Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Pół serio Wino i destylaty

Otwarcie gastronomi pomimo obostrzeń, najkrótsza droga do anarchii.

Napisał Blurppp

Podobno od poniedziałku 21 stycznia w Karpaczu ruszy gastronomia i hotelarstwo. Od kilku dni działają dwie nowohuckie knajpy, działa kilka na Śląsku. Na 1 lutego zapowiedziane jest otwarcie gastronomi w Poznaniu. Zaś na Podhalu pandemiczne ograniczenia są czystą fikcją, a zaraz ruszy Górlskie Veto. A wszystko to na progu wysoce prawdopodobnej trzeciej fali Covidu. Mnie się to szalenie nie podoba, i to nie tylko z epidemiologicznego punktu widzenia.

Jest takie powiedzenie „od rzemyczka do koniczka” a ja mam wrażenie, że część polskiego biznesu właśnie po ów rzemyczek sięga, ku mojemu przerażeniu. I o dziwo ów ruch popiera bardzo wiele osób, które jeszcze niedawno krzyczało konstytucja i chciało bronić praworządności.  

Nie jestem prawnikiem, ale instynktownie wiem, a Wikipedia w pierwszym zdaniu to potwierdza, że „Praworządność – w szerokim, opisowym sensie jest to przestrzeganie prawa”. I nie ma znaczenia czy prawo jest dobre czy złe. I nie jest rolą obywatela to prawo oceniać, a jedynie się jemu podporządkować. Nawet gdy to prawo jest zwyczajnie złe. Wiemy to od czasów rzymskich – Dura lex, sed lex.

Wiem też, że nieprzestrzeganie prawa, lub wybieranie sobie z systemu prawnego tego co nam odpowiada to prosta droga do anarchii w postaci czystej. Dlatego musze wszystkie akcje omijania obostrzeń pandemicznych potępić. Ale nie o potępianiu ma być ten wpis, ale do tego do czego to prowadzi. Bo skoro był rzemyczek, to pojawi się i koniczek.  

No bo skoro można w imię własnych, partykularnych interesów, nie mając wiedzy a przecież hotelarze i restauratorzy nie maja wiedzy i doświadczenia epidemiologów, złamać zasady w tej sprawie, to można i w każdej innej.

Można w terenie zabudowanym jechać 90km/h bo przecież nowoczesne auta maja lepsze hamulca, a człowiek biznesu się spieszy. A sama zasada jest z innych czasów. Za chwilę można będzie oszukać, a jeszcze chwilę później może zabić staruszkę i okraść z dorobku życia, bo po co komu staruszka, a biznes jej pieniędzy potrzebuje, bo trzeba miejsca pracy ratować. Bo przecież od rzemyczka do koniczka.

Przykład skrajny, wiem, rozumiem, ale koniczek ma być wielki i spektakularny, tylko taki pokazuje w jaką stronę zmierzamy. Ale jak chcecie mniej spektakularnych to sądzicie, że taki przedsiębiorca nie szanujący rozporządzeń epidemicznych będzie szanował np. prawa pracownicze. Czy będzie u niego ZUS odprowadzany od całości, czy będą prawidłowo rozliczane nadgodziny. Ja jestem przekonany, że nie. Czy będzie uczciwie podatki płacił?  Dla mnie to nie jest w żadnym wypadku szanowany biznesmen to zwykły dorobkiewicz.    

I proszę nie mówcie mi o biedzie, desperacji i innych „okolicznościach”. Sam pracuję w turystyce i ostatnie zlecenie zrealizowałem 6 marca 2020. I od tego czasu manewruje między dwoma brzydkimi słowami na P – przetrwanie i przebranżowienie.

Do tego jestem bardzo daleki od tych co nami rządzą i mam świadomość bardzo niskiej jakości prawa jakie uchwalają. Wiem, powinien być stan wyjątkowy, wiem że rozporządzeniami to sobie można, że ustawy i tak dalej. Ale czy prawnie od lockdownu wiosną 2020 coś się pod tym względem zmieniło? Jakoś wtedy nikomu po głowie takie systemowe łamanie ograniczeń po głowie nie chodziło.  

Jako państwowiec i człowiek wysoce sobie ceniący praworządność sam z usług żadnej knajpy ani hotelu otwartej wbrew obostrzeniom nie skorzystam. Również dlatego, że tym poparłbym was. A tego nie zrobię. I tylko pamiętajcie, swoimi działaniami pozbawiacie się prawa by krytykować tych u władzy za łamanie konstytucji, za działania niepraworządne. Jesteście tacy sami jak oni, tylko nie macie ich władzy. Tym samym pozwoliliście im na wszystko. Oni też sięgną po swojego koniczka, bo rzemyczek wzięli dawno temu. Za to was nie szanuje. Jesteście małymi kombinatorkami i nikim więcej.

Mieliście wiele innych form protestu, można dla przykładu obwołać bezterminowy strajk podatkowy, po uruchomieniu biznesów przez rok, dwa nie wpłacić grosza podatku, składek ZUS aż sobie odbijecie straty. Zabolałoby to tych u góry. Przy solidarnym działaniu nic by nie mogli z tym zrobić. Ale wy woleliście zadbać o swoje i tylko o swoje. Reszta w tym społeczeństwo nie ma dla was znaczenia.  

Jeżeli w wyniku waszego działania powstanie choć jedno zakażenie więcej, jeżeli w jego wyniku umrze jeden choćby człowiek, to idzie na wasze sumienie, i mam nadzieję, że nie pozwoli wam to już nigdy spać. Wiem, złudne to nadzieje, bo wy jesteście ludzie bez sumienia. O tym, zę przy tym zwyczajnie tępi i kłamliwi jak lider Góralskiego Veta Sebastian Pitoń mówiący o Covid 19

„To lekka, przyjemna choroba”

nie wspomnę.

A do Górali mam tylko jedno zdanie. To wy im daliście władzę, to wy fetowaliście PiS i Andrzeja Dudę. No to macie co chcieliście. Teraz możecie iść do kościoła i prosić Boga o wybaczenie, może wam wybaczy, ja wam nie wyboczę nigdy.  

Gardzę wami dorobkiewicze.   

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl