Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Wino i destylaty

Stwórz własny trunek, prezent bez wychodzenia z domu

Napisał Blurppp

Czasy są dziwne i dużo mniej przyjemne niż byśmy tego chcieli. Sytuacja pandemiczna odcięła nas od bardzo wielu przyjemności. Choć można już iść do lasu czy na spacer przez park to wciąż wiele atrakcji jest zakazanych. Zapomnijcie o kolacji w knajpie, basenie, wspólnym skakaniu na koncercie o potańcówce nie mówiąc. Musi w takim razie cieszyć się życiem w domu. A tu wcale nie musi być nudno i sztampowo. Można choćby  komuś zrobić ciekawy prezent. Kilka takich intrygujących pomysłów na prezent bez wychodzenia z domu zaproponowała niedawno strona Prezent Marzeń. Pośród nich pozycje o intrygującej nazwie: Stwórz własny trunek.

Dane było mi ów pomysł na prezent przetestować. Najpierw dostałem bardzo estetyczne metalowe pudełko wielkości etui na płytę CD, a w środku voucher z unikalnym numerem oraz krótką instrukcją co mam dalej z tym zrobić.

W skrócie trzeba wejść na stronę, wpisać kod z vouchera, a system wyświetli numer telefonu i maila do operatora prezentu. Potem szybki mail, ponowne wpisanie kodu, podanie danych adresowych uraz numeru najbliższego paczkomatu oraz wybór opcji (o nich więcej za chwilę). Kolejnego dnia sms poinformował mnie, że w paczkomacie czeka na mnie paczka.

Zestaw startowy, butelka z fragmentami beczki, w wyłożonych wiórami pudełku

Zawartość estetycznego, wyłożonego wiórami kartonowego pudełka to butelka o pojemności pół litra. Butelka na dnie ma zmielone fragmenty beczki. Warianty są trzy, może to być beczka po bourbonie z Kentucky, po szkockiej whisky lub po jamajskim rumie. Co znajdzie się w butelce wybieracie właśnie w opcjach wspomnianych wyżej. Ja wybrałem Bourbon.

Wasze zadanie to zalać fragmenty czystą wódką lub spirytusem rozcieńczonym wodą. Osobiście wlałem butelkę czystej wódki. Miałem w domu, a wódki zasadniczo nie pijam. Świetnie się przy tym bawiłem. Teraz trzeba uzbroić się w cierpliwość, a butelkę zamknąć korkiem i włożyć do pudełka, które chroni przed światłem. Wszystko to opisano w załączonej do butelki ulotce-instrukcji.    

Po około tygodniu płyn nabierze delikatnie żółtawej barwy, która z każdym dniem będzie ciemnieć. Minimalny czas leżakowania to 6 tygodni, ale zasadniczo im dłużej tym lepiej. Z tego co doczytałem w Internecie maceracja kawałków beczki morze trwać i rok. Każdy dzień dłużej to więcej substancji aromatycznych przenikających z drewna do alkoholu.  U mnie było to 10 tygodni. W tym czasie kilkukrotnie, tak raz na tydzień patrzyłem, jak trunek nabiera z każdym dniem ciemniejszej barwy. Przechowywałem całość w temperaturze pokojowej.

prezent

Trunek po 10 tygodniach dojrzewania w towarzystwie fragmentów beczki.

Butelkę otwarłem w Święta i musze wam powiedzieć, że efekt mnie zaskoczył. Jak już wspomniałem nie lubię wódki, choćby była najbardziej łagodna i gładka. Tymczasem w moim trunku pojawiły się tony sprawiające, że chyba nie można mówić, że to nadal wódka. Już na poziomie nosa dało się łatwo wychwycić delikatny powiew kokosu i wanilii, tak typowe dla Bourbonów z Kentucky. Co do ust, to trunek stał się delikatnie słodki, bardzo gładki, alkohol został w znacznym stopniu zamaskowany. Słowem smakowało mi.

Ale smak to nie wszystko. Równie ważne było wrażenie jakie na moim ojcu i na moim zięciu, a w ich towarzystwie odbyła się degustacja, zrobiło samo pudełko i oczywiście zawartość butelki. Produkt jest jak najbardziej premium, i to widać. Estetyczne i efektowne wykonanie, elegancki kształt butelki, ładny korek. Niby szczegóły, ale łącznie robi to świetne wrażenie.

Wreszcie najważniejsze, okazja by się pochwalić, że to produkcja własna, że to człowiek samemu taki trunek skomponował. No i ta satysfakcja, że wszystkim smakuje.

Jeżeli więc szukacie pomysłu na prezent nie tylko robiący wrażenie, ale i angażujący obdarowanego to to jest świetny pomysł. Do tego, tym prezentem człowiek cieszy się długo. Pierwszy raz, gdy dostaje voucher, potem gdy przychodzi zestaw, wreszcie za każdym razem gdy zerka i obserwuje jak trunek ciemnieje, wreszcie podczas samej degustacji i konsumpcji. Polecam waszej uwadze, a najfajniejsze, że można wszystko załatwić bez wychodzenia z domu. Voucher zamówicie on line na stronie https://prezentmarzen.com/, szukajcie w dziale: bez wychodzenia z domu, nazwa prezentu „Stwórz własny trunek”.

Bawiłem się dzięki uprzejmości systemu Prezent Marzeń

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl