Podróże

Park Güell

Napisał Blurppp

Nie wiele jest na świecie parków które są tak inspirujące by, aż dwa legendarne zespoły poświęciły im utwory. Mówiąc ściślej ja wiem tylko o jednym o barcelońskim Parc Güell. Kto dziś uwierzy że jest on efektem nieudanego pomysłu biznesowego? Na początku XX wieku, kataloński magnat przemysłowy Eusebio Güella zafascynował się urbanistyczną koncepcja miasta-ogrodu Ebenezera Howarda. W peryferyjnej wówczas północnej części miasta postanowił wybudować osiedle domów osadzone w parku. Całość prócz domów miała zawierać tereny rekreacyjne dla mieszkańców. Od strony architektonicznej za projekt miał odpowiadać Antonio Gaudi. Przyjaciel i nadworny architekt Güell’a. Człowiek który zaprojektował między innymi słynny Palau Gülle. Rodową siedzibę przemysłowca (więcej o niej w przyszłych wpisach). Gaudi, żarliwy nacjonalista i miłośnik przyrody w typowym dla siebie stylu całość koncepcji oparł o motywy roślinne, a jak wiadomo w przyrodzie kąty proste i linie równoległe nie występują, jest za to wiele spiral, łuków, zawijasów. Ponadto pełno tam katalońskiej symboliki etnicznej. Kiedy w 1915 roku przestrzeń publiczna była już ukończona, okazało się, że powstały jedynie dwa domy a i tak nie ma na nie chętnych. W 1922 roku teren odkupiło miasto tworząc w tym miejscu park miejski. Mało brakło a w roku 1969 park został by zaorany, ławki i kolumnady wyburzone. Na tym miejscu powstał by nowoczesny hotel ze szkła i stali. Jedynie nieprzejednana postawa mieszkańców i spore uliczne protesty zapobiegły temu. Na szczęście od 1984 roku, kiedy to wpisano go na Listę Światowego dziedzictwa Unesco, obiekt jest już w pełni bezpieczny. Dziś jest jednym z najjaśniejszych punktów na turystycznej mapie Barcelony, pozostał przy tym również miejscem odpoczynku mieszkańców. Świetnie sprawdza się w roli scenografii filmowej. Jedna z niezapomnianych scen z filmu „Vicky Cristina Barcelona” odbywa się na słynnych parkowych schodach, tuż obok wielokolorowej jaszczurki. To ona stałą się symbolem parku, jest również najczęściej fotografowanym obiektem. Każdy turysta chce mieć z nią zdjęcie, autor również takie ma. Popularności i ilości zdjęć na jakich się znalazła z całą pewnością może jej pozazdrościć większość supermodelek.

Park najlepiej zwiedzać wczesnym rankiem, otwarty jest od 10 co jak na barcelońskie warunki oznacza wcześnie. Wówczas turystów nie wielu a i słońce nie zamieniło jeszcze otwartych skwerów w rozgrzane patelnie. Spacer zabierze nam kilka godzin. Warto mieć ze sobą coś do zjedzenia i może butelkę wina. W wyznaczonych miejscach możemy zrobić fajny piknik (byle wino nie zdążyło się zbytnio nagrzać). Jeżeli będziemy szukać cienia warto skryć się w kolumnadach górnej części. Są nie tylko piękne i chłodne ale i cechuje je znakomita akustyka, co skrzętnie wykorzystują uliczni artyści. Od południa mamy właściwie pewność, że trafimy na jakiś koncert. Jeżeli repertuar i wykonanie przypadną nam do gustu wrzućmy euro do futerału po instrumencie. Wszak grają nie tylko z miłości do muzyki. Dla wielu z nich to jedyne źródło utrzymania.

Poniżej dwa utwory zainspirowane parkiem a poniżej galeria kilku zdjęć pokazujących park w jak najbardziej subiektywny sposób.

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl