Winne Wtorki Wino i destylaty

Winne wtorki – Porta Reserva Pinot Noir

Porta Reserva Pinot Noir
Porta Reserva Pinot Noir
Napisał Blurppp
Porta Reserva Pinot Noir

Porta Reserva Pinot Noir

W poprzednim wpisie obiecałem wam kontynuacje cyklu katalońskiego, ba zapowiedziałem właśnie na dziś kolejny odcinek. Na spełnienie tej obietnicy musicie jednak poczekać do czwartku, bo dziś przecież jest winny wtorek.

Tym razem temat wybrał Mariusz z bloga „Pisane Winem”. Zaproponował pinot noir z Chile. Powiem szczerze, że średnio mnie ten temat ucieszył, głownie dlatego że większość win z nowego świata dostępnych za rozsądne pieniądze to wina w ciężkim, przeładowanym stylu. Stylu który z miesiąca na miesiąc odpowiada mi mniej. Zresztą łatwo to zauważyć, wina nowoświatowe na bloga trafiają rzadko. Taki mam gust i nic na to nie poradzę. Nie oznacza to, że wszystkie wina pozaeuropejskie są złe. Trafiają się perełki, ale po pierwsze trudno od ręki je kupić, po drugie nie należą do tanich.

W tym miejscu na chwilę odejdę od meritum i wrzucę taką małą obserwację. Od jakiegoś czasu na stronach Gazeta.pl można znaleźć filmiki w których Wojtek Bońkowski, naczelny Winicjatywy, recenzuje kolejne winne oferty. Każdy taki filmik natychmiast zostaje licznie skomentowany, zaś lektura tych komentarzy to przeżycie samo w sobie. Pominę wszystkie insynuacje. ile to prowadzący kasy dostaje, że akurat te a nie inne wina wskazuje jako godne uwagi, pominę bo z tak skrajną głupotą się nie polemizuje. Skupię się na tych gdzie to czytelnicy sobie wina polecają, a polecają sobie najczęściej półsłodką kadarke (bo mało kwaśna i tania a kopie) i właśnie wina nowoświatowe. Te ostatnio to podobno najlepsze wina na naszej planecie, a etykiety francuski, włoskie czy hiszpańskie to tylko niesmaczne sikacze. Pije się je jedynie z tego powodu, że mainstramowi dziennikarze i „salon” je pije. Pijemy je bo chcemy się snobować, ogólnie pijący wino to ofiary spisku.  Ja też zostałem poddany praniu mózgu i wybieram wina z Europy.

Czasami jednak ktoś wybierze za ciebie i musisz sięgnąć po pinota z Chille. Mój pierwszy wybór padł na jakiegoś z trzech pinotów od Leydy dostępnych w sklepie Marka Kondrata, kiedyś na publicznej degustacji próbowałem dwa z nich i były fajne. Powiem więcej, nawet w poniedziałkowe przedpołudnie to ciągle miało być to wino. Około 16.00 plany uległy zmianie, wspomniany sklep jest w sąsiedztwie AGH, co teraz, po powrocie studentów oznacza godzinę na dojazd i z półtorej na powrót. Taki to miasto ten Kraków, zakorkowane. Dlatego poszedłem na łatwiznę i w drodze z pracy zatrzymałem się w markecie Auchan i tam nabyłem jedyny dostępny chilijski pinot noir, i tak przez przypadek na mój stół trafił Porta Reserve Pinot Noir.

Winiarska mapa Chile

Winiarska mapa Chile

Zacznijmy od metryczki. Porta to nie nazwa producenta a linii produktowej, czy może raczej brandu. Producentem jest ceniony producent Dos Andes Wines. Słowo reserva w nazwie oczywiście nic nie znaczy. Wino powstało w leżącej w regionach południowych (500 km na południe od Santiago) Dolinie Bio Bio, która jak drugim po Malleco Valley, najbardziej na południe wysuniętym regionem winiarskim Chille. Uprawy winorośli wynoszą tam około 450 hektarów, z czego 160h to właśnie pinot noir. Region warunkami klimatycznymi przypomina północne regiony Francji, w tym Burgundię.

Porta Reserva Pinot Noir

Inne wina od tego producenta krytyka ocenia wysoko. A ja nie wiem czy mam ochotę tych win spróbować.

Producent co jakiś czas podsyła swoje produkty do biura Roberta Parkera a ten je ocenia, zwykle na 89-91 punktów. Tyle tylko, że na liście zrecenzowanych win z linii Porta nigdy nie ma Reserva Pinot Noir. Albo nie podsyłają, albo ocena jest nie zadawalająca i nie ma się czym chwalić. Przekonajmy się sami, wino jest już w kieliszku.

[stextbox id=”info”]W barwie jasno czerwone z otokiem niemalże różowym. W nosie, bardzo powściągliwym i mało wylewnym,  początkowo delikatna i typowa dla pinotów kiszonka a potem jest mokre drewno z pod którego z wielką nieśmiałością bardzo powoli starają się wydostać nuty malin. W ustach jak to w pinotach raczej mało ciała, jest delikatnie zarysowany czerwony owoc, gdzieś tam po kubkach smakowych pląta się truskawka. Wszystko to na granicy wyczuwalności. Kwasowość bardzo niska, przez co wino jest płaskie czy wręcz mdłe. Garbniki bardzo delikatne wyczuwalne dopiero pod koniec. Wino jest bardzo krótkie, i nie mówię tu o krótkim posmaku a o tym że wino jeszcze będąc w ustach już traci smak. Jak by tego było mało sprawia wrażenie rozwodnionego. Jedyne co mnie zaskoczyło, to pomimo 13,5% alkoholu, w tak wodnistym winie udało się go ukryć. Tak wiem na początku tekstu narzekałem, że nie lubię win napakowanych ale tu jest wino anorektyczne. Mnie nie przekonuje, daje się wypić, tylko po co. Pomimo dyskontowej ceny 26,86 zł nie warto. Oceniam na dopuszczający z plusem czyli na 2,5.[/stextbox]

Takimi winami to mnie polscy handlowcy do Nowego Świata nie przekonają. Przecież pomiędzy karkiem na sterydach a anorektykiem jest jeszcze wszystko pośrednie.

I jeszcze jedna uwaga, w tej cenie w Lidlu czy Biedronce kupicie znacznie smaczniejsze wino, do tego wino z Europy.

Nazwa Porta Reserva Pinot Noir
Rocznik 2013
Producent Dos Andes Wines
Kraj Chile
Region Bio Bio Valley
Apelacja
Typ wina spokojne
Kolor wina czerwone
Smak wytrawne
Klasyfikacja jakościowe
Szczepy pinot noir
Temp. podawania temperatura pokojowa 16-18 stopni
Podawać do Coś bardzo lekkiego, co nie zagłuszy wina, może kurczak w szarym sosie
Do kupienia w Auchan
Cena 26,86 zł
Pojemność 0,75l
Ocena 0-6 2,5
Jednym zdaniem W nosie powściągliwe, w ustach rozwodnione, do tego płaskie
Wino to mój własny zakup

 

Chilijskie pinoty u innych blogerów

——————————————-

Nasz świat win

Pisane winem

Czerwone czy białe

——————————————-

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl