Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Wino i destylaty

W Krakowie też mamy to COS

Napisał Blurppp

Od mocnego uderzenia rozpoczął się sezon degustacji w Magazynie Wina. Na pierwszy ogień poszły sycylijskie wina z Azienda Agricola COS, wina absolutnie różne od tego co zwykle znajdujemy w kupionych w dyskontach, ale i w sklepach specjalistycznych butelkach oznaczonych napisem Sicily. Do tego wina które chyba jako pierwsze w tej dekadzie zasłużyły na status kultowych, czy wręcz legendarnych.

W winach COS wszystko jest inne, nie takie jak byśmy się spodziewali po winach z południowo wschodniej części wyspy. Choć nie zawsze tak było. Jeszcze 15 lat temu, przed rokiem 2000 powstawały tam wina interesując, ale nie aż tak odmienne. Tworzono je w starych, przywożonych z Burgundii beczkach. Ale beczki, jak to beczki każda inna, wymagały ciągłej uwagi. Rozłoszczony tym właściciele rozpoczęli poszukiwania innych pojemników, które z jednej strony dawały by szansę na realizacje pomysłów winemakera, z drugiej były identyczne. Przełom nastąpił podczas wizyty w Gruzji. Zafascynowani „bezobsługowym” procesem powstawania wina postanowili przenieść zobaczone wzorce na Sycylie. Import klasycznych kwerwi z powodów formalnych nie był możliwy, na szczęście udało się znaleźć w Hiszpanii wytwórcę czterystulitrowych amfor. Na gruziński sposób wkopano je po szyjki w ziemie. Dziś właśnie w nich powstaje jedna z linii win – Pitos.

Kolejnym rewolucyjnym podejściem było stworzenie glazurowanych kadzi cementowych. Wybór takiego zbiornika był podyktowany neutralnością wobec owocu. Nie zrezygnowano jednak z beczek, część win wciąż dojrzewa w dużych beczkach z dębu słoweńskiego.

Oferta win nie jest specjalnie szeroka, to raptem 10 etykiet, które dzięki unikalnemu, opatentowanemu kształtowi butelki wyróżniają się na półce. Zresztą z butelką wiąże się anegdota. Podczas rozbudowy winnicy kopiąc fundamenty robotnicy odnaleźli kilkusetletnią butelkę, jej kształt został skopiowany i dziś stałą się jednym ze znaków rozpoznawczych Azienda Agricola COS.

Na uwagę zasługują jeszcze dwa fakty, po pierwsze bardzo dogodne usytuowanie działek. Krzewy rosną na wysokości 250 m n.p.m, tuz przy wysokich górach, z których nocami schodzi zimne powietrze chłodząc krzewy i owoce a tym samym wydłuża czas wegetacji dając im czas na zyskanie pełnej dojrzałości aromatycznej. W dzień śródziemnomorski upał łagodzi wiatr znad morza.  Drugą informacją, dla mnie mniej znacząca jest certyfikowana biodynamiczny uprawa i produkcja wina. czas tam liczy się nie w miesiącach a w księżycach. Jakoś na mnie nie robi to wrażenia.

Miałem okazję spróbować zawartości pięciu charakterystycznych butelek.

cos-1

Cos Pithos Bianco 2013 ( 100% grecanico) – wino powstaje z fermentowanych w całości, jedynie odszypułkowanych owoców. Proces odbywa się spontanicznie w amforach. Wino później leżakuje na skórkach. W efekcie powstaje wino zaskakujące, początkowo przytłaczające nutami warzywnymi, z czasem ujawniające tony herbaciane, kwiatu pomarańczy, brzoskwiń. W ustach skoncentrowane, o świetnej kwasowości i atłasowej teksturze, pomimo wyraźnie obecnych garbników. (moja ocena bardzo dobre 5.0, cena 155 zł )

cos-2

Cos Frappato 2013 – fermentacja i wstępne dojrzewanie w cemencie, później butelkowane. To niezwykle lekkie czerwone wino, o zapachu czerwonych owoców, głogu i kwantów hisbicusa. W ustach delikatne, o wycofanej kwasowości, prawie pozbawione garbnika. W ustach nuty naparu z kwiatów malwy, czerwonych owoców i delikatnych przypraw. Bardzo delikatne, o olbrzymiej pijalności. (moja ocena bardzo dobre plus 5.5, cena 115 zł )

cos-3

Cos Nero di Lupo 2014 (100% nero d’avola) – zrobione bez kontaktu z drewnem, fermentowane w cemencie, później butelkowane. Wino zupełnie odchodzące od stereotypu asfaltowych, konfiturowo-beczkowych nero d’avola jakich wiele na rynku.  Stosunkowo lekkie, pełne dojrzałych, soczystych wiśni i czereśni z delikatnym pikantnym tonem i odrobiną tonów ziemistych. Chwilami wybijają się tony mięsne. Świetna rzecz. (moja ocena bardzo dobre 5.0, cena 115 zł )

cos-4

Cos Pithos Rosso 2013 (frappato 40%, nero d’avola 60%) – kolejne wino z amfory. Powstające identycznie jak wino białe czyli z razem fermentujących owoców które jedynie odszypułkowano. Wino jest niezwykłe. Silnie owocowe, pokazujące wręcz w modelowy sposób jak powinny smakować ukryte w winie jeżyny i maliny. Jak by tego było mało pojawiają się tony różane, i delikatny ton kredowy. Do tego troszkę azjatyckich ziół i nic więcej nie potrzeba. (moja ocena bardzo dobre 5.0, cena 155 zł)

cos-5

Cos Cerasuolo Di Vittoria Classico 2012 (frappato 40%, nero d’avola 60%) – identyczny jak w wypadku Pithos Rosso dobór szczepów, identyczne są też proporcje. To co te wina różni to metoda winofikacji.  Cerasuolo fermentuje w cemencie, potem jest muskane beczka i dopiero trafia do szkła. W efekcie jest to wino odrobinę inne, o silniejszych akcentach kwiatowych i przyprawowych. Mnie to wino zachwyciło, głównie dzięki wyraźnej owocowości i pewnej niebanalności. Z jednej strony pije się prawie samo, z drugiej każe zastanowić nad każdym łykiem. Kompleksowe, niejednoznaczne, ujmujące. (moja ocena celujące 6.0, cena 140)

Prezentacje i degustacje z pasją i ogniem w oczach prowadziła Joanna Dubrawska, która na co dzień pracuje w Azienda Agricola COS.

Importerem win z Azienda Agricola COS jest Vini E Affini.

W Krakowie kupicie w Magazyn Wina.

Ciekawie o winach Cos napisał kilka dni temu Sławek Sochaj, spójrzcie koniecznie Dlaczego COS ma to coś

Degustowałem na zaproszenie Vini E Affini spersonalizowanym w osobie Grzegorza Króla.  

 

 

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl