Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Wino i destylaty

Różnorodność Burgenlandu – masterclass

Burgenland
Napisał Blurppp

Burgenland to jeden z chyba najbardziej niedocenianych regionów winiarskich Europy Środkowej. O ile Styria, Dolna Austra o Krems czy Wachau nie wspominając potrafią mocno rozbudzić wyobraźnie winopijców o tyle wspomniany Burgenland już nie. I powiem szczerze, nie bardzo wiem z czego to wynika. Doskonałych wina tam nie brakuje, do tego reprezentują one różne style. Bo właśnie zróżnicowanie jest jedna z cech wyróżniających ten region. Miałem się o tym okazje przekonać podczas masterclass prowadzonej przez Georga Schweitzera z tamtejszej organizacji winiarskiej.

Nim napisze co próbowaliśmy krótkie wprowadzenie. Burgenland to najbardziej wysunięty na wschód region winiarski Austrii. Używam określenia region, bo na tym terenie znajduje się pięć apelacji. I tak idąc od północy na południa są to Neusiedlersee, Leithaberg, Rosalia, Mittelburgenland i Eisenberg. Podział nie jest przypadkowy i wynika z dwóch głównych elementów – klimatu i podłoża geologicznego. A to zmienia się wraz z przesuwaniem się z północy na południa. O ile Neusiedlersee podlega wpław klimatu panonskiego z suchym gorącym latem i mroźnymi, śnieżnymi zimami o tyle Eisenberg to już wyraźne wpływy adriatyckie.   

Jeszcze większe różnice występują w podłożu geologicznym. Północ to gleby lekkie a południe to w większości łupki. Z kolei obszary centralne to przewaga gliny i warstw trudno przepuszczalnych. To też nie może dziwić, że każda z apelacji ma szczepy wiodące. Ale nie będę tu tego przedstawiał, zamiast tego odeśle was na bardzo dobrze prowadzoną i pełną wartościowych informacji stronę http://weinburgenland.at/. To prawdziwa kopalnia wiedzy o regionie.  

Burgenland

Na sam koniec jeszcze kilka liczb. W regionie uprawia się winorośl na 13 800 hektarach.  Zczego 5800 h to odmiany białe a 8000 hektarów to odmiany ciemne. Powstaje z tego 60 milionów litrów wina rocznie. Słowem jest co pic i w czym wybierać.      

Teraz już o line-up’ie. Win było aż 17 podzielonych na 4 fligthy po cztery wina plus wino musujące na powitanie. Przedstawię wam każdy z tych zestawów i bliżej przedstawię po jednym winie z każdego. Oczywiście ten, który uznałem za najciekawszy i najlepszy. Wybór jest oczywiści autorski, a więc subiektywny.

Wino powitalne

Wino zaprezentowano nam w ramach jeszcze covidowej akcji promocyjnej win musujących pod wszystko mówiącą nazwą – „Bubbles against Troubles”.  To nim w czasie pandemii austriaccy winiarze promowali swoje musiaki.

A-Nobiles Sektkellerei Norbert Szigeti Cuvee 1217 Extra Brut

Ten kupaż ma szampański skład z lekko austriackim twistem. Do chardonnay i pinot noir (po 40 procent w składzie) domieszano po 10 procent winifikowanego na biało st. Laurent i blaufrankischa. Całośc dojrzewała na osadzie przez 18 miesiecy. Wyszło z tego wino rześkie, owocowe o wyrazistym żółtym owocu do tego lekki powiew świeżo pieczonej bułeczki. Delikatnie zarysowany cukier resztkowy podbija uczucie soczystej brzoskwini w ustach.  Bardzo udana propozycja.

Fligth 1 – Whites from North to South

Ten zestaw obejmował cztery białe wina z czterech apelacji Burgenlandu. Różne style, różne szczepy, jedynym ogniwem spajającym było miejsce pochodzenia. Degustowaliśmy trzy wina odmianowe z pojedynczych działek:

  • Winery Konigshofer Welshriesling Ried Neuberg 2020
  • Winery Sommer Gruner Veltliner Ried Bergweingarten M 2020
  • Winery Prieler Pinot Blanc Reid Haidsatz DAC Leithaberg 2018

oraz kupażowane

  • Winery Kopfensteiner Saybritz Weiss 2019  

Winery Kopfensteiner Saybritz Weiss 2019  

Burgenland

I właśnie ta, zaserwowana jako trzecia propozycja z tego setu spodobała mi się najbardziej. Ten delikatnie beczkowany kupaż pinot blanc i gruner veltlinera. Oba szczepy wyrosły w siedlisku Ried Saybritz (o statusie cru). Zachwyca aromatami owoców pestkowych z delikatna domieszką nuty miodowej i suszonych ziół. W ustach oleista faktura, soczystość, intensywność i bardzo długa końcówka.  Wielka klasa i duża elastyczność w parowaniach.

Fligth 2 – Blaufrankisch vs. Zweigelt

Tym razem w szranki stanęły cztery wina, po dwa na każdą odmianę. Wszystkie wina z pojedynczych siedlisk klasy Ried, jak Austriacy określają cru. I chyba tu najtrudniej było wybrać to najlepsze. Set obejmował:

  • Winery PMC Munzenrieder Zweigelt Ried Neubruch 2018
  • Winery Piribauer Zweigelt Reserve Ried Langer Berg DAC Rosalia 2018
  • Winery ET Ernest Triebaumer Blaufrankisch Ried Oberer Wald 2018
  • Winery Thom Wachter Blaufrankisch Ried Szapary DAC 2018

Winery ET Ernest Triebaumer Blaufrankisch Ried Oberer Wald 2018

Burgenland

W tym zestawie, choć nie było słabych punktów, to najbardziej w moje gusta trafiła ta etykieta. Spodobał mi się jej złożony owocowo-korzenny nos, to jak mądrze pograno tu 500 litrową beczką. Udało się tu zachować piękny śliwkowy owoc, słodkie, a równocześnie charakterne garbniki o sporej mocy i świeżą kwasowość. Wino jest potoczyste, pijalne a przy tym dalekie od banału.

Fligth 3 –Diversity Red

Ten „lot” obejmował inne czerwone szczepy niż sztandarowe dla regionu, a zaprezentowane w poprzednim zestawie. Tu poziom był już mniej wyrównany. Ale to tutaj pojawiło się chyba najbardziej kontrowersyjne i dzielące degustujących wino, czyli burgenlandzki pinot noir. W tym secie znalazło się też wino, które w mojej opinii było najciekawszym winem degustacji. Przy okazji była szansa sprawdzić jak interesujące wina potrafi dać przez wielu niedoceniany szczep st. Laurent.

Zestaw obejmował:

  • Winery Gebruder Nittnaus Pinot Noir Reserve 2018
  • Winery Hundsdorfer St. Laurent Reserve 2018
  • Winery IBY Rotweingut Vin Anton Cuvee 2018
  • Winery Hahnekamp-Sailer Meteor 2017

Winery IBY Rotweingut Vin Anton Cuvee 2018

To wino skradło mi serce. Z pozoru to bardzo prosty kupaż blaufrankisch i merlota delikatnie podkręcony beczką. Wyszło z tego wino o korzennym nosie pok którym kryje się całe może czarnego owocu. W ustach mega rześkość, spora kwasowość, znakomitej jakości garbniki i cała morze soczystych owoców. No i jeszcze bardzo długa, słodko-korzenna końcówka. Jest tu bez napięcia, super bezpretensjonalnie, za to pijalność jest mega wysoka. Chce się tego więcej i więcej.  

Fligth 4 – Sweet – the dessert

Burgenland to najważniejszy z austriackich regionów winiarskich, jeżeli chodzi o produkcje win słodkich. Specyficzny mikroklimat w okolicach jeziora Nezyderskiego jest idealny do rozwoju szlachetnej pleśni, a to już o krok od win klasy trockenbeerenauslese czy beerenauslese. Ale oczywiście innych win naturalnie słodkich też. I w czwartym finalnym secie znalazły się właśnie wina słodkie z różnych półek. Przy okazji warto dodać, że obecnie wina słodkie są trudne w sprzedaży i można je kupić za, jeszcze kilka lat temu, niewyobrażalnie małe pieniądze.   Zestaw obejmował dwa wina słodkie i dwa wina bardzo słodkie.

Degustowaliśmy:

  • Winery Bayer-Erbhof Muskat Spatlese 2020
  • Winery Haider Welschriesling Auslese 2017
  • Winery Adrian Samling 88 Trockenbeerenauslese 2017
  • Winery Feiler-Artinger Pinot Cuvee DAC Ausbruch 2018

Winery Adrian Samling 88 Trockenbeerenauslese 2017

O swojej słabości do win słodkich pisałem wielokrotnie, to też chyba nikogo nie dziwy, że wobec tego setu miałem spore oczekiwania. I nie zawiodłem się, a ta etykieta zdecydowanie skradła moje serce. Głownie dla tego, że to wino jest koronnym przykładem na starą prawdę, że w słodkim winie najważniejsza jest kwasowość. Tu kwasu jest 8,5 grama na litr, czyli sporo, ale ten kwas jest niezbędny do zbilansowania 220 gramów cukru resztkowego w litrze. Dzięki czemu wino jest żywa, niemeczące i bardzo pijalne. Teraz wystarczy dodać olbrzymia aromatyczność, złożoność i te wszystkie tony suszonych i kandyzowanych żółtych owoców i cytrusów, odrobinę tonów grzybowych, miodu, galaretki pigwowej i mamy komplet. Tego wina nie da się nie lubić. A jak dodam, że jego cena detaliczna na rynku lokalnym, to 12 euro to aż mam ochotę wybrać się tam na zakupy i przywieźć kilka butelek przez zimą  

Podsumowanie.

Burgenland

Organizatorem całej degustacji był rosnący z miesiąca na miesiąc SlowGuide. Cała selekcja była na wysokim wyrównanym poziomie i co najważniejsze pokazywał to co było tematem masterclassy czyli różnorodność win z Burgenlandu.

Podobnie jak z samą organizacją degustacji. Tu też nie było słabych punktów. Z przyjemnością wezmę udział w kolejnych imprezach z tego cyklu.

Degustowałem na zaproszenie organizatora.

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl