Wino i destylaty

Pietracupa Fiano di Avellino DOCG 2013

Napisał Blurppp

Nadchodząca kanikuła za chwile zepchnie nas w stronę szeroko rozumianych win tarasowych. Znów będziemy pili tyle Vinho Verde ile ważymy, znów będziemy zamawiali tak by potwierdzić komercyjny sukces Prosecco. Tymczasem ja wam proponuję coś z zupełnie innej półki, ambitne, zdecydowanie gastronomiczne Pietracupa Fiano di Avellino DOCG 2013 od butikowego producenta z Kampanii.

Gdyby zapytać średniozaawansowanego winoluba o regiony winiarskie Włoch to wątpię by Kampanii udało się przebić do pierwszej piętnastki. Dominacja Piemontu, Toskanii, Sycylii czy niezwykle popularnej w Polsce za sprawą primitivo Apulii jest zbyt duża. Takie przekleństwo włoskiego winnego nadmiaru i zróżnicowania. Z drugiej strony jednak, gdyby to samo pytanie zadać miłośnikowi win organicznych, naturalnych itd. to jest spora szansa że to właśnie Kampania znalazła by się na górze tabeli. To właśnie tam, ze względu na korzystne ceny ziemi ale też unikatowe siedliska, endemiczne szczepy i oczywiście wielowiekowa winną tradycje rozwija się cała gałęź włoskiego winiarstwa nieinterwencyjnego. To tam młodzi ambitni producenci tworzą swoje wina autorskie, często bardzo dalekie od winnego, znanego z marketowych półek mainstreamu.

Jednym z takich producentów jest Sabino Loffredo zwany przez przyjaciół Sammy Bruno. W roku 1999 ten były marynarz postanowił osiąść na stałym lądzie i dołączył do prowadzącego ze zmiennym szczęściem winnicę ojca Peppino. Tak powstał projekt Pietracupa. Wspólnie postanowili odejść od przesyconego chemia i pestycydami i skierować się bliżej natury. Specjalizują się w winach z dwóch białych odmian greco i fiano właśnie, choć od czerwieni tez nie stronią, o czym napisze więcej opisując ich słynne Taurasi. Pierwszy sukces przyszły niedługo potem. Już w roku 2006 słynny Gambero Rosso określił ich Greco najlepszą ekspresja tego szczepu a samej winnicy przyznał tytuł „Up and coming winery of the year 2006”. Ten nie wątpliwy sukces nie wpompował im jednak wody sodowej do głowy i dalej robią co robili, powoli stając się jednym z najbardziej cenionych i szanowanych producentów regionu. Dziś, za sprawą Wine and You który jest ich polskim importerem możemy się cieszyć również w Polsce. Napisałem cieszyć bo to znakomite wina, do tego choć nie należą do najtańszych z cała pewnością warte są każdej wydaj na nie złotówki.

Pietracupa Fiano di Avellino DOCG 2013

Pietracupa Fiano di Avellino DOCG 2013

blurppp polecaJeżeli ktoś szukał by wina które może stanąć w szranki w kategorii idealny balans owocowości z mineralnością z najlepszymi rieslingami i furmintami to powinien skierować oczy właśnie na tą etykietę. Takiej eksplozji dojrzałych brzoskwiń wspartych na cytrusowej kwasowości z nutą skórki zielonych jabłek a do tego podbitej lekkim tonem ziołowo-migdałowej posypki nie próbowałem dawno. Dodajcie teraz do tego wyrazistą mineralną świeżość, która w końcówce wchodzi wręcz w tony słonawe. A wszystko krystalicznie wręcz czyste, długie, wyraziste i pełne energii. I nie maci tej rześkości nawet delikatnie obecny w posmaku ton suszonych moreli i krzta miodu, typowa raczej dla win słodkich. Wino jest jeszcze młode, ma dopiero 3 lata, można je już pić, ale prawdziwą klasę powinno pokazać za kolejne 3 lata. Ale jak ktoś otworzył, jak niżej podpisany, już teraz to niech nie marnuje go pijąc na balkonie. Jasne, sprawdzi się , ale prawdziwy pazur pokaże jeżeli podacie do dobrej ryby czy tak jak ja do kurczaka w białym pieczarkowo-cebulowym sosie. Wino mnie oczarowało na tyle, że przyznaje dawno nie widziany znaczek „Polecam”. Moja ocena to bardzo dobre plus czyli 5,5. Cena 74 jest wręcz okazyjna, i to nawet na tle cen w kraju pochodzenia. Ta etykieta w sklepach internetowych we Włoszech kosztuje przeciętnie 15 euro.

Pietracupa Fiano di Avellino DOCG otrzymałem od importera (Wine and you)

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl