Przepisy Wino i destylaty

Sandacz w kurkach z salsą kurkową. Kurki i ryba, to sie sprawdza.

Napisał Blurppp

Tydzień temu pisałem o sezonowości. Pisałem w kontekście szparagów, nazywając je najbardziej sezonowym z warzyw. W odpowiedzi na to stwierdzenie jeden z czytelników zasugerował mi, że polska kuchnia zna produkt jeszcze bardziej sezonowy –  a mianowicie pieprznik jadalny czyli nasze poczciwe kurki. Male żółte grzybki, pojawiające się na kilka tygodni w połowie lata i od dzieciństwa kojarzące mi się z jajecznicą, a wszystko za sprawą mojego dziadka. Tęsknie dziś za nim, i za kurkami.

Przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, to czas gdy co roku spędzałem wakacje w Lubuskim u dziadków. Jeżeli pod koniec sierpnia lało dziadek miał zwyczaj budzić mnie, wtedy wydawało mi się, że w środku nocy, około szóstej rano i zabierać na poranne grzybobranie. Las był blisko, może 10 minut samochodem. Przed spacerem dostawałem mały kozik i koszyk, najczęściej taki do truskawek. Szliśmy szukać grzybów. Czułem się dorosły, miałem nożyk i szedłem sam, o kilka merów od dziadka.

O dziwo nie pamiętam bym wypatrzył wtedy grzyby, za to pamiętam bajecznie skomplikowane pajęczyny na których skrzyły się krople rosy, nadając im wygląd skomplikowanej biżuterii. Fascynowały mnie te widoki, i tylko czarnych bestii siedzących w środku trochę się bałem. Tymczasem kiedy ja oglądałem krople i pająki mój dziadek co jakiś czas się schylał. Po godzinie kiedy wracaliśmy do auta ja miałem koszyk i rozłożony kozik na jego dnie, tymczasem koszyk mojego dziadka wypełniały małe żółte grzyby.   

Po powrocie do domu koszykiem zajmowała się babcia, a kilkanaście minut potem na stole lądowała patelnia z jajecznicą na kurkach. Jej smak to coś czego się nie zapomina i za czym się tęskni. To też w tym roku znów kupię koszyczek kurek i zrobię sobie jajecznicę, a jedząc ją będę wspominał dziadka i beztroskie wakacje na wsi.

Jestem przekonany, że większość z dzisiejszych pięćdziesięciolatków ma podobne wspomnienie. Wszak kurki jada się w Polsce od Bałtyku po Tatry. Najlepszym dowodem popularności tych grzybów jest ilość synonimów regionalnych pod jakimi ten grzyb funkcjonuje. Jest ich ponad 50, oto kilka z nich: stroczek lisica, kurka żółta, lisiec, pieprzyk jadalny, lisica, kurek, pieprznik pospolity, lisiczka, pieprznik gąska, stągiewka jadalna. Dla mnie jednak już na zawsze będą to po prostu kurki. Nawet oficjalna nazwa pieprznik jadalny mnie nie przekona. Bo ja tęsknię do kurek a nie do pieprzników jadalnych.

Ostatnio tej tęsknocie dałem hedonistyczny wyraz i zrobiłem sobie danie podwójnie kurkowe.

Sandacz w kurkach z salsą kurkową

Dzisiejsze danie to tak naprawdę dwa danie w jednym. Pierwszym z nich jest sandacz, w tej wersji potrawa bardzo elegancka, która może być gwiazdą nawet przy największych uroczystościach. A przy tym szybkie i łatwe w przygotowaniu.

Drugim jest salsa, wyrafinowany ale łatwy w przygotowaniu dodatek pasujący do większości dań z ryb i lżejszych pieczonych mięs, również tych z grilla.

Składniki 4 porcje  

Sandacz w kurkach. Kurki

Przygotowanie

  1. Cebule pokroić w drobną kostkę.
  2. Na dużej patelni roztopić dwie łyżki masła i przesmażyć cebule.
  3. Kiedy zmięknie dodać kurki i smażyć przez kolejne 4-5 minut.
  4. Filety jeśli są duże należy przeciąć na pół, następnie osolić i opieprzyć z obu stron.
  5. Spory arkusz foli aluminiowej na środku grubo posmarować łyżką masła.
  6. Na maśle ułożyć filet skórą do dołu, a następnie okryć przesmażonymi kurkami. Powinno ich być grubo na około 2 cm.
  7. Szczelnie zawinąć.
  8. Włożyć do rozgrzanego do 170 stopni piekarnika, piec 15-20 minut. Im grubszy filet tym dłużej.
  9. Podajemy w rozchylonej foli, sok z kurek powinien zmieszać się z masłem i wspólnie stworzyć sosik, który wniknie w rybę.
  10. Dodatkowo ja podałem z salsą kurkową.

Salsa kurkowa

Składniki

  • słoik kurek marynowanych Leśne Skarby
  • 1 spory ogórek
  • 2 pomidory
  • 1 czerwona cebula
  • 1 limonka
  • 3 łyżki dobrej oliwy z oliwek
  • Sól i pieprz do smaku

Przygotowanie

  1. Kurki odcedzić, potem przesegregować, małe w całości przełożyć do miseczki, większe przesiekać na pół lub na ćwiartki.
  2. Pomidory wyfiletować, miąższ posiekać w drobna kostkę.
  3. Ogórek i cebulę pokroić w drobną kostkę.
  4. Kurki wymieszać z warzywami, dodać oliwę i sok z limonki.
  5. Posolić i popieprzyć do smaku.

Feudi Branciforti Dei Bordonaro Grillo 2017

Zamawiając białe wino domu w dowolnej knajpce na zachodnim wybrzeżu Sycylii właściwie zawsze zamawiacie grillo. Ten najpopularniejszy szczep tej części wyspy daje bowiem wina o wyraźnie gastronomicznym charakterze, do tego idealnie pasujące do darów morza, na których wyspiarska kuchnia bazuje.   

I właśnie wino z tego szczepu wybrałem pod tą potrawę. A wybór wina tutaj nie jest łatwy, bo trzeba  uwzględnić parowanie pod dwa charakterne produkty:  zarówno pod sandacza jak i pod kurki. Sandacz jako ryba słodkowodna, raczej nie tłusta nie lubi win zbyt kwasowych, z kolei grzyby lubią mineralność i kwasowość i nie przesadną aromatyczność, w której mogłyby zginąć one same. To też, jest to takie łączenie ognia z wodą.

Wspomniane Feudi Branciforti Dei Bordonaro Grillo 2017 zdaje się tu wpasowywać idealnie. Ma średnio aromatyczny nos o kwiatowo-cytrusowym profilu. W ustach nie przegięta, acz wyrazista cytrynowo-limonkowa kwasowość. Owoc jest czysty i jest go wystarczająco dużo. Ale tym co mnie przekonało do wyboru tej etykiety to wyrazista mineralna goryczka w posmaku. To ona sprawia, że to wino to właściwie gastronomiczny samograj. Bez dużego ryzyka można je łączyć z większością ryb, białych mięs i oczywiście grzybów.   

Po wino kieruję was do firmy Kasol 

Wpis powstał przy współpracy z marką Leśne Skarby

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl