Winne Wtorki Wino i destylaty

Po lubelsku – Wigilijny Winny Wtorek

Napisał Blurppp

Ostatni w tym roku Winny Wtorek, jak można się było spodziewać poświęcamy winu do wigilii. Jako, że nie ma czegoś takiego jak polska wigilia, która tak naprawdę jest sumą wielu regionalnych wigilii jestem bardzo ciekaw tych wpisów, i to bardziej pod kątem potraw niż samych win. To może być nie lada opowieść. Sam, choć nigdy w życiu nie mieszkałem w Lublinie, ba choć nikt kogo znałem z mojej rodziny nigdy nie mieszkał w Lublinie mam wigilię lubelską (choć pewnie z modyfikacjami).

Żeby odpowiedzieć na to dlaczego właśnie lubelska trzeba się cofnąć w czasie do 1863 roku.  Pewien Pętlewski, zubożały szlachcic z okolic Lublina wmieszała się w Powstanie Styczniowe. Wrócił z niego poraniony i umarł niedługo potem w 1864 roku. Jakby nieszczęść było mało carat zarekwirował dobra i pozbawił tytułu. W domu został 20 letni syn i to na jego barki spadło utrzymanie matki wdowy i siostry.  Na szczęście facet miał głowę na karku. Z sukcesami zajął się handlem z Moskwą. W tamta stronę woził cukier a przywoził złoto i zegarki. Szło mu nieźle, dorobił się całkiem rozsądnego majątku, a w przerwach miedzy podróżami ożenił i spłodził dwoje dzieci. Udało mu się też wydać za miejscowego włościanina młodszą siostrę. Niestety w 1894 roku, podczas ostatniej w naszej część świata epidemii cholery los upomniał się o swoje. Zaraza zabrał zarówno młodego kupca jak i jego żonę. Dwoje dzieci na wychowanie wzięła siostra. Jednym z tych dzieci był Jan Pętlewski, mój pradziad. Imion poprzednich członków rodziny nie znam, pewnie kiedyś je słyszałem, ale czas skutecznie wymazał je z mojej pamięci. Zresztą wszystko co napisałem do tej pory to po trochu rodzinna legenda. Pewna jest tylko śmierć w epidemii.

jan-petlewski

Jan Petlewski, mój pradziadek, lat czterdzieste ubiegłego wieku

To co napiszę od tej chwili to weryfikowalne fakty. Jan (rocznik 1890) w 1918 roku, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zabrała swoją świeżo poślubioną żonę i wyruszył na bogatsze tereny dawnego zaboru pruskiego. Osiadł we wsi Kopanki, na zachód od Poznania, niedaleko Opalenicy. W 1919 roku wybudował tam mały dom i gospodarzył na 6 hektarach a w zimie pracował w opalenickiej cukrowni. W 1920 roku na świat przyszedł jego syn Antoni, a w 1926 drugi Tadeusz. Młody Tolek od 17 roku życia, czyli po ukończeniu szkoły powszechnej, też rozpoczął prace w opalenickiej cukrowni. 29 września 1939 roku jak co dzień wybrał się do pracy, mieli przygotowywać plac na zbliżający się sezon buraczany. Prace przerwał najazd Niemców. Tolek i większość młodych chłopaków zostało bezceremonialnie wpakowanych na ciężarówki i wywiezionych do miasta Klainic (obecnie Klenice na Ziemi Lubuskiej). Tam do stycznia 1945 roku był robotnikiem przymusowym w tartaku. Robił podkłady kolejowe z których powstawały linie zaopatrzeniowe na front wschodni. Zbiegiem okoliczności na gospodarstwie kilka domów od tartaku swoje roboty przymusowe odrabiała góralka z Żywca – Maria. Młodzi wpadli sobie w oko. W styczniu 1945 wyzwoliła ich Armia Czerwona i jeden z politruków wręczył im papiery osiedleńca, mieli na nowo kolonizować Ziemie Odzyskane. Osiadli w mieście Sulechów, i tam w maju 1945 roku wzięli ślub. Prócz rodziny na weselu byli wszyscy mieszkańcy Sulechowa, 22 osoby – 20 osadników, ksiądz i miejscowy ubek. Na „Dzikim Zachodzie” nie było najgorzej dlatego za namową syna jesienią tego samego Jan po raz drugi w życiu zdecydował się na przeprowadzkę. Wraz z zoną i młodszym synem zamieszkali w Sulechowie, mieszkali tam końca swych dni. Również w Sulechowie latem 1946 roku na świat przyszła moja mama. 22 lata później w 1968 roku opuściła Sulechów i za mężem przyszła do Krakowa. Rok z kawałkiem później na świat przyszedłem ja. Przez te ponad 150 lat rodzina przeprowadzała się kilkukrotnie, ale zawsze zabierała ze sobą tradycje małej wsi pod Lublinem. Wsi której nazwy nawet nie pamiętam. I do dziś w prawie niezmienionej formie jadamy tamtą wigilię. Na stole stają: śledź w occie i śledź w oleju lnianym, barszcz czerwony ( słodki, nie kiszony) i uszka z grzybami, karp smażony na maśle podawany z jajkami i chrzanem, kapusta z grochem i grzybami zaprawiana olejem lnianym, kompot z suszu i na deser kutia (to wkład mojej żony, póki wigilie robiło starsze pokolenie były to makiełki, czyli coś jak kutia tylko zamiast gotowanej pszenicy była krojona w drobną kostkę bułka).

Dziś rodziny Pętlewskich  z mojej gałęzi już nie ma. Ostatnim był mój zmarły przed 5 laty dziadek. Przeżył dwóch swoich synów, ci niestety dali mu jedynie wnuczki, żadnego wnuka. Tych dała mu tylko córka. Ród wygasł. Tradycja pozostała.

Choć tak po prawdzie nadal w Polsce żyje 21 osób o tym nazwisku, 11 z nich w okolicach Sulechowa, wszytko to kobiety, wszystkie tez są w ten czy inny sposób ze mną spokrewnione.  Pozostałe 10 osób żyje koło Lublina, podejrzewam, że to potomkowie drugiej gałęzi rodu. Ciekawe co stanie na ich stole 24 grudnia.

Mapa osób o nazwisku Petlweski za serwisem http://www.moikrewni.pl/mapa/

Mapa osób o nazwisku Petlweski za serwisem http://www.moikrewni.pl/mapa/

Opowieść która tu zamieszczam usłyszałem kilkanaście lat temu od dziadka. To były takie czasy kiedy nie było Internetu a w telewizji były dwa kanały oferujące raczej nieciekawy program, dlatego w święta głównie się rozmawiało i słuchało opowieści o tym jak było kiedyś a dziadek był świetnym gawędziarzem. Ja natomiast byłem na tyle głupi, że nie zapisałem sobie dat, imion, nawet nazwy wsi gdzie cała ta historia się zaczyna. Dziś już nie dziadka, nie ma kogo zapytać. W tym roku postaram się wypytać mamę, może ona coś więcej pamięta.

Wróćmy jednak do wigilii i do wspomnianych wyżej dań. Zacznę bez ogródek, nie ma wina które by pasowało do wszystkich tych dań. Na szczęście zawsze jest przy stole tyle osób, że mogę sobie pozwolić na otwarcie więcej niż jednej butelki. No bo jak pogodzić karpia na maśle, kapustę z grzybami i olejem i słodzoną miodem kutie? No nie da się i już, a dodajcie do tego jeszcze intensywnie dymny kompot z suszu. No nie da się, każde wino beczkowe które zagra z kompotem i karpiem za nic nie pasuje do kapusty wymagającej wina świeżego, zdecydowanie kwasowego. To zaś nie pogodzisz w żaden sposób z kutią i plackami. Jeżeli jednak musiał bym zdecydować się na jedna tylko butelkę wybrał bym coś takiego jak Regina Coeli Palava 2014, choć mam świadomość tego, ze nie był by to wybór idealny.

Trpelka & Oulehla Regina Coeli Palava 2014

Regina-Coeli-Palava

Pomimo nazwy sugerującej Włochy to wino morawskie. Powstające na Południowych Morawach,  we wsi Nove Branice, niecałe 30 kilometrów na południe od Brna. Nazwa wina to nawiązanie do nazwy leżących niecały kilometr dalej runi dwunastowiecznego cysterskiego klasztoru. To też forma hołdu bo to właśnie Cystersi rozpoczęli na tym terenie uprawę winnej latorośli. Więcej o producencie napisze już niebawem, bo za sprawą Zbyszka Gluzy z winozmoraw.pl trafiły do mnie dwie butelki od panów Trpelka & Oulehla, drugim jest frankovka która zachowam sobie na drugi dzień świat do wieprzowiny. Co zaś do Regina Coeli Palava 2014 to fajne wino, pachnie imbirem i zielona herbatą. W ustach elektrycznie kwasowe, i to w sposób który spokojnie poradzi sobie nie tylko z kapustą ale i ze śledziem, do tego czysty cytrusowy owoc i długie lekko gorzkawe zakończenie. Stosunkowo proste, świeże, lekkie i bardzo gastronomiczne. Do tego dostępne z dyskontowej cenie, kupicie je za 26 zł. Warto. Moja ocena to 4.0 czyli dobre. Uczciwie to jak na wigilie jest ciut za proste, ale warto o nim pamiętać w czasie karnawałowych potańcówek, będzie świetnie orzeźwiać w przerwach między setami.

Wino otrzymałem od sklepu winozmoraw.pl i tam też je kupicie.

O winach do wigilii napisali również:

Więcej w temacie wino do wigilii i niemieckie wino do wigilii  

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl

We use cookies to personalise content and ads, to provide social media features and to analyse our traffic. We also share information about your use of our site with our social media, advertising and analytics partners.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings