Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Winne Wtorki Wino i destylaty

Winne Wtorki – El Coto Crianza

El Coto Crianza
El Coto Crianza
Napisał Blurppp
El Coto Crianza

El Coto Crianza

Ten edycja Winnych Wtorków odbywa się pod dość szerokim hasłem „te co skaczą i fruwają na wino zapraszają”. Jeżeli rozpoznałeś parafrazą jakiej piosenki i z jakiego programu* ten tekst pochodzi to znaczy że, jesteś, podobni jak ja, starszy od węgla. Wracając do tematu, pijemy wina ze zwierzakiem na etykiecie, reszta bez znaczenia. Może być białe, czerwone różowe a nawet żółte. Kontynent , kraj i region są nieistotne. Przeglądając własna kolekcję trafiłem na przywiezioną mi przez tatę z Hiszpanii butelkę Rioja El Coto Crianza 2008, swoją drogą szkoda, że tata nie przywiózł reservy . Na etykiecie pręży się jakaś rogacizna, prawdopodobnie jeleń. Czyli butelka się kwalifikuje.

Powstała w założonej w 1970 roku winnicy, założonej pod auspicjami jednego z banków, jest to informacja o tyle istotna , że przez wiele lat mogła sobie pozwolić na pełną reinwestycję wypracowanych zysków, nie martwiąc sie ewentualnymi problemami finansowymi. W międzyczasie kilkakrotnie zmieniała właścicieli, wszyscy oni traktowali jednak przedsiębiorstwo jako obiekt reprezentacyjno-prestiżowy , często jako pieszczocha w grupie kapitałowej, miejsce wypoczynku i nieoficjalnych spotkań, na których oczywiście lało się wino, musiało więc być dobre. W roku 1997 winnica powoli zaczęła się wybijać na niezależność, stając się pierwszym hiszpańskim przedsiębiorstwem winiarskim notowanym na giełdzie. Od tamtego czasu jest zarządzana przez tandem składający się z legendarnego enolog Pedro Guasch oraz  dyrektora sprzedaży Julián Díez. Utrzymując spory wolumen produkcji a równocześnie wysoką jakość stali się bardzo zyskownym przedsięwzięciem. W roku 2001 finansowy miesięcznik Forbes umieścił ich na liście 100 najlepszym małych firm, notowanych na rynkach finansowych świata. Tyle o pieniądzach, pora przyjrzeć się winu.

Powstało z mieszanych w nieznanych proporcjach gronach szczepu tempranillio rosnących w trzech głównych regionach apelacji czyli Baja, Alta oraz Alavesa. Na wszystkich działkach obowiązuje zielony zbiór , a wydajność jest ograniczana do 40 hl/ha. Potem wino winifikowane jest w zbiornikach z kontrolowaną temperaturą i starzone, najpierw przez 12 miesięcy w dębie a potem przez 6 w szkle.

Po tym procesie otrzymujemy rubinowe wino o zapachu wiśni i truskawek posypanych wanilią. Na szczęście nie są to zapachy budyniowe. Miedzy tymi słodkimi tonami plącze się również rustykalny ton skóry. W ustach gładkie, jedwabiste, o przyjemnej kwasowości, owocowe, ale daje się wyczuć spadek po beczce o wyraźnych anyżowych nutach. Taniny delikatne. Wino ma tylko jedną wadę, jest zbyt krótkie , sam finisz zbyt beczkowy, zabijając początkową owocowość.

Pomimo jelenia na etykiecie nie próbuje zrobić z konsumenta jelenia. Dobrze to o nim świadczy

 

Nazwa: El Coto Crianza

Rocznik: 2008

Producent: Bodega El Coto

Kraj: Hiszpania

Region: Rioja

Apelacja: DOC Rioja

Typ wina: spokojne

Kolor wina: czerwone

Smak: wytrawne

Klasyfikacja: jakościowe

Szczepy: 100% Tempranillo

Temp. podawania: temperatura pokojowa 16-18C

Podawać do: klopsiki w sosie pomidorowym, dania z drobiu w ciemnych sosach

Pojemność:0,7 l

Do kupienia w: import własny

Cena: około 8 euro

Ocena 0-6: 4,5

Jednym zdaniem: przyzwoite, ale bez wodotrysku, nie zrobi z ciebie jelenia.

Wina otrzymałem w prezencie od bliskich

—————————————————

W tej edycji pili również

 Winettoo pił żabę

Joungleur z kolei szukał orła cień

Winniczek też ma orła, ale u niego to orzeł izraelski

Czerwone czy białe piło węgierskiego psa

—————————————————

* ów program to oczywiście „Zwierzyniec” z genialnymi gawędami Michała Sumińskiego

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl