Przepisy Wino i destylaty

Skubaniec vel pleśniak z jagodami

Napisał Blurppp

Dwa tygodnie temu było o podwieczorkach, namawiałem by choć na czas lata do nich wrócić. I sądząc po komentarzach pomysł się spodobał.  Namawiałem was na tosty francuskie z owocami. Dlatego temat będzie kontynuowany i ten oraz kolejny wpis też będą „na słodko”. Dziś zapraszam was ciasto o dwóch imionach. Obecnie nazywa się je bardziej elegancko skubaniec, ale ja znam je pod nazwą jaka używa moja mama czyli pleśniak. I mam z nim bardzo dużo fajnych i bardzo słodkich wspomnień.

Skubaniec vel pleśniak towarzyszył mi przez bardzo wiele wakacyjnych weekendów. I w ciągu roku właściwie nigdy nie wracał w tej samej formie. Wiem, brzmi to enigmatycznie, ale już tłumaczę. To ciasto ma bowiem kręgosłup czyli białe i ciemne ciasto kruche. Ma wypełnienie, i jest to beza i ma owocowy wkład. I ten wkład zmieniał się w ciągu wakacji. Zaczynało się od przesmażonego rabarbaru, potem były truskawki, wiśnie, porzeczki, czasem agrest, wreszcie śliwki. I te śliwki były zwiastunem końca skubańca vel pleśniaka. I niestety były też zwiastunem końca lata i wakacji. Porzucenia ogrodu i sadu dziadka i powrotu do miasta. Na kolejne ciasto musiałem czekać cało szkolny rok.

Próby zastępowania owocowego wkładu dżemami czy powidłami nie kończyły się sukcesem. A potem, dorosłym już będąc odkryłem owoce w syropie, przetwór w domu nie robiony.  I tak się ciasto czysto sezonowe stało się ciastem całorocznym. I w takiej całorocznej wersji przedstawię wam przepis. A wy oczywiście możecie go delikatnie modyfikować pod owoce sezonowe. Generalnie sezonowość to dobra rzecz, tylko czasem wywołuje tęsknotę, jak ta wyrażona w pewnej pieśni o pomidorach. A to ogranicza naszą strefę komfortu. Niektórzy to lubią, inni nie. Zdecydujcie sami.

pleśniak z jagodami

Skubaniec vel pleśniak z jagodami

Tym co czyni ten „placek” wyjątkowym to podejście do samego ciasta. O ile najczęściej kruche ciasto się rozkłada bądź rozwałkowuje tu rwie się na małe kawałeczki. A później z tych fragmentów tworzy warstwy. Siłą rzeczy nie są one lite, więc ciepło inaczej penetruje, a w efekcie ciasto inaczej się piecze.

Nie bez znaczenia jest fakt, iż owo otwory umożliwiające przenikania ciepła są bardzo istotne dla suszenia się bezy, a to również ona w znacznym stopniu sprawia, że skubaniec vel pleśniak jest taki pyszny.

No i same owoce. Tu już decyduje wyobraźnia, dostępności i własne preferencje. Ja uwielbiam jagody ale te świeże na bazarku są za drogie, dlatego wspieram się owocami w syropie. I doskonale się sprawdzają, no i są dostępne cały rok.

Składniki na blachę 25 x30 cm (średnią)

  • Trzy puszki jagód w syropie Leśne Skarby lub 0,7 kg miękkich owoców sezonowych
  • Pół kg mąki
  • 6 jajek
  • 250 g margaryny + 1 łyżka oleju
  • 3 łyżki cukru do ciasta
  • 1,5 szklanki cukru do piany
  • 4 łyżki kakao
  • 50 gram cukru waniliowego
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia

pleśniak z jagodami

Przygotowanie

  1. Mąkę wyrobić z margaryną, żółtkami, 3 łyżkami cukru, cukrem waniliowym i proszkiem do pieczenia.
  2. Otrzymane ciasto podzielić na trzy równe części. Do jednej z nich dodać kakao i dobrze wyrobić.
  3. Wszystkie kawałki chłodzić w lodówce około godziny.
  4. Białka z cukrem (1,5 szklanki) ubić na gęstą pianę.
  5. Owoce odcedzić z syropu, zachować syrop.
  6. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, wywijać go aż po górne krawędzie.
  7. Odrywać małe kawałki jednej części białego ciasta i przykryć nimi całą blachę. To samo powtórzyć z ciemnym ciastem.
  8. Ciemne ciasto pokryć grubą warstwą owoców.
  9. Następnie wyłożyć pianę z białek.
  10. Całość znów pokryć jasnym ciastem, skubiąc je z trzeciego kawałka.
  11. Piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez 45 minut
  12. Opcjonalnie można udekorować od góry świeżymi owocami, ale ja za tym rozwiązaniem nie przepadam.

Winne drinki

Kilka dni temu zachęcałem was do nieskrępowanego korzystania z wina w kartonie czy mówiąc bardziej fachowo wina z opakowania opakowania typu BAG IN BOX. . Wtedy namawiałem was też na szprycery. Dziś pójdę troszkę dalej i będę namawiał do robienia sobie drinków z winem.  Tak, wiem prawdziwi miłośnicy wina właśnie dostali ataku złości.

Ale nie bójcie się, nie pójdziemy w stronę w jaką poszli Chińscy nuworysze, nie będziemy mieszać drogich rocznikowych bordosów z coca colą by złagodzić ich garbniki. Bliżej nam raczej będzie do tego co zrobił swego czasu burmistrz francuskiego Dijon Felix Kir. To podobno on jako pierwszy zaczął białe wino mieszać z likierem porzeczkowym.  Z czasem tak powstający drink zaczęto na jego cześć nazywać kir. Szybko powstał też kir królewski czyli kir royal gdzie wino białe zastąpiono szampanem.

I wtedy wszystko stało się możliwym, drinki z winem trafiły do listy koktajli na całym świecie. Wystarczy wspomnieć słynne royal mohito, niezmiennie inspirujący Chińczyków calimacho czy pijaną nie tylko w wakacje sangrię. Można w świecie to czemu nie u nas, bo winni koneserzy są przeciwni? Niech sobie krzyczą a my idziemy dalej.

Powodów by pijać winne drinki jest kilka, pierwszym jest oczywiście smak drugim zabawa procentową zawartością alkoholu. Przecież kiedy do wina dodamy likieru lub destylatu drink stanie się mocniejszy. A kiedy czegoś bez alkoholu zawartość  procentów spadnie. Osobiście  w gorące dni lubię drinki niskoalkoholowe, bo można więcej wypić nie tracąc jasności myślenia.

I właśnie takim drinkiem jest białe wytrawne wino mieszanie (niczym kir) w stosunku 2:1 z syropem. A jako, że mamy syrop spod jagód będzie to drink z syropem jagodowym. Drink nie ma nazwy, jak chodzi wam coś po głowie to śmiało piszcie w komentarzach.

Co do wyboru wina to polecam sprawdzone wino z kartonu, np. Cellerario Grechetto Umbria IGT 2018 BiB o którym pisałem przed dwoma tygodniami.  

A teraz dlaczego ten drink jest taki dobry. Z tego powodu, że zawiera w sobie dwa świetnie uzupełniające się składniki. Wino wnosi rześkość, świeżość i kwasowość, a syrop – delikatny cukier, i olbrzymi zastrzyk owocowości. Razem dostajemy owocową rześkość idealną na lato. Ta rześkość świetnie pasuje do wielu podwieczorków, i z pewnością do tych  z kawałkiem skubańca vel pleśniaka. 

Po wino kieruję was do firmy Kasol 

Wpis przedstawiający przepis na skubaniec vel pleśniak z jagodami  powstał przy współpracy z marką Leśne Skarby    

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl