Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Winne Wtorki Wino i destylaty

Winne Wtorki – Barbadillo Sherry Cream Sweet

Napisał Blurppp

Sherry to osobny wszechświat win. Jeszcze kilka dekad temu uważano je za najpopularniejsze wino świata. Już sama nazwa jest pełna sprzeczności, wino jest hiszpańskie a nazwa angielska, bo to właśnie Brytyjczycy importujący sporą cześć produkcji wynieśli to wino na salony. Każdy miłośnik powieści wiktoriańskiej wcześniej czy później trafi na opis obiadu kończącego się wyjściem panów do biblioteki gdzie na zwieńczenie posiłku delektowali się cygarem i kieliszkiem sherry. Dziś sherry podobnie jak owi gentelmani odchodzi w niebyt. Wizyta w sklepie z alkoholami i zapytanie o sherry najczęściej kończy się na pokazani nam butelki wiśniówki. Szkoda, pora więc w ramach Winnych Wtorków to wino przypomnieć. Nie zdziwię się jeżeli przynajmniej klika etykiet się powtórzy, wybór na polskim rynku jest więcej niż skromny. Nim jednak skoncentruje się na stojącej przede mną butelce kilka słów o procesie powstawania, jest on bowiem zdecydowanie różny od innych win.

Nie było by sherry gdyby nie dwa, na pozór sprzeczne ze sztuką winiarską zabiegi. Pierwszy z nich to poddanie młodego wina działaniu „kwiatu” czyli flor jak Andaluzyjczycy nazywają grubą warstwę drożdży która rośnie na otwartych kadziach z młodym, wzmocnionym winem. Specyficzny suchy klimat wysoko płaskowyżu pomiędzy miasteczkami El Puerto de Santa Maria, Jerez de la Frontiera i Sanlucar de Barrameida czasami zasysający oceaniczną wilgoć jest jedynym miejscem gdzie flor rośnie i jest gruby i puszysty. Towarzyszy mu proces utleniania wina, które powoli zmienia swój charakter oraz swoją barwę ciemniejąc z każdą chwilą.

Drugim z procesów jest stopniowe mieszanie win z różnych roczników. Odbywa się on w specyficzny, wyrafinowany i bardzo powolny sposób. Beczki ułożone w stos łączy się między sobą, a następnie każdy poziom wypełnia innym rocznikiem, przy czym wina najmłodsze znajdują się na szczycie a najstarsze na spodzie. Płyn przenika przez wszystkie warstwy by w końcu stać się jednolity, wówczas z najniższej beczki upuszcza się wino przeznaczone do butelkowania. Bierze się jednak jedynie 1/3 zawartości, reszta bierze udział w kolejnych cyklach. Proces mieszania trwa kilka miesięcy. A najstarsze roczniki są obecne w systemie nawet przez 70 cykli. Takie mieszanie sprawia że wino przestaje być zależna od bieżącego rocznika i jest powtarzalne.

Na koniec parę słów o typie sherry które wybrałem na dziś. Jest to Sherry Cream. Nazwa nie jest obecna w hiszpańskim prawie winiarskim, wymyślili ja Brytyjczycy na określenie najgęstszego, kremowego sherry powstającego z podsuszanych przez tydzień celem zwiększenia koncentracji cukru winogron szczepu pedro ximénez. Tak naprawdę jest to podbarwione wino typu Oloroso czyli wino pachnące, leżakujące od 3 do kilku lat.

Po zbyt długim wstępie czas otworzyć butelkę. Wybrałem Barbadillo Sherry Cream Sweet. Zresztą wybrałem to za dużo powiedziane, tylko to było dostępne. Producentem jest firma rodzinna szczycąca się tradycją tworzenia sherry od 1821, wytwórnie znajduje się w Sanlucar de Barrameida. To tam na samym wybrzeżu flor jest najbardziej okazały. Bodega zaliczana jest do grona najbardziej cenionych producentów. Spójrzmy teraz do kieliszka. Wino ma piękną ciemnokarmelową barwę, nos to rodzynki i odrobinę zapachy drożdży. W ostach oleiste, gęste. O dziwo na początku w ustach nie pojawia się słodycz a lekka goryczka typowa dla suszonych orzechów włoskich, po chwili w ustach pojawia się smak rodzynek, potem słodycz i ciepły, rozgrzewający alkohol. Finisz to znowu orzechy i słodkie rodzynki. Otwierając butelkę bałem się że wino będzie mdląco słodkie, nie jest. Jest głębokie, aromatyczne pełne smaku ale nie jest zamulające, przynajmniej pite w rozsądnych ilościach. Kiedy pisze te słowa za oknami pada, to wino właśnie na taką pogodę. Mając przy sobie butelkę albo i dwie śmiało można powiedzieć że zima nam nie straszna, a po trzecim kieliszku łatwo zrozumieć Sir Francisa Drake’a, że w 1587 roku zdecydował się podpalić sąsiadujący z Jerez Kadyks i zniszczyć hiszpańską flotę by ukraść 3000 beczek sherry.

Nazwa: Barbadillo Sherry Cream Sweet

Producent: Bodegas Barbadillo

Kraj: Hiszpania

Region: Andaluzja

Apelacja: DO Jarez

Kolor wina: białe

Smak: słodkie, wzmacniane

Klasyfikacja: jakościowe

Szczep: 100% pedro ximénez

Temp. podawania: 16-18 stopni

Podawać do: Desery, samo

Pojemność:0,7 l

Miejsce zakupu: Selgros

Cena: 22,50 zł

Ocena 0-6: 5,5

Jednym zdaniem: Na mróz, na deszcz, na poprawę humoru i na rozgrzewkę.

Wpis powstał w ramach inicjatywy Winne Wtorki

W chwili gdu publikuje ukazał się już wpis Winniczka , To co pijemy i Jongleur

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl