Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Pół żartem

Radio 357 – słucham i patronuje

Słuchham Radia 357
Napisał Blurppp

Listopad 1982, szare, pełne napięcia i niepokoju czasy Stanu Wojennego, sobota trochę po 22:00. Blok z wielkiej płyty na jednym z nowohuckich osiedli. Za oknem wyje wiatr a w swoim pokoiku pod kołdrą leży trzynastolatek, leży i nasłuchuje. Dźwięki nie kłamią, ktoś idzie po jęczących drewnianych schodach i po chwili uchyla skrzypiące drzwi, chłopiec zaczyna się delikatnie bać. Na szczęście nie ma powodów do niepokoju, to tylko czołówka kolejnego Teatrzyku Zielone Oko w radiowej Trójce, za chwilę wyemitują kolejne opowiadanie z dreszczykiem.

Dziś ten chłopiec jest lekko po pięćdziesiątce i wciąż jest zakochany w radio, w radio jako medium. W tym teatrze wyobraźni. W tych głosach ludzi, których nigdy nie spotkał w cztery oczy, ale co dziennie za sprawa głośników spędza z nimi więcej czasu niż z kimkolwiek innym.

Za tamtych szarych czasów Trójka była oknem przez jakie do naszego zżycia wpadały kolory. Była tam muzyka jakiej chciało się słuchać, były osobowości jak Kaczkowski, Niedźwiecki, Miecugow, Strzyczkowski i wielu innych. Było inteligentne poczucie humoru za to nie było nachalnej propagandy. Dlatego pokochałem radio i jest to miłość niezmienna.    

Tak, jestem radiomaniakiem, i to radiomaniakiem od prawie czterdziestu lat. Większość tego czasu słuchałem jednej stacji, Programu Trzeciego Polskiego Radia, czyli Trójki. Miałem w między czasie kilka skoków w bok w stronę radia komercyjnego, ale zawsze po maksymalnie trzech tygodniach wracałem. Nie mogłem znieść muzycznej papki i na siłę uśmiechniętych prowadzących. Nie chciałem radia towarzyszącego, chciałem radia angażującego, dającego wytchnienie i rozrywkę, ale i objaśniającego świat.

Jak wielu słuchaczy Trójki z wielkim żalem oglądałem jej upadek od 2016 roku ze spektakularnym finałem latem tego roku. I dziś już wiem, że Trójki nie ma, jest toksyczna trująca TrUjka pełniąca rolę organu propagandowego obecnej władzy.

Za to pojawiły się dwie społeczne stacje utrzymywane przez słuchaczy – zbiórka na Patronite – nadające tylko w Internecie. Pierwsze z nich, czyli Radio Nowy Świat pomimo wielkich nadziei jakie z nim wiązałem i wielkich osobowości jak Mann, Kydryński, Sosnowski czy Nogaś do mnie nie trafia. Nie trafia z kilku powodów, ale najistotniejszym jest silne osadzenie polityczne. Podobnie jak TrUjka staje się mi mówić co mam myśleć w kwestiach politycznych. Jest jak ona, tylko wektor ma przeciwny zwrot. Wiem, wiele osób takiego przekazu oczekuje, ale ja nie jestem jednym z nich. Za dużo tam propagandy, za mało magii.

Radio 357

Jest też, ciągle w fazie właściwie prenatalnej, radio 357. Dziś nadają na 0,9 gwizdka, bez serwisów, bez wieczornej publicystyki, w muzycznymi przerwami w ramówce. Za to plany są szerokie, i jest nawet zasób na ich sfinansowanie. No i jest magia, ale czy można się spodziewać czegoś innego, gdy na pokładzie znaleźli się tacy czarodzieje mikrofonu jak Strzykowski, Kaczkowski, Niedźwiecki, Olszański czy Stelmach. Nie zabrakło też nowej krwi, jest Ola Budka, jest Gabi Darmetko, Tomek Michniewicz. Jest też Departament Sportu (PDK) i to w pełnym składzie.

Radio 357 w swojej prototypowej, rozruchowej wersji nadaje od 5.01.2021 czyli jeszcze nawet nie tydzień. Ale ja już wiem, odnalazłem swój nowy radiowy dom. Znów pierwsze co robię po wstaniu to włączenie radia i ostatnim przed pójściem spać to wyłącznie. A że radio jest z Internetu a nie z eteru za grosz mi nie przeszkadza. Ważne, że przez głośniki znów mówią do mnie znów głosy jakie znam i jakim ufam.  

Co prócz głosów w głośnikach, czyli recenzje ramówki na dziś sobie odpuszcza, dajmy im czas by okrzepnąć, skorygować co trzeba skorygować, powielić co powielić należy. Daje im czas, mogę sobie na ten luksus pozwolić, bo ma do tej ekipy zaufanie.

Na dziś już wiem, że po latach mam swoje miejsce w terze, miejsce, które traktuje mnie słuchacza z szacunkiem, które wymaga, ale też dużo daje. Miejsce do jakiego co rano chcę wracać. Miejsce, w budowę którego dokładam swoją cegiełkę, co daje mi wielką satysfakcję wynikającą z partycypacji w czymś nie tylko fajnym, ale i ważny. Tą cegiełką jest mikrokwota co miesiąc trafiająca na ich konto za sprawą serwisu Patronite.

Na koniec jeszcze odpowiedź na komentarz, który wcześnie czy później musi się pojawić. Chodzi o często podnoszone zdanie, po co w czasach Spotifi ci jeszcze radio. Przecież masz prawie całą muzykę świata na wyciagnięcie ręki, masz podcasty. Poukładaj i słuchasz co chcesz.

Odpowiadam. Radio to znacznie więcej niż miks słowa i muzyki, to magia, to żywy organizm reagujący na to co za oknem. To aktualności, to publicystyka, to sport i to oczywiście muzyka, ale wyselekcjonowana muzyka. A tych co to im sama muzyka wystarcza zapytam, a na jakiej zasadzie swoje playlisty robicie. Skąd macie pewność, że nie powinny się tam znaleźć jakieś kawałki, o istnieniu których nie macie pojęcia, bo nikt wam o nich nie powiedział. Dlatego ja potrzebuję radia, by mi znający się na tym redaktor przedstawiał nowości.

Dlatego ja sobie słucham Radia 357 i jest mi z tym dobrze. I was namawiam spróbujcie na www.radio357.pl posłuchać. Zobaczcie, jak brzmi radio szanujące słuchacza i mające zaufanie do jego obycia i inteligencji. O Trójce mówiono, że to doświadczenie pokoleniowe, teraz nowe pokolenie ma szansę zbudować swoje przeżycie pokoleniowe z radiem 357.  

Niebawem spodziewajcie się technicznego wpisu jak słuchać radia internetowego, a troszkę później mojej recenzji ramówki.

Stay Tuned.

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl