Recenzje

Stephen King „Joyland” – audiobook

Napisał Blurppp

Dyskusja o tym która z powieści Kinga jest najlepsza trwa od dawna. Jedni typują „To” inni „Bastion” a jeszcze inni mówią o cyklu „Mroczna Wieża”. Sam za najlepsze wydawnictwo uważam „Serca Atlantydów”, mikropowieść z 1999 roku. Jak myślicie podobnie do mnie to koniecznie sięgnijcie po „Joyland”.

joyland-duzeOd jakiegoś czasu mistrz horroru Stephen King chyba czuje się zmęczony mrocznymi horrorami. Coraz częściej jego książki to wspaniałe, ciepłe powieści obyczajowe z ciekawym wątkiem psychologicznym i   zaświatami w głębokim tle. Doskonałym przykładem takiej pozycji jest właśnie „Joyland” w której autor przenosi nas do Ameryki początku lat siedemdziesiątych. Gdzieś na południu Karoliny Południowej od lat działa park rozrywki. Latem 1973 roku wakacyjna pracę rozpoczyna tam 21 student Devin Jones. Już na etapie rozmowy kwalifikacyjnej słyszy plotkę o nawiedzeniu jednego z urządzeń do zabawy. Przed kilkoma laty zamordowano tam dziewczynę i jej duch podobno wciąż tam jest. Devinowi jednak nie w głowie legendy, ma poważniejsze sprawy na głowie, musi się uporać z bólem po utracie pierwszej miłości i opanować trudną sztukę „sprzedaży zabawy”, do czego został zatrudniony. W międzyczasie pozna nowych przyjaciół i odkryje swój talent do improwizacji.  Z czasem, na skutek nieoczekiwanego wydarzenia zmieni zdanie i wpierany przez przyjaciółkę    podejmie działania mające rozwikłać zagadkę morderstwa sprzed lat. Drugim, później zawiązanym wątkiem jest dramat młodej matki i jej niezwykle inteligentnego, śmiertelnie chorego dziecka. Dziecka które ma pełną świadomość tego, że powoli odchodzi.

Suma tych dwóch głównych, z pozoru nie powiązanych z sobą, wątków dała nadzwyczajny efekt. Zamiast, jak część czytelników mogła by się spodziewać, mrocznego krwawego horroru otrzymaliśmy opowieść o dojrzewaniu, o przemianie chłopca w mężczyznę i to o przemianie wielopłaszczyznowej kompletnej. Do tego jest to bardzo wiarygodny, obraz pokazujący swoistą sumę doświadczeń jakie trzeba zdobyć by stać się dorosłym. I autor pokazuje tu na równi doświadczenia pozytywne jak i te negatywne, pełne smutku, zagubienia i bezradności. Całą opowieść jest bardzo ciepła, wzruszająca, przepełniona jakąś melancholią za czasem minionym. No i , co chyba najważniejsze, bardzo wiarygodna z psychologicznego punktu widzenia. Wszyscy bohaterowie opowieści mają nerwy i emocje na wierzchu, możemy je obserwować i w jakiś magiczny sposób przeżywać je razem z nimi.

joyland-1

Czasem wielkie rzeczy zaczynają sie od rzeczy małych jak puszczanie latawca na plaży

Jednak to co zrobiło na mnie największe wrażenie w książce to odwołanie się do pewnej ludzkiej cechy, cechy którą bardzo cenie, cechę której chciałbym mieć więcej niż mam, cechę której nazwa ani razu nie pada w tekście. Mówię o empatii, właśnie na choć nigdy nie nazwana z imienia stanowi podstawowy element motywujący Devin Jones. To ona nim kieruje, pozwala zrozumieć i zaakceptować innych ludzi, przysparza mu sympatie i sprawia, że świat za jego sprawą staje się odrobinę lepszy. Prawdziwe cuda, prawdziwa magia choć bez żadnych ponadnaturalnych wodotrysków. Zwyczajny chłopak, a może nie zwyczajny bo nie skoncentrowany na czubku własnego nosa. Niby tak nie wiele, a dziś tak rzadkie.

W wersji papierowej książkę wydało wydawnictwo Pruszyński, ja z jej treścią miałem okazję zapoznać się za sprawą wersji audio przygotowanej przez Audioteke. Tradycyjnie musze już pochwalić Krzysztofa Plewako-Szczerbińskiego który w jakiś niezwykły (czyżby empatia) potrafi utrzymać a nawet podbić właściwy prozie Kinga nastrój. Swoim ciepłym głosem potrafi oddać tą niezwykłą melancholie, o której pisałem kilka wersów wyżej.

Słuchało się tego znakomicie, ponad 9 godzin nagrania przesłuchałem w dwa i pół dnia. Wychodzi po 3 godzinny dziennie i ani przez sekundę nie miałem wrażenia znudzenia czy zmęczenia.

Już na sam koniec chciałem zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół, odsłuchanie tej powieści daje jakiegoś motywującego kopa, która sprawia że chcemy być lepsi, a może zwyczajnie chcemy robić swoje, tylko lepiej niż dotychczas.

Polecam.

Autor: Stephen Kingblurppp poleca

Tytuł: „Joyland”

Czytał: Krzysztof Plewako-Szczerbiński

Wydawca: Audioteka

Rok wydania: 2014

Czas: 9 godz. 14 min

Cena: 29,90 zł

Audiobooka otrzymałam od wydawcy www.audioteka.pl

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl