Wino i destylaty

Piękna Carmen z Bodegi Gutierrez Colosia i jej wina

Fino, Manzanilla, Oloroso, Amontillado, Cream, Pedro Ximenes, Moscatel Soleado , sherry, Bodega Gutierrez Colosia
Napisał Blurppp

Fino, Manzanilla, Oloroso, Amontillado, Cream, Pedro Ximenes, Moscatel Soleado , sherry, Bodega Gutierrez ColosiaMa 26 lat, odziedziczone po mamie, a oddające jej temperament imię Carmen, burzę blond włosów, urodę filmowej gwiazdy i nogi przyspieszające bicie serca u każdego faceta. Jak by tego było mało jest dziedziczką (wraz z siostrą Carlottą) jednego z najwyżej cenionych producentów sherry Bodegi Gutierrez Colosia. Bodegi innej niż pozostałe, bo o kamiennej podłodze. Kiedy powstawała w 1837 roku wybudowano ją w typowym stylu katedralnym, wysokie sufity maiły stanowić bufor cieplny, to tam w upalne andaluzyjskie lato miało gromadzić się gorące powietrze, by przy kamiennych podłogach temperatura była w sam raz dla rozwoju flor. Zrezygnowano jednak z piaszczystej podłogi. Gutierrez Colosia ma niezwykłe położenie, jest usytuowana na samym brzegu rzeki Guadalete, w środku miasteczka El Puerto De Santa María, co gwarantuje właściwa wilgotność oraz niższą temperaturę, tak więc nie ma potrzeby zraszania piaskowej podłogi. Dziś właśnie położenie jest jednym z dwóch największych skarbów winnicy. Drugim jest doświadczenie i wiedza, dlatego Carmen pomimo ukończonego uniwerka, na razie ciągle się uczy, od mamy marketingu, księgowości i zasad sprzedaży, od taty Juana Carlosa zasad starzenia wina. A jest tej wiedzy sporo, do tego wiedzy wypracowanej przez dekady doświadczeń. Bodega jest w rękach rodziny Gutierrez od początku XX wieku, kiedy to kupił ja pradziadek Carmen, José Gutiérrez Dosal. Przez te 110 lat zmieniło się prawie wszystko w około i właściwie nic w samej bodedze, nadal stoi tu ponad 1000 dębowych beczek w których powstaje 6 gatunków sherry przeznaczonych do normalnej sprzedaży oraz 4 etykiety, nazywane przez krytyków winami medytacyjnemu. Ponadto starzy się tu brandy oraz produkuje słynny ocet z Jarez.

Produkują tak jak przed wiekiem. Podobnie jak wszyscy w okolicy, w tym najwięksi, przemysłowi producenci (dla przykładu Osborn, Barbadillo czy Sandeman) kupują młode białe wino pochodzące z dwóch szczepów palomino ( uprawiane na okolicznych pumeksowych, prawie białych glebach) oraz pedro ximenez przywożone z okolic Kordoby, głównie z apelacji Montilla-Moriles. Następnie wina się miesza. Te słodkie z tymi wytrawnymi by osiągnąć pełną skalę 6 stopni wytrawności, od wytrawnego fino po słodkie cream. Następnie wino starzy się przez wiele miesięcy, a często lat czy wręcz dekad w systemie solera- criadera. Tu odnajdziemy podstawową różnicę pomiędzy produkcją przemysłową a dobrze wykonaną robotą. Duzi producenci starzą każde z win osobno i mieszają dopiero przed zabutelkowaniem co uniemożliwia interakcję różnych elementów wina podczas leżakowania. Na moje pytanie jak długo się starzy, usłyszałem bardzo prostą odpowiedź, aż będzie gotowe. W tej chwili o tym decyduje tata czyli Juan Carlos Gutierrez Colosia, codziennie otwiera po kilka beczek i próbuje. Coraz częściej towarzyszy mu Carmen, ucząc się wychwytywać te wszystkie tony smakowo-węchowe wskazujące, że to już. Nie jest to łatwe, szczególnie dla kogoś, kto jeszcze w wieku 20 lat, a wiec niespełna 6 lat temu, wina po prostu nie lubił. Tak Carmen wino polubiła późno, w wieku 21 lat, dziś ciągle twierdzi że nie wie o nim wystarczająco dużo, czyli tyle co tata, znacznie pewniej czuje się pomiędzy księgami pomagając mamie. Jednak uczy się szybko, i już niebawem będzie wstanie zapewnić tacie godne zastępstwo, głównie dlatego, że podobnie jak u jej ojca w oczach widać pasję i miłość do wina. Tak więc Bodega Gutierrez Colosia ma przed sobą świetlaną przyszłość, pomimo stałego spadku popularności sherry.

Piszę o tym, bo niebawem, wina z tej bodegi niebawem trafią do Polski. Za co odpowiada pochodzący z tamtych okolic Dawid Raya Moreno tworzący katalog jednego z ciekawszych importerów win firmy Exovino.

Podczas rozmów z Carmen i jej rodzicami miałem okazję spróbować wspaniałego suszonego tuńczyka i całego spektrum sherry.

Jako pierwsze do mojego kieliszka trafiło Fino, dojrzewające przez nie mniej niż 3 lata pod florem, powstałe w 100% z palom ino. Jasno żółte o bukiecie migdałowo-kwiatowym oraz nutach chemiczno-słonych tak typowych dla fino. W ustach wytrawne, lekkie, lekko słone. Świetne jako aperitif, sprawdzi się przy rybach i owocach morza.

Drugim z win Manzanilla, typowe bardziej dla sąsiedzkiego miasteczka Sanlucar de Barrameda. Podobnie jak Fino, również dojrzewało pod florem przez 3 lata i również powstało w 100% z palomino. Jest jednak ciut bardziej cytrusowe i odrobinę bardziej słone. Świetne do oliwek, prażonych migdałów. Wino do pogawędki na tarasie.

Oloroso nie dojrzewa pod florem, jest starzone przez 5 lat w systemie solera- criadera. I choć również powstało w 100% ze szczepu palomino ma zupełnie inny charakter. Jest bursztynowe w kolorze, silnie pachnie orzechami, w ustach wytrawne i eleganckie, długie.

Amontillado swój żywot zaczął jako Fino, następnie trafił na 3 lata do starzenia i oksydacji metodą solera- criadera. Jest jaśniejsze niż Oloroso, mniej intensywne w bukiecie za to intensywniejsze w smaku. Pełne aromatów drożdżowo-piekarskich i orzechowych. Świetnie smakuje z serami i potrawami z solonych ryb. (wino do śledzia w oleju?)

Cream to pierwsze słodkie wino, tak naprawdę jest to Oloroso, tyle tylko, że przed starzeniem zmieszano pedro ximenez (20%) i palomino (80%). 6 lat w beczkach zaowocowało ciemnym, brązowym kolorem, silnym zapachem rodzynkowo-orzechowym oraz silną słodyczą złamaną wytrawnością typową dla doloroso.

Ostatnim z wielkiej 6 sherry było Pedro Ximenez, ciemne, pachnące rodzynkami i karmelem, bardzo słodkie (375 g/l), wręcz gęste, likierowe o sporej zawartości alkoholu, równej 17%. Wino sprzedawane w butelkach 0,375 bo pić je trzeba mocno schłodzone w niewielkich kieliszkach. Brakuje mu świeżości choć by eiswinów. Za to będzie smakować do pucharka lodów.

Miałem tez okazję spróbować 5 innych win. Pierwsze 4 to naprawdę długo starzone doloroso, odpowiednio 100, 125, 150 oraz 180 lat. Wina medytacyjne, wymagają wielkiego doświadczania, oraz niezwykłego aparatu sensorycznego wychwycenie wszystkich niuansów. Właściwie cała produkcja trafia to nowopowstałych barów sherry w Nowym Jorku, Tokio i Londynie, bowiem moda na sherry powraca.

Ostatnim było długo dojrzewające wino deserowe Moscatel Soleado. ( 100% Muskat, 6 lat w beczce) Nos o zapachy kandyzowanej skórki pomarańczowej. W ustach nuty kandyzowanych cytrusów, kawy i karmelu. Wino złożone w smaku o intensywnym i długim finiszu. Silnie słodkie, ale dzięki cytrusowej kwasowości nie zamulające. Jak określiła to Carmen- wino z nutka dekadencji. Bardzo warte uwagi.

Nie wiem które z tych win trafią na polski rynek, pytanie proszę kierować do Davida.

Poniżej kilka zdjęć z bodegi.

Po Andaluzji podróżowałem na koszt własny, bodegę zwiedzałem na zaproszenie Carmen, która poznałem mailowo dzięki Davidowi.

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl