Codzienność

Unia Europejska domaga się znacznej podwyżki cen diesla

Napisał Blurppp

Jutrzejszy dzień czyli 13 kwietnia 2011 roku ma szansę zapisać się czarnymi literami w kalendarzu większości kierowców. Unia chce zatrzymać proces „dieslezacji” Europy. Od bliska 30 lat większość krajów europejskich , wyjątkiem jak zwykle są wyspiarze, stosowała niższe stawki podatkowe na olej napędowy. Tłumaczenie było jasne i zrozumiałe. To właśnie diesel jest paliwem gospodarki. Ciężarówki, komunikacja miejska, sprzęt rolniczy czy ciężkie maszyny budowlane są zasilane właśnie tym. Ponieważ kierowcy to wbrew pozorom ludzie racjonalni również auta osobowe o napędzie wysokoprężnym, choć droższe, sprzedawały się lepiej. Na rynku niemieckim czy w krajach Beneluksu ilość nowych aut z takim silnikiem przekroczyła już 95%. Wiadomo, na start płace więcej, potem zapłacę mniej za eksploatację. Duży popyt spowodował również skokowy wręcz rozwój silników diesla. W ciągu ostatnich 20 lat wydajność energetyczna została prawię podwojona, zaś zużycie paliwa niemalże obniżono o połowę. Natomiast o intensywnym rozwoju silnika benzynowego raczej mówić nie można. Pojawiło się kilka ulepszeń ale skok nie została dokonany. W efekcie czego kierowca poruszający się samochodem napędzanym olejem wysokoprężnym zużywał znacznie mniej paliwa niż jego kolega jadący autem napędzanym benzyną. Oznaczało to, że mniej kasy zostawił na stacji paliw czyli mniej płacił podatku.

Jakiemuś sprytnemu urzędasowi z Brukseli się to nie spodobało. Postanowili zgodnie z panująca w UE zasadą wyrównanie przez podniesienie wyrównać podatki. W tej chwili mówi się że nie będziemy już płacić podatku za ilość paliwa ale za wartość kaloryczną. Ponieważ olej napędowy jest znacznie bardziej kaloryczny więc … Po ludzku, jeżeli stosowna dyrektywa wejdzie w życie, a ma wejść od 2013 roku za litr diesla zapłacimy o 80 groszy więcej.

Podobno ma być okres przejściowy czyli realne wprowadzenie podwyżek nastąpi w 2018 roku. Ponieważ diesel to paliwo gospodarki, jak pisałem na wstępie wszystko podrożeje i i to w sposób przy którym 1% wzrost VATu będzie pieszczotą. Ciekawe ile podobnych niespodzianek ma dla nas jeszcze Unia.

Na marginesie zapytam jeżeli sytuacja wymusi na producentach szybki rozwój aut napędzanych wodorem, energią elektryczną albo moczem konia to czy wtedy UE dowali na te paliwa równie absurdalne podatki, bo przecież trzeba wyrównywać przez podwyższanie.

P.S.

Dziś miała być debata z blog.pl, ale o Smoleńsku już pisał więcej nie będę

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl