Wino i destylaty

Ribera vs Rioja – pojedynek na beczki

Napisał Blurppp

Hiszpan wchodząc w dorosłość musi podjąć dwie niezwykle ważne decyzje. Pierwsza dotyczy spraw absolutnie fundamentalnych, musi wybrać czy w El Clasico stanie o stronie Realu czy Barcy. Druga decyzja jest odrobinę mniej ważna, za to też bardzo irracjonalna. Dotyczy wina, trzeba się opowiedzieć po stronie Riojy lub Ribera del Duero. Tak przynajmniej twierdzi Julio Cesar Sobrino – sommelier prowadzący na EnoExpo 2015 degustacje Ribera vs. Rioja porównującą te dwa regiony.

ribera-vs-rioja-1

Oba regiony są bardzo emblematyczne dla Hiszpanii, oba są bardzo utytułowane i oba cierpią na nadprodukcje i momentami zaczynają zjadać własny ogon. Kto nie wierzy niech wybierze się do któregoś z dyskontów. Nie zmienia to faktu, że ciągle powstają tam tez wina fajne, smaczne interesujące a przede wszystkim typowe dla swoich apelacji. Niestety, z nielicznymi wyjątkami nie znajdziecie tych win w sieciach handlowych. Tam trafia najczęściej nadprodukcja. Te naprawdę fajne butelki to domena sklepów specjalistycznych.

Tyle cech wspólnych, reszta to różnice. Szczególnie istotne z nich wydają się być trzy:

  • Rioja to przede wszystkim wina kupażowane, w Riberze dominują wina odmianowe.
  • Ribera położona wyżej ma klimat kontynentalny, ze spora amplitudą temperatur rocznych, z kolei Rioja, oddzielona od Atlantyku przez Sierra Cantabria wciąż pozostaje w klimacie śródziemnomorskim.
  • Ribera del Duero ma status D.O a Rioja jako jedyna z dwóch hiszpańskich apelacji najwyższy przewidziany prawem winiarskim status DOCa

Na potwierdzenie tych różnic mieliśmy okazje spróbować czterech win z każdego regionu.

Vinas de Gain Artadi DOCa Rioja, 2012

ribera-vs-rioja-2

W grupie próbowanych przez nas win to zaledwie entry level. I niestety to czuć, W nosie sporo waniliowego budyniu i dopiero pod spodem czerwony owoc. W ustach lepiej, bo owoc wyrazisty choć ogólne wrażenie psuje bardzo sucha końcówka. W mojej ocenie dobre czyli 4.0

Rioja Vega Gran Reserva DOCa Rioja 2009

ribera-vs-rioja-3

Zdecydowanie wyższa półka. W barwie zaczyna być widoczna ewoluacja. Nos powściągliwy, balsamiczny z delikatnym owocem. W ustach żywa kwasowość i gładziutkie garbniki. Owoc wycofany ale czysty. Wszystko na swoim miejscu. Dużo ekstraktu i ładna harmonia. Wino na 5.0, bardzo dobre.

Senorio de P.Pecina Reserva DOCa Rioja 2007

ribera-vs-rioja-4

Kolejny przykład dobrze starzejącej się Riojy. Tu już widać to na poziomie koloru silnie podążającego w stronę ceglastego. W wyrazistym złożonym nosie dominuje tytoń, skóra, oraz słodkie przyprawy. Owoc zepchnięty na drugi plan. W ustach dobra struktura, i jedwabistość. Czerwony, lekko już rozpieczony owoc pozostaje w tle. Dominują garbniki. Bardzo długie i w końcówce bardziej balsamiczne. Bardzo dobre – 5.0

La Rioja Alta Vina Arana DOCa Rioja 2006

ribera-vs-rioja-5

Nos fajny i „wielowątkowy”. Z jednej strony sa podsuszane czy wręcz kandyzowane owoce leśne, z drugiej tony balsamiczne i dużo słodkich przypraw, kawy i czekolady. W ustach okrągłe, z dobrą wciąż świeżą kwaśnością (a to prawie dziesięciolatek). Znów nie chodzi w nim o owoc (ten jest wycofany) a o pewną misterną strukturę  i jedwabistość.  Bardzo dobre czyli 5.0

Mataromera Melior de Mataromera  DO Ribera del Duero 2013

ribera-vs-rioja-6

Pierwszy przedstawiciel Ribery. Wino klasy Roble czyli dojrzewające przez 6 miesięcy w nowej beczce. Wobec tego nie może dziwić, że w winie panuje beczka. Nos to kredens babci pełen kawy, czekolady i słodkich przypraw. Gdzieś głęboko stoi słoik z dżemem z wiśni i leśnych owoców. W ustach podobnie, choć tu dochodzi silna kwasowość i wciąż wyraziste garbniki (ciut chropowate).  Najdziwniejsze w tym jest to, że mi to wino, pomimo braku soczystej owocowości smakowało (owoc jest w ilościach śladowych, ale jest czysty). Te tony beczkowe są po prostu dobrej jakości. Wino jest napakowanym atletą ale nie jest na sterydach. Samo jest OK, ale z dobrym stekiem pokazało by dopiero pazur. Bardzo dobre czyli 5.0.

Emilio Moro DO Ribera del Duero 2013

ribera-vs-rioja-7

12 miesięcy beczki co czuć ale w mniejszym stopniu niż w winie opisanym wyżej. Jasne w nosie odnajdziemy i wanilię, i kokos czy ton balsamico. Tyle tylko, ze tym razem to one są tłem a na pierwszy plan wychodzi owoc pestkowy, i owoc leśny. W ustach fajny słodki garbnik, wyrazisty  owoc i dobra kwasowość. Wino ma świetną strukturę i harmonię. Bardzo pijalne przez co bardzo dobre czyli na 5.0.

Tabula Damana  DO Ribera del Duero 2011

ribera-vs-rioja-9

Wino które mi najbardziej zasmakowało. Zdecydował owoc, nie zawsze najświeższy ale silnie determinujący to wino. Pierwszy raz pojawia się w nosie pod postacią wiśni w likierze, nos jest wyraźnie słodki, aromatyczny. W ustach mamy prawie słodko za sprawą słodkawych garbników i słodkiego owocu który świetnie się komponuje wyrazista kwasowością. Tony beczkowe oczywiście są, najwięcej ich w ziołowo-kawowym posmaku.

Finca Campos Goticos  Crianza DO Ribera del Duero 2010

ribera-vs-rioja-8Kolejna crianza w zestawie, tu już mocno dojrzała. Wino które dla mnie było lekkim rozczarowaniem, gdzieś podświadomie oczekiwałem na zwieńczenie czegoś wielkiego. Dostaliśmy kolejną silnie beczkowe wino o wyrazistych tonach słodkich przypraw i tostów. Owoc tak w nosie jak i w ustach zepchnięty w głąb, trzeba go szukać pod pokładami beczki. Wino ratuję kwas i wciąż ostre taniny. Współdegustującym smakowało, ja nie czyje się przekonany. Zaledwie 4.0 czyli dobre.

Jak widzicie te zmagania nie wskazały zdecydowanego zwycięzcy. Poziom całej degustacji był zdecydowanie wysoki, tyle tylko, ze wiele z tych win reprezentowało stylistykę do której mam z każdym kieliszkiem dalej. Dlatego chyba zwycięzcą okazał się Priorat który nie brał udziału w tych zmaganiach beczek? Nie znaczy to, że beczka jest zawsze zła, ale w nadmiarze szkodzi. Najlepsze okazały się te wina, gdzie beczki było naj mniej. Przynajmniej w mojej ocenie.

Degustowałem na zaproszenie Foods and Wines of Spain (polska strona http://hiszpanskiewina.pl/)

 

 

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl