Recenzje

Robert Brylewski i Rafał Księżyk „Kryzys w Babilonie”

Napisał Blurppp

Zacznę od anegdoty. Rok 1985, deszczowe i zimne październikowe popołudnie. Dwoje wtedy 16 letnich chłopców siedzi pod wiata przystanku tramwajowego gdzieś na peryferiach Nowej Huty. Na kolanach trzymają okładkę wydanej w Wielkiej Brytanii płyty Brygady Kryzys, o płycie nie wiedza nic, o zespole słyszeli, że legendarny. Po tygodniach poszukiwań znaleźli kogoś kto zna kogoś kto ma kuzyna którego brat był w Londynie i przywiózł tą płytę. Pożyczył im na 24 godziny celem przegrania.  Wiozą ją do jeszcze jednego kolegi który ma dobry sprzęt i im przegra na nieśmiertelną kasetę Stilon Gorzów.   Oczekiwanie na tramwaj umilają sobie próbując tłumaczyć wydrukowane we wkładce teksty, w tym legendarną Centralę z angielskiego na polski, w końcu w punk rocku najważniejszy jest przekaz.  Kiedy za godzinę usiądą na dywanie i przygotują się na ucztę melomana, po pierwszym wersie wybuchną dzikim śmiechem. Piosenki wykonywane są po polsku. Dziś ci chłopcy mają po 43 lata, jednym z nich był Sławek mój przyjaciel z III LO  a drugim ja sam. Czemu przetaczam tę anegdotę? Głównie by pokazać zaangażowanie z jakim kiedyś podchodziliśmy do muzyki, głownie tej niepokornej, alternatywnej, prawdziwej.  Skoro odbiorcy byli  tak mocno sfokusowani na muzyce to jak musieli być jej twórcy. Wtedy też zadawałem sobie to pytanie. Na odpowiedź przyszło mi czekać 27 lat. Latem tego roku odnalazłem na półce wywiad rzekę z Afa czyli Robertem Brylewskim, jednym z liderów Brygady Kryzys „Kryzys w Babilonie”.

Rozmowę z Robertem prowadzi Rafał Księżyk, ten sam który rozmawiał z Tomaszem Stańko w „Desperado”. Na blisko 600 stronach poznajemy życie Brylewskiego od beztroskiego dzieciństwa w kampusie zespołu Śląsk w Koszęcinie po najświeższe projekty. Rozmowa dotyczy jednak nie tylko przedsięwzięć muzycznych. Sporo dowiadujemy się o życiu prywatnym, udanych i nieudanych związkach, funkcjonowaniu warszawskiej Załogi czyli środowiska punkowego. Sporo jest o eksperymentach ze środkami odurzającymi, w tym o marihuanie, LSD i polskiej heroinie czyli kompocie. Dla mnie najciekawsze jest obraz Polski i przemian pokazany oczami artysty. O beznadziei i alienacji od szarości dnia w czasach komuny. O ucieczce w muzykę , o ciężkiej atmosferze Stanu wojennego, o próbie tworzenia wewnętrznego alternatywnego świata. Sporo dowiemy się tez o inspiracjach muzycznych i pozamuzycznych. O powstawaniu polskiej sceny punk a potem regge.

Na szczęście nie ma tu szczegółowych wiwisekcji każdej z licznych płyt Brylewskiego. Mając w pamięci wciąż   „Gościu” czy wywiad z Grabażem śmiało dodam na szczęście nie ma. Muzyka jest obecna, stanowi kanwę ale nie zatapia pozostałych treści. Wielką zasługą Księżyka jest prowadzenie rozmowy również w stronę mniej chwalebnych i trudniejszych do wspominania chwil jak choćby ciężkie pobicie przez milicję, nękanie ze strony służb czy ocena współpracujących z SB znajomych.

Kryzys w Babilonie o opowieść o człowieku wewnętrznie skomplikowanym, to też i opowieść musi odnosić się do wielu płaszczyzn egzystencji. Wszystkie istotne zostały poruszone. Mamy tez sporo informacji o życiu prywatnym w tym o czarnoskórej żonie, co w czasach skinheadów nie było łatwe. Mamy o relacjach z innymi członkami polskiej sceny alternatywnej jak Tomasz Lipiński, Paweł „Kelner” Rozwadowski czy Kazik Staszewski. Jest też o pieszczoszkach władzy czyli tych którzy mieli dostęp do radiowej anteny czyli o Manaamie, Lady Punk czy Perfekcie i innych.

Książka to również portret środowisk Warszawy lat 70 i 80. Są tam Gity i ich zasady, są hippisi zastępowani przez uzależnionych od kompotu hipów , pełne spektrum liczących się subkultur. Najsmutniejsza część książki to ta poświęcona przemianom roku 1990 roku i związanym z nimi procesowi upadku zasad. W książce ukazana poprzez wspomnienie interwencji Brylewskiego który napomina Gita kradnącego dziecięcy rowerek, że zasady nie pozwalają okradać dzieci. Git odpowiada – teraz już zasady nie obowiązują, że teraz to już inne czasy.

„Kryzys w Babilonie” to subiektywny obraz Polski ostatnich 40 lat widziany oczami wrażliwca. Obraz przypominający patchwork z codzienności i chwil uniesienia którego osnowę stanowi muzyka.  Rozmowy ilustrowane są unikalnymi fotografiami z prywatnego archiwum.

Publikacja w 100% godna polecenia

Książka ukazała się w 2012 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego. Stron 580 , oprawa twarda, cena 54,90zł

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl