Najnowsze wpisy

Podróże

Jeszcze kilka godzin i lecimy

Gdy pisze te słowa leżą przedemna dwie „małpki” czyli buteleczki wódki o pojemności 100ml. Czy to znaczy że jestem alkoholikiem ? Na szczęście nie, po prostu boję się latać a jutro o 9.50 będę już w samolocie. Cel Malta. O ile będzie to możliwe będę starał sie napisać dwa słowa i zamieścić jakieś zdjęcia. Nie wiem jak będzie z dostępem do sieci. Wszystko posprawdzałem a tego nie. Laptopa biorę bardziej jako  fotobank.czas pokarze. Lecę z myślą o słońcu , zwiedzaniu, poznawani dziedzictwa Joanitów. Nie zapominam też o Pale Ale czyli maltańskim piwie oraz o winku z tej wyspy. Wracam w niedzielę wiec popołudniu będą napewno będą pierwsze relacje , zaglądajcie jednak częściej. Jak coś sie pojawi to dam tez notę na facebooka 🙂...

...Czytaj dalej
Recenzje

Marzenia spełniane po latach.

Tak naprawdę podobnie jak większość Polaków dorastających w latach 80 jestem anarchistą i punkiem. W całym swoim życiu zasłuchałem na śmierć tylko jeden singiel była nim słynna „czwórka” Dezertera wydana w 1983 roku przez Tonpress. „Ku przyszłości” czy „Ku przyszłości” na długo zdefiniowały moje gusta i światopogląd. Ta ostra punkowa muzyka powstała jako głoś sprzeciwu wobec pełnych wirtuozerii utworów rocka. Wszak punk rock to trzy akordy i darcie mordy. Na szczęście o tym że, Pink Floyd jest niezgodny z zamysłem chłopaków spod znaku irokeza nie wiedziałem. Nie wiedziałem też że, na koncerty Sex Pistols chodziło się z koszulce z napisem fuck Pink Floyd.   Kiedy o Floydach usłyszałem nie pamiętam, wiem...

...Czytaj dalej
Podróże Recenzje

Zapadłem sie w Maltę

Podobno prawdziwa opowieść.  Kiedy Napoleon wchodził do jakiegoś miasta zwykle witała go parada i salwy armatnie. Trafiło się jednak jakieś zapyziałe miasto które od tego ceremoniału odeszło. Urażony Cesarz wezwał burmistrza i pełnym wyrzutu głosem zapytał „Dlaczego nie witały mnie honorowe...

...Czytaj dalej
Podróże

Porządki przed wyjazdem

Do wyjazdu na Maltę pozostał mniej niż miesiąc. Trzeba wiec się powoli przygotowywać.  Pierwszym z przygotowań był zakup statywu, przypomnę że stary został w Maroku. Był już tak poklejony, że nie było sensu płacić za niego nadbagażu. Niech tam komuś służy. Nowy jest lżejszy, tytanowi-magnezowy...

...Czytaj dalej
Podróże

Marokańska dolina w złotą godzinę

Dochodziła 19.00, mieliśmy za sobą blisko 700 km co oznacza ponad 12 godzin w samochodzie. Długie podróże mają to do siebie, że czasami natura wzywa na postój. Wiadomo. Czasami ten postój wypada na kilka minut przed zachodem słońca. W tej magicznej godzinie kiedy światło ma unikalny kolor...

...Czytaj dalej
Recenzje

Tomek Michniewicz „Samsara”

Jestem tchórzem ale ma marzenia. Podobno jak długo człowiek marzy wszystko jest możliwe. Ale od początku. Od nie pamiętam kiedy chcę zobaczyć Azję Południowo Wschodnią. Nie mam tu na myśli wakacji na Phuket czy Goa. Objazdówki po Indiach itd. Chce jak typowy plecakowi cz wyjechać z domu, znać...

...Czytaj dalej