Wino i destylaty

Sycylijskie Fazio Blanc de Blancs Brut DOC Erice

Napisał Blurppp

Jeżeli ktoś by chciał się przekonać jak wyglądały sycylijskie miasteczka u zmierzchu średniowiecza powinien odwiedzić Erice. Jego usytuowanie, na szczycie wzbijającego się na wysokość 715 metrów nad poziom morza wzgórza sprawiło, że zachowało ono swój dawny charakter. Dziś jest nie tylko atrakcja turystyczną i wspaniałym punktem widokowym ale i stolicą DOC Erice, jeden z najmłodszych sycylijskich apelacji. Apelacji, która zasługuje na waszą uwagę. 

Te dziwne kupony leżące obok butelki to bilety na kolejkę linową która w ciągu dwudziestu minut przeniesie was z plaż Trapani w zupełnie inny świat – świat historii i wina. Przy okazji wzniesie was w chmury, znajdziecie się blisko 700 metrów wyżej. Łatwo to poczuć, temperatura na górnej stacji jest zwykle 5 stopni niższa niż na początkowej. W letnie wieczory , kiedy nad morzem wciąż jest powyżej 30 stopni tam temperatura spada nawet do 10 stopni Celsjusza. Kolejny dobry powód by odwiedzić Erice.

Zamek Balio

Zamek Balio

Jednak to nie chwila oddechu przed skwarem a opinia jednego z najbardziej urokliwych miejsc na Sycylii sprawia, że wagoniki kolejki są zwykle pełne. I trzeba przyznać, że tym razem obiegowa opinia jest prawdziwa. Na każdym kroku czuć tu historię, a ta jest przebogata. Wszystko zaczęło się ponad dwa i pół tysiąca lat temu, kiedy to Elymianie – lud o którym nie wiemy zbyt wile poza tym, że od epoki żelaza zamieszkiwał zachodnią Sycylię wybudowali to osadę. Nadali jej nazwę na cześć Eryksa, jednego z synów Posejdona. W czasach Wojen Punickich miasto kilkukrotnie przechodziło z rąk do rąk. Prawdziwy rozkwit miasta przypadł na średniowiecze i czas panowania Normanów. To oni na przełomie XII-XIII wieku zbudowali zamek Castello dello Balio, dziś największa atrakcje miasta i nadali mu specyficzny, zachowany do dziś charakter. Wąskie uliczki, kamienne domy, poprzeczne łączące koliste ulice schody, to one sprawiają, że miasto ma nieporównywalny z niczym urok. No i mieszkańcy, którzy sprawili, że Erice do dziś jest żyjącym miastem z mieszkańcami dbającymi o swoje wyłożone kamiennymi płytami podwórka, ustawiający na nich donice z kwiatami, ale też suszący pranie w miejscach oferujących widoki za milion dolarów. To miasto żyje, nie stało się skansenem. Z czasem miasto się rozrosło i dziś kawałek na wzgórzu pełni funkcje przede wszystkim rekreacyjne i reprezentacyjne, ale nie jest to wymarłe muzeum.

Widoki widokami ale pranie trzeba gdzieś wysuszyć

Widoki widokami ale pranie trzeba gdzieś wysuszyć

Erice to też centrum gminy o tej samej nazwie. Obecnie zamieszkanej przez z grubsza licząc 25 tysięcy mieszkańców. Większość budynków administracyjnych, w tym urząd gminy znajdują się co prawda u stup wzgórza w małej miejscowości Casa Santa, znanej między innymi z więzienia- w którym przetrzymywano najsłynniejszych mafiosi zachodniej Sycylii. Jedynym ważnym „organem władzy” jaki wciąż znajduje się w najstarszej części miasta jest siedziba władz DOC Erice, bo miasteczko dało też nazwę jednej z sycylijskich apelacji win jakościowych. Apelacji kameralnej, bo działa w niej trzech producentów.

Winnice na stokach Erice

Winnice na stokach Erice

Ten stosunkowo nowy twór powołano do życia raptem we wrześniu 2004 roku na fali „nowego spojrzenia na wino sycylijskie”. To też przepisy apelacyjne są tu mocno liberalne. Lista dopuszczonych szczepów zajmuje stronę maszynopisu, wśród nich typowe odmiany sycylijskie ale i choćby Muller Thurgau – o czym pisał swego czasu Sławek na EnoEno. Podobnie jak lista dopuszczonych typów win, można tu produkować wina wytrawne, musujące i słodkie. Ale tak naprawdę 95% produkcji to konwencjonalne wina wytrawne w dwóch trzecich powstające w wypadku win białych z catarratto, a win czerwonych z nero d’avola. Więcej o klasach win, reservach i całej reszcie napisze przy kolejnym wpisie o winach z Erice, a taki wpis niebawem.

Fazio Blanc de Blancs Brut DOC Erice

Fazio Blanc de Blancs Brut DOC Erice

Fazio Blanc de Blancs Brut DOC Erice

Mnie najbardziej zainteresowały właśnie musiaki. Dziś o jednym z nich o Fazio Blanc de Blancs Brut DOC Erice (o producencie w kolejnym wpisie, o kolejnym musiaku). To stuprocentowe chardonnay pomimo nazwy nawiązującej do win z Szampanii powstało metodą Charmat a nie tradycyjną (trochę szkoda). I to chyba jedyny zarzut jaki mam wobec niego, oczywiście o ile będziemy to wino rozpatrywać tak jak rozpatrujemy najpopularniejszego włoskiego musiaka czyli prosseco. W Fazio Blanc de Blancs Brut DOC Erice jest przede wszystkim dobre, rześkie cytrusowe orzeźwienie. Ale nie tylko, w winie jest też bardzo fajny ton piekarsko-chlebowy będący pochodna długiej maceracji na osadzie drożdżowym a nadający całości głębi i tym bijący większość win z Venetto. Wino jest bardzo aromatyczne, świeże, zdecydowanie kwasowe i wyraziście owocowe. Smaki są na tyle intensywne, że poradzą sobie śmiało z owocami morza, ja piłem do muli i świetnie się sprawdziło. Już w Polsce próbowałem je drugi raz jako wino tarasowe i sprawdziło się równie dobrze. Naprawdę fajna rzecz. Moja ocena dobre plus czyli 4,5. Cena wina 8,5 euro.

Podobno w planach producenta jest też blanc de noirs, choć z jakiego szczepu powstanie na razie mi nie zdradzono, prace i eksperymenty trwają)

Wina Fazio nie są dostępne w Polsce, może któryś z importerów popatrzy łaskawym okiem na tego producenta. Warto!

Za wino i wizytę w DOC Erice zapłaciłem z własnych środków.

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl