Przepisy Wino i destylaty

Szaszłyki warzywno-grzybowe i sycylijskie Catarratto – set na majówkę

Napisał Blurppp

Grillowanie to chyba najłatwiej zauważalny przejaw zmiany stylu życia Polaków w ostatnich 30 latach. Choć dziś trudno w to uwierzyć, przed 1989 rokiem to się co najwyżej kiełbasę nad ogniskiem smażyło i ziemniaki w żarze piekło. A dziś od majowego weekendu po koniec września Polska dymi i grilluje od Tatr po Bałtyk. Co zresztą nie powinno nas dziwić, bo tradycję, choć zapomniana, takiego przyrządzania jedzenia mamy długą, z tym że kiedyś zamiast z grilla mówiono z rusztu.  I kiedyś, a mówię o czasach od XVII wieku do II Wojny Światowej, wybór potraw z ognia był większy niż karkówka i kiełbasa. Królowały szaszłyki, zarówno te mięsne jak i warzywne. Pora do tego wrócić i przyrządzić szaszłyki warzywno-grzybowe.

Świat szaszłyki poznał za sprawą carskiej Rosji. A dokładnie za sprawą petersburskich restauracji gdzie od 1910 roku podawano warzywa i mięsa smażone na metalowym pręcie. Ale to nie z Rosji pochodzi szaszłyk a z Turcji. Niezbitym tego dowodem jest sama nazwa dania. Wywodzi się ona od tureckiego słowa shish czyli szpikulec ( lub slangowe określenie szabli) a dokładniej od słowa shishlik co literalnie można przetłumaczyć jako przyszpilony. A od shishlik do szaszłyk droga już niedaleka.

Samo danie zaś było niczym innym jak nabitymi na szablę kawałkami mięsa przedzielonymi warzywami, które wojownicy sułtanów piekli nad ogniem. Sami zaś podobno popatrzyli ten sposób przygotowywania mięsa od Mongołów Czyngis-chana. Co do mięsa to często bywała to konina z ubitych podczas bitwy zwierząt.

Od Turków metodę zapożyczyli sobie krymscy Tatarzy a od nich Kozacy, ci zaś roznieśli metodę po całej Rosji. To z jednej strony. Z drugiej rycerstwo II Rzeczpospolitej też miało wiele okazji do spotkań z janczarami i innymi tureckimi zastępami. To też i do Polski trafił zwyczaj pieczenia na rożnie, jak zaczęto nazywać szable i szpikulce na jakie nadziewano mięsiwa, często ptactwo. To też trzeba pamiętać, że kurczak z rożna jest kuzynem szaszłyka.

Klasyczny polski szaszłyk to chude mięso, najlepiej wołowe, przekładane boczkiem i cebulą. Rzecz tyle pyszna, co wymagająca  umiejętności i cierpliwości. Żeby je dobrze upiec trzeba dość długiego czasu i umiarkowanej, stałej temperatury o co podczas weekendowego grillowanie trudno. Oczywiście istnieją mniej wymagające wersje z drobiem, ale to nie to samo. Zresztą kto z was w niespełna tydzień po świętach ma jeszcze ochotę na mięso.

Lepiej podczas wiosennych grillowań zjeść coś lekkiego, coś co pomoże nam zgubić pozimową oponkę i przygotować ciało do dumnego wkroczenia na plażę.

Szaszłyki warzywno-grzybowe

Dlatego ja proponuje wam szaszłyki warzywno-grzybowe, wykończone suszonymi pomidorami i oliwą grzybową. Danie jest łatwe, tanie , bardzo smaczne i mniej oczywiste niż nieśmiertelne kiełbasy, kaszanki i karkówki. A jak już naprawdę nie możecie się obejść bez mięsa to szaszłyki możecie potraktować jak dodatek. Coś zamiast bułki czy pajdy chleba.

Oliwa grzybowa

Nim przedstawię wam właściwy przepis mały przepis wprowadzający na oliwę grzybowa. Bardzo lubię oliwy aromatyzowane, i kiedyś je często kupowałem. A potem popatrzyłem na składy, i jakoś aromaty identyczne z naturalnymi nie przypadły mi do gustu. Od tego czasu sam aromatyzuję oliwy. Robię miedzy innymi oliwę grzybową. To bardzo proste. Wystarczy w małym słoiczku zalać kilka grzybów suszonych oliwą i pozostawić na 2-3 dni aż naciągnie aromatu. A tych wszystkich, którzy zastanawiają się dlaczego w słoiczku a nie w butelce odpowiadam, szyjka jest zbyt cienka i grzyby się pokruszą, a wtedy oliwa nie będzie klarowna.

Szaszłyki warzywno-grzybowe

Składniki na 8 szaszłyków.

500 gram surowych mrożonych grzybów – borowiki całe Leśne Skarby

3 wąskie cukinie

1 cebula biała

1 cebula czerwona

1 papryka zielona

1 papryka czerwona

1 papryka żółta

duża łyżka kruszonych suszonych pomidorów z czosnkiem

sól (najlepiej gruba), pieprz

oliwa grzybowa.  

Przygotowanie

  1. Grzyby rozmrozić, potem zblanszować przez 10 minut we wrzątku
  2. Cukinię i cebule pociąć w talarki, paprykę w kwadraty. Ważne by kawałki były zbliżone do siebie wielkością.
  3. Na patyczki nadziać naprzemiennie grzyby (całe) i kawałki warzyw.
  4. Pieczemy na posmarowanej oliwą tacce grillowej przez około 20-25 minut
  5. Przed podaniem polać oliwą – nie tylko poprawi smak ale i ułatwi wchłanianie mikroelementów i witamin z warzyw. Następnie oprószyć solą, pieprzem i suszonymi pomidorami.
  6. Podawać z białym wytrawnym winem lub kwaśną lemoniadą.

Feudi Branciforti dei Bordonaro Catarratto IGT Terre Siciliane 2017

Trochę z premedytacją na pierwszy z majowych odcinków wybrałem danie które wręcz prosi się o wino. Piwo czyli słynny grillowy sześciopak zabije wszystkie szlachetne ale delikatne aromaty grzybów i warzyw. Dla przeciwwagi dobrze dobrane wino je wyeksponuje.

I właśnie to pochodzące z zachodniego wybrzeża Sycylii, z okolic Trapani wino idealnie będzie pasowało. Ma umiarkowanie aromatyczny nos o wyraźnie kwiatowym pokroju wzbogaconym o tony dojrzałych soczystych brzoskwiń. W ustach lekko zarysowana cytrusowa kwasowość i sporo dojrzałego żółtego owocu . W posmaku pojawiają się delikatnie słonawe tony mineralne, co nadaje winu gastronomicznego charakteru. I właśnie ten charakter w połączeniu z dużą łatwością picia sprawia, że jest to świetne wino na majówkę w ogólności, a w szczególności świetnie pasuje pod szaszłyki warzywno-grzybowe.   

Po wino kieruję was do firmy Kasol 

Wpis powstał przy współpracy z marką Leśne Skarby

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl