Podróże

Tunezja na wakacje, nie dziękuje

Tunezja autor z TroglodytaNie tak dawno Pan Prezydent bredził coś o Polakach na plażach Tunezji. I zacząłem sie zastanawiać dlaczego im tak źle życzy. Są na świecie fajne kraje arabskie, np. Egipt albo Maroko, są tez nie fajne, takim krajem jest właśnie Tunezja. A właściwie nie cała Tunezja, a jej kurorty czy szerzej, 50 kilometrowy pas wzdłuż wybrzeża. Nim zacznę wypowiadać się bardzo krytycznie musze powiedzieć że najpierw odwiedziłem kilkukrotnie Egipt i raz Maroko. Ciągle jednak słyszałem od różnych ludzi, jakie to wspaniałe wakacje można mieć w Tunezji. Ile cudownych i tajemniczych miejsc można zobaczyć itd. Itd. Postanowiłem sprawdzić co w tej Tunezji piszczy i ruszyliśmy. Wróciłem zniesmaczony. Nim do końca skrytykuje ten kraj napisze co jednak warto zobaczyć.

1) Touzer i zjeść tam daktyle. Małe miasteczko na skraju Sahary, znakomite daktyle , podobno najlepsze na świecie. Naprawdę całkiem smaczne, choć royal dates z Risani w Maroku smaczniejsze.

2) El Jem – Gigantyczny amfiteatr z czasów rzymskich, zobaczyć warto. Rzymskim Colloseum nie zaskakuje

3) Matmata – Kraina Troglodytów, miejsce gdzie kręcono Star Wars. Tak naprawdę jedno z trzech miejsc dla których wrócił bym do Tunezji. Bezwzględnie koniecznie trzeba zobaczyć.

4) Chebika, Tamerza i Mides – trzy oazy czy tez osady na pograniczu z Libią. Zachwycające kaniony. Warto poświecić na nie cały dzień.

5) Tunis- muzeum Bardo. Niezwykłą kolekcja sztuki w znacznej części pochodzącej z Kartaginy. Buty spadają szczególnie jak się podziwia mozaiki

6) Maczet w Kairuan, a właściwie kompleks meczetów. Warto zobaczyć bo potem nie wpadać w paranoje że katolickie świątynie są duże i ociekają bogactwem.

A dlaczego Tunezji nie lubię ? Bo to kraj który za drobne euro pozbył sie znacznej części swojego kulturalnego dziedzictwa. Wybrzeże to mała Europa a właściwie jej karykatura pełna prostytutek, alkoholików, miejsc hazardu itd. Mają tam sporo francuskich i niemieckich emerytów którzy wydają u nich euro w zamian pozbyli się duszy, swojej własnej tunezyjskiej duszy. Plaże brzydkie, zaśmiecone i kamieniste. Do tego nie są bezpieczne, w przeciwieństwie do plaż egipskich, które są prywatne.

Wszystkie te wady bym zniósł. Jest jednak jeszcze coś, czego znieść nie potrafię. Tym czymś są męskie prostytutki polujące na 50 letnie Europejki wśród których jest sporo Polek. Nie jestem kołtunem ale widok 19 latka który przy basenie obściskuje się z panią która mogła by być jego babką mnie mierzi. W normalnych warunkach nawet by na nią nie popatrzył a tu ona i jej portfel mogą być przepustką do Lepszego Świata, do Europy. Ona czuje się podziwianą i za to płaci, on ma nadzieje, że ona go pokocha i zabierze. Ona mu nie mówi, że jest żona i matką, że mąż woli golfa i spotkania z kolegami z rady nadzorczej niż jej towarzystwo, dzieci już się wyprowadziły wiec ona „zwiedza świat” za pieniądze męża. Tak naprawdę po prostu ucieka od miejsc w których utraciła młodość, ucieka od codzienności od poczucie bycia niepotrzebną. On jej nie mówi, że tak naprawdę to się nią brzydzi, ale ma dość pracy jako kelner czy kucharz w hotelu albo jako czyściciel basenów i chce do Europy. A ona jest dla niego po prostu brama do ziemi obiecanej. A jak nie ona to jej portfel.

A ja nie chcę odpowiadać na pytania mojej córki, tato co on w niej widzi ??? Napiszecie, wszędzie tak jest. Pewnie tak ale nigdzie nie na taką skalę i nigdzie nie aż tak przy zaświeconym świetle i odsuniętych firankach. Inni powiedzą, że sobie wymyślam. To popatrzcie na to forum.

Podsumowując, chcesz zwiedzać jedź do Maroka, dużo ciekawszy kraj a sam Marrakesz dostarcza emocji za całą Tunezję. Chcesz odpocząć wybierz Egipt. Lepsze jedzenie, wyższy standard, porównywalna cena, czyste plaże.

Więcej zdjęć z Tunezji zobaczysz w Galeria Tunezja w serwisie blurppp.com


A teraz coć czego nie musicie czytać ale musi tu być 🙂

The best Cracow private tours you can book on Cracow Tourist Services page

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl