Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Podróże Wino i destylaty

Blatnice – W poszukiwaniu burczaku

Napisał Blurppp

Zapraszam na kolejną mini fotorelacje z naszej zeszłorocznej wycieczki rowerowej po Morawach. Tym razem zapraszam was na bardziej chodzony niż jeżdżony kawałek trasy. Po intensywnym przedpołudniu w Żninie spędzonym na zwiedzaniu dziedzictwa Baty spakowaliśmy rowery do auta i wybraliśmy się w serce regionu Białych Karpat. Miejsca bardzo ciekawego a równocześnie leżącego poza głównymi szlakami turystycznymi.

Swoja wizytę zaczęliśmy w urokliwym miasteczku Uherski Brod. Miasteczko jest małe i zamiast rowerów był spacer, ale spacer przesiąknięty historią. Miasteczko wręcz kipi pamiątkami przeszłości od średniowiecza po II Wojnę Światową. Do tego w swojej kameralności jest urocze.

Rynek w Uherskim Brodzie. W tle słynny kościół Czarnej Madonny

Potem 15 minutowy skok i ruszamy w poszukiwaniu barczaku, a najbliżej jest do Blatnic czyli jednej z najbardziej czarujących wsi winiarskich na Morawach. I znów wsi zupełnie omijanej przez turystów. Do Blatnic mam podejście mocno nabożne, bo przez cale lata jeździłem tam na winny festiwal – Putování po blatnických budach. Te zaś są zwykle w maju, wiosną kiedy winorośl dopiero rozpoczyna wegetację. Teraz mam szansę odwiedzić te wieś we wrześniu, w czasie zbiorów i spróbować burczaku od zaprzyjaźnionych winiarzy. 

Blatnice pod Svatým Antonínkem

Dziś region Blatnic doczekał sie statusu apelacyjnego klasy AOC

Mniej zorientowanym już tłumaczę czym jest burczak. To delikatnie sfermentowany moszcz winogronowy. Słodki, o lekkiej zawartości alkoholu, zdecydowanie musujący i pyszny. 

Burczak jest wszędzie 🙂

Blatnice pod Svatým Antonínkem

Przed zakupem koniecznie trzeba zdegustować, Najlepiej w piwnicy

Ponieważ burczak to wyrób ultra sezonowy, dostępny przez kilkanaście dni w roku trzeba sie nim nacieszyć, czyli pić w dużych ilościach. 

Gdyby ktoś chciał wiedzieć ile kosztuje taka półtoralitrowa butelka szczęścia to odpowiadam 80 czeskich koron czyli około 13 zł .

Po zakupach wybraliśmy sie na kolejny spacer na wzgórze pod kaplicę św. Antoninka, a tam już można nacieszyć oczy wspaniałymi widokami. 

Blatnice pod Svatým Antonínkem

Winnice w około Blatnic

Blatnice pod Svatým Antonínkem

Blatnice widziane z góry

Szpalery we wrześniowym słońcu

W oczekiwaniu na zbiór

Podobnie odmiany ciemne

Charakterystyczna aleja przy kaplicy św. Antonin

Blatnice pod Svatým Antonínkem

Kaplica św. Antoninka

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl