Przepisy

Ogórki małosolne sprawdzony tradycyjny przepis. #wieśmistrzejki

Napisał Blurppp

Dawno, dawno temu, kiedy hiper i super markety znaliśmy tylko z wizyt na zgniłym zachodzie sezonowość była normą a nie modnym słowem kluczem definiującym dobre knajpy. Inaczej się nie dało. Najzwyczajniej w świecie pewne produkty przychodziły wraz z naturalnym cyklem natury. Z nim też znikały. O truskawkach w lutym czy ogórkach w grudniu można było co po najwyżej pomarzyć. A jak znikały pomidory to nawet piosenkę napisać.

To też na te produkty najzwyczajniej się czekało. Pamiętam te lipcowe popołudnia, gdy szło się do ogrodu by sprawdzić czy pojawiły się już pierwsze ogórki. Przecież już przekwitły, już powinny być. Pamiętam smak tych pierwszych, jedzonych jeszcze w ogrodzie, często lekko ubabranych ziemią. Te drugie trafiały na kanapki, już z solą i pieprzem, czasami z pokrojoną w kostkę cebulą. Te trzecie trafiały do mizerii i niosły ochłodę w upalne dni pełne żniwnego zgiełku. Te czwarte, przynoszone już nie w dłoniach a w koszykach były kiszone. Najpierw jako małosolne.

I znów się czekało, już nie cały rok, ale 4-5 dni aż babcia uchyli słoik i da po delikatnie zgazowanym, pysznym, słodko kwaśnym ogórku. I takie małosolne kiszone ogórki były z nami do końca lata, towarzysząc śniadaniom i kolacjom. Potem znikały by znów powrócić za rok, w ich miejsce wchodziły tradycyjne ogórki kiszone, korniszony i zawekowane mizerie na occie. Ale daleko im było do delikatnego smaku małosolnych.

Dziś ze zrobieniem małosolnych nie musimy już czekać do lipca. Młode gruntowe ogórki dostępne są od połowy marca. Ja jednak czekam przynajmniej do połowy kwietnia. Te pierwsze źle kisną, jak by to powiedziała moja babcia, są zbyt pędzone. Wychodzą puste w środku, często łapią też nieprzyjemny zapach. Ale te dostępne po połowie kwietnia do kiszenia na małosolne już się jak najbardziej nadają.

Ogórki małosolne  

Zakiszenie ogórków na małosolne to nie jest wielki szpas. Pracy nie ma wiele, całą robotę wykonują za nas bakterie kwasu mlekowego, my im tylko przygotujemy pole do działania i damy 4-5 dni na wykonanie zadania.

Składniki

  • 1,5 kg ogórków gruntowych. Podczas zakupów warto zadbać by ogórki były z tych mniejszych, wszystkie mniej więcej tego samego rozmiaru, i w miarę jasne.
  • 4 ząbki czosnku
  • Jeden koper, wraz z łodygami, jak nie ma to po prostu pęczek koperku
  • Opcjonalnie niewielki kawałek chrzanu. Zwykle do małosolnych nie daje, ale w tym roku został mi po Wielkanocy to dodałem
  • 1 litr wody
  • 1 czubata łyżka soli kuchennej, najlepiej kamiennej

Przygotowanie

  1. Na dno większego słoja, ja mam taki 3,5 litra wrzuć 2 ząbki czosnku i połowę kopru.
  2. Umyte ogórki układamy ścisłe w słoiku, tak by „stały”.
  3. Druga warstwę można ułożyć poziomo, ważne by się klinowały i nie wypłynęły na wierzch.
  4. Pomiędzy nie wciskamy resztę kopru, chrzan i czosnek.
  5. Wodę zagotować z łyżką soli.
  6. Ogórki zalać gorąca wodą i zamknąć.
  7. Pozostawić w ciepłym miejscu na 4-5 dni. Warto podłożyć pod słoik talerz, bo zdąża się im „kipieć”.
  8. Po około 2 dniach płyn zmętnieje, tak ma być. 
  9. Po tym czasie ogórki są gotowe. Smacznego.

Wiem, nie ma jednego kanonicznego przepisu na małosolne, ilu kiszących tyle przepisów. Jeżeli wy robicie w jakiś drastycznie odmienny sposób dajcie znać.     

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl