Recenzje

Przemysław Semczuk „Czarna wołga” – audiobook

Napisał Blurppp

Pośród wielu moich słabości kilka jest powiedzmy wstydliwych, no powiedzmy nie przystojących poważnemu recenzentowi. Jedna z nich jest słabość do kryminalnych opowieści rodem z PRL’u. Niebieskie zeszyty z serii „Ewa wzywa 07” czy powstały w oparciu o nie serial o śledztwach porucznika Borewicza wywołują u mnie dreszcz, choć znam je na pamięć. Pod tą samą słabość podchodzi też w miarę regularne czytanie miesięcznika „Detektyw”. Każdy lot czy dłuższy przejazd koleją wiąże się zakupem najnowszego numeru. Czy dziwi was w takim razie, że podczas przeglądania oferty Audioteki moją uwagę przykuła „Czarna Wołga” Przemysława Semczuka. Blisko 18 godzinny audiobook będący zbiorem reportaży opowiadających o najgłośniejszych zbrodniach i śledztwach PRL’u.

„Czarna wołga”Pewnie o młotku Paramonowa, o zabójstwie posła Jana Gerharda czy zakończonych morderstwem ekscesach aktora Jerzego Nasierowskiego słyszeli wszyscy. Ale najczęściej na zasadzie krótkiej notki. A jak było z tymi zbrodniami naprawdę, jak doszło do ujęcia i skazania sprawców. O tym nie tylko nie wiemy, ale dotychczas nawet nie wiedzieliśmy gdzie sprawdzić. Teraz dzięki Semczukowi będzie łatwiej. I to nie tylko w wypadku wspomnianych trzech spraw, ale ogólnie sprawie wszystkich najistotniejszych przestępstw PRL’u. Celowo nie użyłem tu zwrotu najgłośniejszych, bo wiele z opisywanych tu występków władza próbowała ukryć przed obywatelami.  

Autor zebrał w jednym miejscu i opracował informacje o kilkudziesięciu przestępstwach czasów PRL’u. Tym samym stworzył swoiste kompendium kryminalne tamtych czasów, tym samym wypełniając lukę, bo takiego wydawnictwa dotychczas na polskim rynku nie było. Pewnie z powodu  benedyktyńskiej wręcz pracy jakiej to wymagało. Sewczuk przewertował tysiące stron akt sądowych, setki teczek zdeponowanych w IPN, przeczytał dziesiątki publikacji prasowych i wreszcie tam gdzie jeszcze było to możliwe rozmawiał z przestępcami i śledczymi. Tak dobrze opracowanego reportażu historycznego nie widziałem od czasu przełomowych publikacji Cezarego Łazarewicza.

Postrach policjantów Jerzy Paramonow na sali sądowej

Ale to nie wszystko, Semczuk każdej ze spraw nadał formę opowieści. To też świetnie się tego słuchało. Trochę jak pełnych akcji gawęd. I choć niektóre z opisanych spraw trąca już myszka, to pokazano je w jedynie słuszny sposób czyli jako kryminały z klasycznym spojrzeniem z punktu widzenia śledczych. Taki sposób narracji nijako wymusił jeszcze jeden element, pokazano pracę organów ścigania.

Mówiąc inaczej ta powieść prócz bohaterów epizodycznych, jakimi są sprawcy omawianych przestępstw „Czarna wołga” ma też głównego bohatera, i zbiorowo jest nim Milicja Obywatelska po społu z SB i UB.  Bo o czym przed lekturą nie wiedziałem wiele śledztw kryminalnych prowadziły właśnie te służby. I dziś patrząc z pewnego dystansu bardzo dziwi jak nieudolnymi były w swoim działaniu.  I jak najczęściej opierały się na jednej metodzie śledczej, jaką była inwigilacja połączona z wywiadem agenturalnym.

Czy mam racje tak ich oceniając najlepiej przekonajcie się sami sięgając po audiobooka w interpretacji Leszka Filipowicza. Wcielił się on troszkę w rolę bardzo kiedyś popularnego pierwszego prowadzącego program 997 Jana Płócienniczaka i z typowym dla doświadczonego śledczego spokojem w głosie opowiada o zbrodniach, przestępstwach, występkach i aktach terroru jakie miały miejsce w Polsce w latach 1946-89. Słucha się tego pysznie. Gwarantuje wam, że blisko 18 godzin nagrania minie wam jak z bicza strzelił.  

„Czarna wołga” to pozycja nie tylko dla miłośników PRL i porucznika Borewicza ale i dla wszystkich lubiących historie i dobrą opowieść. No i dla miłośników reportażu. Polecam waszej uwadze.

Autor: Przemysław Semczuk blurppp poleca

Tytuł: „Czarna wołga”

Czyta: Leszek Filipowicz

Rok wydania: 2018

Czas: 17 godzin i 20 minut

Cena: 34,90 zł

Kupicie w Audioteka.pl

Audiobooka otrzymałem od Audioteki

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl