Recenzje

Przedpremierowo: Randall Munroe „Jak? Absurdalnie naukowe rozwiązania codziennych problemów”

Napisał Blurppp

Najwięcej można nauczyć się z porażek. A że u podstaw prawie każdej porażki leży jakiś głupi pomysł warto analizować właśnie te głupie pomysły. Prawdopodobnie z takiego założenia wyszedł Randall Munroe, amerykański rysownik komiksów ale też programista i inżynier z doświadczeniem w NASA pisząc „Jak? Absurdalnie naukowe rozwiązania codziennych problemów”. W mojej ocenie najlepszą popularna książkę politechniczną jaka ostatnimi laty wpadła mi w ręce.

„Jak? Absurdalnie naukowe rozwiązania codziennych problemów”

„Jak? Absurdalnie naukowe rozwiązania codziennych problemów”

Premiera 20 maj 2020

Pomysł na książkę jest bardzo prosty. Munroe wybrał 28 mniej lub bardziej skomplikowanych czynności życia codziennego (no prawie, większość z nas jednak nie wysyła listów z przestrzeni kosmicznej o budowaniu fosy z lawą nie mówiąc) a potem wybrał najbardziej absurdalne metody jak to zrobić. I absurdalne naprawdę oznacza absurdalne. Mało tego, każdą z tych czynności opatrzył więcej niż jednym głupim pomysłem jak to zrobić.

Tak powstało 28 wspaniale politechnicznych, podanych z humorem i wdziękiem ale i opartych o solidną naukową wiedzę z chemii, fizyki, astronomii, astronautyki czy meteorologii gawęd. Każda z nich dodatkowo jest opatrzona prześmiesznymi rysunkami. Nie rzadkimi są też pojawiające się gdzieś w treści wzory i równania. Od czasu do czasu pojawi się jakieś prawo albo zasada. Słowem czysta nauka, tyle tylko że podana pod absurdalnym płaszczykiem, przez co bardzo atrakcyjnie.

I leży największa siła „Jak? Absurdalnie naukowe rozwiązania codziennych problemów”. Ta książka najprościej na świecie realizuje marzenie dydaktyków czyli bawiąc uczy. A mówiąc inaczej w sporej jest czymś w rodzaju mini podręcznika podstaw nauk inżynieryjnych w klasycznym ujęciu inżynierii.

Jak napisałem w sporej części, ale nie w całości. Druga część to może nie tyle podręcznik co prezentacja, a może lepiej powiedzieć pokaz tego co fachowcy nazywają myślenie lateralnym. Słowem jest zaprzeczeniem z jednej strony tradycyjnego sposobu nauki, opartego o myślenie wertykalne i piętnującego inne niż utarte rozwiązania, nawet gdy są skuteczne, słowem blokującego kreatywność

Jedna z bardzo wielu ilustracji.

Tymczasem Randall Munroe w „Jak? Absurdalnie naukowe rozwiązania codziennych problemów” mówi wprost, szukaj innych rozwiązań, choćby te z pozoru wydawały się głupie. Zawsze się czegoś nauczysz, coś przećwiczysz. A przy tym sugeruje, że nie warto wszystkich tych innych rozwiązań realizować, ale warto je rozważyć. A czy właśnie nie tak działa ktoś o tak zwanej „otwartej głowie”, niebojący się kreatywnych i szalonych pomysłów. A to właśnie owe „otwarte głowy” stoją za rozwojem ludzkości, za tym wszystkim co nazywany innowacyjnym.  Szkoda tylko, że takich ludzi jest w około nas coraz mniej. Skutecznie dba o to przestarzała polska szkoła.

Dlatego też, cieszę się, że takie pozycje jak „Jak? Absurdalnie naukowe rozwiązania codziennych problemów” trafiają na księgarskie półki. A dla kogo to książka – dla tych wszystkich lubiących zagadnienia techniczne a przy tym wciąż mających w sobie trochę dziecka. I nie ma znaczenia czy maja lat 12 czy 51. Jeżeli ktoś wciąż pyta: „po co”, „jak”, „czemu” i najważniejsze z pytań „dalszego właśnie tak” oraz „czy nie możemy spróbować inaczej” to to książka dla nich. Dla tych niespokojnych duchów wciąż kombinujących i szukających innej drogi, bo to w ich głowach roi się najwięcej głupich pomysłów. Ta pozycja pokaże że choć zawsze warto nad pomysłem pracować, to nie zawsze warto go realizować.

No i dla tych wszystkich, którzy chcą na nowo otworzyć swoja wyobraźnię a przy lekturze świetnie się bawić. Ja zdecydowanie POLECAM.

Autor: Randall Munroeblurppp poleca

Tytuł: „Jak? Absurdalnie naukowe rozwiązania codziennych problemów”

Rok wydania: 2020

Stron: 300

Okładka: miękka

Ilustracje: czarno-białe

Cena okładkowa: 44,90 zł

Wydawca: Wydawnictwo Czarna Owca

Książkę otrzymałem od wydawcy

    

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl