Wino i destylaty

“Różne oblicza rieslinga” – degustacja w Krakowie

Napisał Blurppp

Riesling nie jedno ma imię, wiedza to wszyscy pijający wino choćby sporadycznie. Trudno szukać drugiego szczepu tak plastycznego i tak wspaniale przenoszącego cechy siedliska jak on. Tyle tylko, że jak zapytamy się jakie te ekspresje wina właściwie są to robi się trudniej. Oczywiście można powiedzieć, że są rieslingi do kości wytrawne i są słodkie, i oczywiście wszystko pomiędzy. Ale taki podział można właściwie zastosować do każdego szczepu. Co więc oznacza różnorodność w wypadku rieslinga. Odpowiedź na to pytanie a przede wszystkim jak to wygląda w praktyce pokazała niedawna degustacja w krakowskim Hotelu Starym.

Sama degustacja odbyła się w ramach, ze zrozumiałych powodów opóźnionych w tym roku, Riesling Weeks. Organizatorem był Niemiecki Instytut Wina, a prowadził i o rieslingach opowiadał Mariusz Kapczyński. Skoro już metryczkę degustacji mamy za sobą to zerknijmy w line up,a tam działo się dużo i ciekawie.

Serwowane wina, a było ich aż dwanaście, podzielono na 4 transze. W każdej zebrano wina zbliżone stylistycznie. I właściwie każda z tych grup to jedno z owych wielu imion rieslinga.

Choć transz było cztery, to ja będę mówił o pięciu, bo na powitanie dostaliśmy kieliszek musującego rieslinga, a dziś wina musujące z tego szczepu to duży i ważny segment rynku. No to zacznijmy od bąbli, bo kto ich nie kocha, szczególnie w środku lata.  

Weingut Sander Riesling Sekt Trocken

Bardzo proste, ale w żaden sposób nie prostackie. Ot codzienne wino musujące o wyraźnie rześkim i odświeżającym charakterze. Kwasowości tu sporo, ale aż 18 gramów cukru resztkowego sprawia, że jest ono też w jakiś sposób przymilne i łagodne. Owocu bardzo dużo, czysta bezpretensjonalna przyjemności picia. Najlepiej w kawiarnianym ogródku w ciepłe popołudnie. Warto dodać, że wino jest od producenta gospodarującego w oparciu o zasady rolnictwa organicznego.  (4/6)

Just for fun

Kolejne trzy wina to propozycja tarasowo – kawiarniane. Wina do sączenia, do rozmowy, do parowania z interesująca rozmową. Wina idealne na okoliczności towarzyskie. Riesling w tego typu ekspresjach jest do takich zastosowań wręcz idealny. Warto o tym pamiętać nie tylko latem.

Weingut Spindler Lindenhof Riesling Forster Mariengarten 2019

Kolejne proste ale urocze wino. W nosie rozbuchane, bardzo aromatyczne o zdecydowanie owocowym pokroju. Usta pełne świeżości, rześkości, do tego zalotny ananasowo-brzoskwiniowy owoc. Pomimo relatywnie wysokiego poziomu alkoholu (12,0) jest lekkie, szczupłe wręcz, co ja w kawiarnianych winach lubię. Ale tym co mnie się w tym winie podobało najbardziej, to wyraźnie słonawa końcówka, co sprawia, że to wino można też traktować jako gastronomiczne. (4,5/6)

Weingut Nagelsforst Riesling Steinreich Baden Baden 2018

Riesling

Choć wciąż jesteśmy w tarasowych klimatach ten riesling wyraźnie zdradza, że urodził się bardziej na południe, w cieplejszym regionie niż poprzednik. Nos tu bardziej powściągliwy, a obecne w nim nuty owocowe bardziej kojarzą się żółtą śliwką i owocami tropikalnymi. Prawdziwą różnicę pokazują dopiero usta. Jest tu znacznie wyższa koncentracja, o żadnej zwiewności nie ma tu mowy. Owoc bardzo dojrzały, lekko słodki. To już wino poważniejsze, pełniejsze, bardziej okrągłe. Ale wciąż bardzo pijalne nawet solo. (4,5/6)

Weingut Van Volxem Riesling Saar 2018

Trzecie i ostatni wino w tej transzy, pełniejsze od poprzedników i najbardziej cytrusowe w smakach i aromatach od poprzednich. Bardziej ekstraktywne, mięsiste. Do tego w ustach z intrygująca goryczką przywodząca na myśl grejpfruta. Zdecydowanie najciekawsze z całej trójki. (4,75/6)

Aromaty rieslinga

Druga seryjka z kolei opierała się o trzy wina pokazujące najczęściej kojarzone z nuty smakowe i aromatyczne. Pisze „najczęściej spotykane” a nie „typowe dla rieslinga” bo ten szczep, w zależności od siedliska, rocznika czy sposobu winifikacji potrafi dać bardzo wiele bardzo różnych aromatów. Jednym co zdaje się być cechą wspólna to harmonia i budowanie wina w około kwasowości. Cała reszta jest płynna. To też stereotyp o brzoskwiniowo-cytrusowym charakterze jest nie do końca prawdziwym stereotypem, i niczym więcej.

Weingut Götz h4 Riesling Tafelstein

Nazwa nawiązuje do oznaczenia jednej z działek w słynnym siedlisku Tafelstein. Chyba najbardziej zgodne z książkową typologią oblicze rieslinga. W nosie soczyste jabłko i cytrusy, a na to jabłkowa pestka i szczypta zielonych włoskich ziół.  W ustach wybijająca się na pierwszy plan kwasowość, i czysty wyrazisty tożsamy z nosem owoc. Posmaku zdominowany przez nuty ziołowe. Cukier resztkowy całkowicie ukryty. Fajne w jakiś sposób przewidywalne, typowe. (4/6)

Weingut Schafer Frohlich Riesling Vulkangestein 2018

Riesling

O regionie Nahe coraz częściej mówi się, że to tam zaczynają powstawać jeżeli nie najlepsze to z pewnością najciekawsze rieslingi. Ta etykieta zdaje się to potwierdzać. Nos tego wina to finezyjny konglomerat miodu lipowego, żółtych owoców i ziół a dalekim tle mineralne tony mokrych kamieni.  W ustach równie finezyjne, pełne żwawej kwasowości, o świetnym soczystym owocu kojarzącym się z końcem lata i wspaniałej lekko słonej końcówce. W mojej ocenie najfajniejsze wino degustacji. (5,5/6)

Weingut Rudolf May Riesling Langenberg 2016

Z kolei to wino w warstwie aromatycznej to mieszanka owoców tropikalnych z owocami polskiej jesieni. Dużo tu jabłka i gruszki. Ale też po raz pierwszy pojawia się tak intensywny ton mineralny, bardzo lubiany przeze mnie i charakterystyczny dla szlachetnych rieslingów a kojarzący się z prochem strzelniczym. W ustach zaś znów niepodzielną królową jest kwasowość, tym razem ubrana w szaty soku z limonki. Taka kwasowość wymaga słodkiego, soczystego owocu, i on tu jest, podobnie jak zaokrąglający całość cukier resztkowy.  (4,5/5)

Terrior robi różnicę

Na ile mogą być różne od siebie wina powstałe w ten sam sposób, ale z gron zrodzonych na działkach oddalonych od siebie o kilkaset metrów? Odpowiadam, mogą różnić się zasadniczo, a w wypadku rieslinga nawet bardziej. Żaden albo prawie żaden inny szczep nie przenosi tak cech siedliska jak właśnie on. Ładnie widać to na poniższych etykietach

Weingut Leitz Riesling Berg Rosnneck Katerloch 2014

Wino ze słynnego siedliska Berg Rosnneck na północnym brzegu renu na wysokości Rudesheim. Nie jest to świeżak, wino ma już 6 lat i pojawiają się w nim tony dojrzalszych rieslingów. O ile nie jest to jeszcze ton nafty, to pszczeli wosk z całą pewnością. Do tego ananas, cytryna, pestka i zaskakująco wysoka kwasowość. W ustach owoc walczy o pierwszy plan z mineralnością, a całość spina lekka słoność. Poważny, pełen klasy zawodnik.  (4,75/6)

Weingut Leitz Riesling Berg Rudesheimer Berg Rottland Hinterhaus „GG” 2014

Riesling

Win z certyfikowanej parceli klasy Grosses Gewachs. Tu wyrażnie daje o sobie znać łupkowe podłoże nadające rieslingowi mineralny charakter. Wino pachnie prochem strzelniczym, grejpfrutem, i trochę naftą i woskiem. W ustach oleiste, z mineralną goryczką, i czystym owocem. Bardzo esencjonalne a przy tym eleganckie i harmonijne.  (5,25/6)

Riesling i magiczna słodycz  

Ale riesling to nie tylko wina wytrawne, to też znakomite, światowej klasy wina słodkie. Ba był nawet czas kiedy przynajmniej za oceanem wina słodkie i półsłodkie kojarzyły się z rieslingiem bardziej niż wina wytrawne. Do tego jak powszechnie wiadomo w winie słodkim najważniejsza jest kwasowość, to tez riesling na wina słodkie nadaje się znakomicie, bo ma jej pod dostatkiem. Nie bez powodu jedne z najdroższych win słodkich świata, słynne TBA od Egona Mullera to właśnie rieslingi.

I właśnie na wina ze sporym cukrem kierowała reflektor ostatnia transza.

Weingut Hessische Staatsweinguter Kloster Eberbach Riesling Kabinett 2017

Wino o klasycznym dla tej stylistyki nosie, pełne suszonych i kandyzowanych moreli, skórki pomarańczowej czy brzoskwini w syropie. W ustach pomimo 70 gram cukru resztkowego dzięki wysokiej kwasowości świeże i rześkie.  Uwodzicielskie i w swojej bezpretensjonalności urocze. Pić litrami! (5.0/6)

Weingut Joh. Jos. Prum Wehlener Sonnenuhr Riesling Auslese 2007

Riesling

Oparte o podobny zestaw smaków i aromatów ale w nosie i w ustach bardziej intensywne. Balans kwasowość/słodycz znów wymierzona z aptekarską dokładnością. Z tym, że tu kwasowość jest wyraźnie cytrusowa. Gęste, pełne smaku i treści a przy tym miłe, grzeczne i przymilne. Z tym, zę tu jest już na tyle gęsto, że się raczej sączy niż pije kieliszkami.  (5,0/6)

Werner Anselmann Edelsheimer Rosengarten Riesling Trockenbeerenauslese 2018

Wino z gron dotkniętych szlachetną pleśnią. Najbardziej złożone z całej trójki, co nie znaczy że najlepsze. W nosie bardzo niejednoznaczne. Jest tu typowy dla TBA aceton, są suszone białe kwiaty, są rodzynki, suszone żółte owoce, kandyzowane cytrusy, jest trochę nut piwniczno-grzybowych. Słowem pełen zestaw win z gron naznaczonych botrytisem. W ustach aż 217 gram cukru i prawie 9,9 grama kwasów. Jest więc równowaga, ale nie ma tej głębi jakiej się po tym winie spodziewałem, nie ma tej intensywności. Riesling w takiej stylistyce potrafi wypaść lepiej, spodziewałem się więcej. Raczej średniak. (4/6)

Mam nadzieję, że te krótkie notki 12 win i ich podział na wspomniane, zaznaczę że bardzo umowne kategorie, pozwoli wam lepiej zrozumieć jak wiele obliczy może mieć riesling. I że każdy znajdzie pośród różnych ekspresji tego szczepu każdy znajdzie coś dla siebie. Pijcie rieslinga, bo przy nim nigdy nie grozi wam nuda! Każda butelka to inna przygoda.  

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl