Wino i destylaty

Quinta do Casal Branco Fernao Pires 2014

Napisał Blurppp

Jeszcze dobrze nie wystygł teks o winach z Tejo, a ja znowu wracam w tamten rejon. Tym razem powodem jest butelka Quinta do Casal Branco Fernao Pires 2014, jednoszczepowego wina ze szczepu fernao pires. Szczepu powszechnie uznawanego za wizytówkę regionu, szczepu plastycznego i w rękach dobrego winiarza zdolna dać wina o różnych obliczach, od esencjonalnych podkręconych beczką win gastronomicznych po lekkie, zwiewne rześkie, wręcz szczupłe idealne do książki na tarasie.

To wino wymaga trzech zdań wprowadzenia. Trzeba się zastanowić nad pewnym pojęciem, trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie czym jest wino szczupłe i czy takich win w ogóle potrzebujemy. Bo właśnie przymiotnik „szczupłe” idealnie je oddaje, i nie chodzi o to, że kto pije wino będzie miał sylwetkę FIT. 

Gdyby to wino było kobietą, to było by ulotna tancerką baletu o ujmującym uśmiechu i sylwetce bardziej sportowej niż kobiecej

W moim rozumieniu „szczupłości wina” to zestaw cech sprawiających, że jego smak odbieram jako nie nachalny. Wszystko tam jest na miejscu, do tego w dobrym gatunku ale jest tego absolutne minimum. Nie ma prężenia się, pokazywania muskułów czy wypinania piersi. Gdyby to wino było kobietą, to było by ulotna tancerką baletu o ujmującym uśmiechu i sylwetce bardziej sportowej niż kobiecej. Niby wszystko jest na miejscu, ale nie w nadmiarze. Ulotny urok niedopowiedzeń. Jasne, nie każdemu ten typ urody pasuje, zawsze znajda się tacy którym bardziej odpowiada wyeksponowana zmysłowość, nawet gdy jest w najlepszym guście.

Quinta do Casal Branco Fernao Pires 2014

Quinta do Casal Branco Fernao Pires

Quinta do Casal Branco Fernao Pires

Właśnie takie szczupłym, lekko wycofanym winem jest Quinta do Casal Branco Fernao Pires 2014. Wszystko w nim jest na miejscu. Kolor jest delikatny, lekko słomkowy.  Nos złożony, niejednoznaczny nos pełen białych kwiatów, cytrusów i świeżych brzoskwiń, tyle tylko, że te aromaty są na poziomie wymagającym doświadczenia. Subtelnie i elegancko, bez nadmiaru, wręcz na granicy postrzegania. W ustach lekkie jak piórko, harmonijne, eleganckie. O czystym egzotycznym owocu, dobrej cytrusowej kwasowości. Bez przepychu, smaki wyliczone wręcz po aptekarsku, za to w najlepszym gatunku. W posmaku delikatnie naszkicowana mineralna świeżość o lekko słonym zabarwieniu. Kiedy piłem to wino na publicznej degustacji win z Tejo nie zrobiło na mnie wrażenia. Pewnie dlatego, że to wino wymaga spokoju, wymaga skupienia a o to trudno gdy w lekkiej, rozrywkowej atmosferze degustuje się w gronie przyjaciół. Przy drugim podejście, już w domowej ciszy wino pokazało swoje prawdziwe oblicze, oblicze oszczędnego w słowach i gestach arystokraty o szlachetnym profilu i bystrych, oczach który potrafi nas zainteresować nawet gdy milczy. (na degustacji wino oceniłem na 3,5 czyli dostateczne z plusem. , w domowym zaciszu na 4,0 czyli dobre)

Szczupłe wina wymagają od odbiorcy uwagi, najlepiej smakują sączone do książki, sprawdzą się tez przy daniach o bardzo delikatnym smaku, dania intensywniejsze pozbawią wino treści, zdominują je. Wymagają też pewnego doświadczenia, zresztą jak wszystko co zbudowano na niuansach. Za to w zamian dają czystość smaku. Nie bójcie się win szczupłych.

Quinta do Casal Branco Fernao Pires otrzymałem od winiarzy z Tejo

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl