamtej jesieni minęła, dystrybutorzy  ze szczególnym uwzględnieniem krakowskiego Slow Wine zwanego potocznie Lipową i podkorśnieński Salon Win Karpackich wykonali mrówczą pracę i nauczyli nas co to babeasca a co feteasca. Do tego coraz częściej na etykietach win rumuńskich znajdziemy ogólnie znane nazwy szczepów jak merlot, syrah czy chardonnay.  Po drodze były też dwie edycje EnoExpo, na obu Rumunia była mocno obecna. Ponadto coraz częściej  na łamach Winicjatywy pisze się o winach rumuńskich. Jest więc szansa, że tematyka zaczyna się robić popularna. Pora więc powiedzieć „sprawdzam” i odtrąbić druga rumuńską edycję Winnych Wtorków.

Pomysł by zrobić drugie podejście pochodził od Gustawa z Przy Winie i bardzo mi się spodobał. I to z trzech powodów. Po pierwsze lubię wina rumuńskie i mam ich kilka w piwnicy a jedno w kartonie obok biurka, jest co pić i co opisywać. Po drugie zobaczymy co dziś ciekawego z tego regionu da się kupić. Po trzecie, i tu kamyczek do własnego ogródka, sprawdzimy czy temat jest nośny. W mojej skromnej ocenie wina z Rumuni to jedna z najciekawszych zjawisk na polskim rynku wina, dlatego sorry koleżanki i koledzy blogerzy, ale jak was ta tematyka nie kreci to może warto się nad sobą zastanowić.

Corcova-Reserve-Cabernet-Sauvignon-Merlot-4

Za pretekst do tego wpisu posłuży mi trzecie z win podesłanych przez wspomniany wyżej Salon Win Karpackich Corcova Reserve Cabernet Sauvignon Merlot 2009. Dwa poprzednie opisałem kilka dni temu i były to Corcova Reserve Chardonnay oraz Corcova Reserve Syrah. Dzisiejsze wino się z tamtymi w pewien wyrafinowany sposób łączy. Nim napisze w jaki sposób i dlaczego z tego nawiązania nie do końca jestem zadowolony kilka słów o głownym bohaterze.

[stextbox id=”info”]Corcova Reserve Cabernet Sauvignon Merlot to wino o ciemnej, fioletowej barwie. Nos jest taki jaki kupaż cs z merlotem powinien mieć czyli jest owoc leśny i czarna pożeczka, jest trochę dobrej beczki. W ustach pełne, eleganckie harmonijne i skoncentrowane. Kwasowość jest wyraźna ale nie wwierca się w zęby, garbnik jest wyrazisty ale nie przykry. Pijąc to wino patrzysz raczej w stronę Żyrondy niż Karpat. Duża klasa, zasługuje na 5,5 czyli bardzo dobre z plusem i na znaczek polecam.[/stextbox]

A teraz dlaczego ma do tego wina i do reszty win z tej serii lekką uwagę. Po wypiciu całej trójki mam jakieś nieprzyjemne uczucie, że zamiast z arcydziełami obcowałem ze znakomitymi ale jednak blurppp polecareprodukcjami. W kontekście wspomnianej trójki z Corcovej jakimś magicznym sposobem Rumunia zamieniła się w Koreę a rynek winny stał się rynkiem elektroniki użytkowej a ja wróciłem się do lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Wówczas sprytni Koreańczycy robili znakomite imitacje japońskich wyrobów. Nie podróbki a raczej twórczo wykorzystywali wzorce za morza. Firmy jak Goldstar (protoplasta LG), Daewoo czy wreszcie Samsung miały opinie solidnych producentów, solidnych ale nie twórczych czy innowacyjnych. Ich produkty były dobre jakościowo ale wtórne i adresowane do mniej zasobnego klienta. Ci bogatsi wybierali Sony. Trzydzieści pięć lat później bogatsze o doświadczenie i z większymi zasobami finansowymi uzyskały status najbardziej innowacyjnych firm świata. Dziś to Sony naśladuje Samsunga. Myślę, że podobna droga przed winiarzami z Rumunii, że wybiorą koreańską ścieżkę. Dziś robią tańsze, ale bardzo dobre odpowiedniki win z Burgundii, Langwedocji czy z Bordeaux. Wiem, że to krok pośredni, w przyszłości zaczną produkować wina które już nie będą musiały być z niczym porównywalne, wina prawdziwie rumuńskie i to inni będą do tego poziomu dążyć. Przecież leżą na 45 równoleżniku a to zobowiązuje.

I tylko jedno mnie smuci. Rynek nowych technologii rozwija się w tempie jakie nie ma swojego odpowiednika a i tak Koreańczycy by przejść z roli naśladowców do roli lidera potrzebowali jednej trzeciej wieku. W wypadku wina potrwa to wielokrotnie dłużej. Więc pewnie drogi czytelniku ani ty ani ja tej zmiany nie doczekamy.

 

Nazwa Corcova Reserve Cabernet Sauvignon Merlot
Rocznik 2009
Producent Corcova
Kraj Rumunia
Region Oltenia
Apelacja D.O.C Mehedinti
Typ wina spokojne
Kolor wina czerwone
Smak wytrawne
Klasyfikacja jakościowe
Szczepy cabernet sauvignon i merlot
Temp. podawania schłodzone  8-10 stopni
Podawać do dobry stek
Do kupienia w Salon Win Karpackich
Cena 69 zł
Pojemność 0,75l
Ocena 0-6 5,5
Jednym zdaniem Rumun o bordoskim charakterze
Wino otrzymałem Salonu Win Karpackich  

Rumunia u innych blogerów

Nasz świat win

Italianizzato

Przy winie

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl