Przepisy Wino i destylaty

Na sylwestra ozorki na dwa sposoby!

Napisał Blurppp

Na początku lat osiemdziesiątych czyli w czasach mojego dzieciństwa ale równocześnie w mrocznym okresie Stanu Wojennego a więc reglamentacji i tak zwanych „niedoborów rynkowych” to też dość często jadałem podroby. Najczęściej była to wątróbka, rzadziej ozorki. Na te ostatnie czekałem niemalże z wytęsknieniem. Potem nadeszła zmiana a z nią czas kotletów. Potem pojawiła się cała gama różności. Wszyscy byli przekonani, że czas podrobów mija. Tymczasem „piata ćwiartka” triumfalnie wraca na stoły.   

Nikogo dziś nie dziwi obecność w karcie dobrej restauracji dań z grasicy, nerek serc czy ozorków. Mało tego, Kuba Janicki – kiedyś bloger winny – dziś aktywny działacz ruchów slowfoodowych, dość często gotuje właśnie podroby i jest ich promotorem. Jako, że nikt chyba nie wyczuwa tak nowych trendów jak właśnie Kuba można śmiało powiedzieć „piąta ćwiartka” jest obecnie modna. Osobiście mam gdzieś czy jest to modne czy nie, dla mnie to po prostu smaki dzieciństwa.

Pisze o tym wszystkim bo ostatnio podczas wizyty u mamy odnalazłem 35 letni szybkowar. Taki stary, jeszcze radziecki przywieziony przez tatę z tak zwanych „tranzytów”. Mama nie używała go od 25 lat, sporo czasu ale nie zardzewiał, nie pokrył się nalotem, uszczelki nie sparciały no to zabrałem go do domu i przekonałem żonę żeby zrobiła ozorki i to na dwa sposoby.

Tak nie mylicie się, zadecydował szybkowar. Ozorki, każde ozorki tak wieprzowe jak cielęce i wołowe maja to do siebie, że musza się długo ( nawet i 3 godziny) gotować. Na szczęcie czas ten można skrócić do godziny lub godziny i 15 minut w wypadku ozorów wołowych właśnie przy pomocy szybkowaru. Z dzieciństwa pamiętam, że przede wszystkim do nich i do golonek moja mama używała tego dziwnego garnka.

Koniec tego wstępu, teraz już pora na przepis, a nawet dwa przepisy. Pierwsza część obróbki jest taka sama, potem zaczynają się różnice.

Ozorki na dwa sposoby

Porcja dla 4 osób

Składniki

ozorki-1

  • 1,5 kg ozorków wieprzowych lub cielęcych
  • 3 liście laurowe
  • 5 kulek ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka soli

Przygotowanie wstępne

  1. Do szybkowaru włóż umyte ozorki.
  2. Zalej woda, tak by były przykryte ale by poziom wody nie przekroczył maksimum.
  3. Wrzuć ziele angielskie, liść laurowy i sólozorki-2
  4. Szczelnie zamknij szybkowar.
  5. Gotuj przez godzine, jak ozorki są duże godzinę dziesięć ( licząc od zawrzenia – w zaworku pojawi się para).ozorki-3
  6. Odchudź szybkowar zimną wodą (usłyszysz charakterystyczne kliknięcie), dopiero potem otwórz.
  7. Wyjmij ozory z wywaru i daj im ostygnąć.ozorki-4
  8. Starannie oczyść z błon i strzępiastych kawałków mięsa na spodzie.ozorki-5
  9. Pokrój mięso w plastry grubości około półtora centymetra.ozorki-6

Masz gotowy półprodukt, teraz możesz przygotować je na dwa sposoby

Ozorki w sosie chrzanowym

Składniki

  • 1 Kilogram obgotowanych i oczyszczonych ozorów
  • 1 słoiczek chrzanu
  • 1 łyżeczka przyprawy typu Vegeta
  • 1 Łyżka masła
  • 1 i ½ łyżki masła
  • 3 szklanki wody

Przygotowanie

  1. Wlej do rondla wodę.
  2. W wodzie rozpuścić chrzan.
  3. Dosmakować przyprawą, solą i pieprzem.
  4. Na patelni na łyżce masła podsmażyć mąkę na jasno złoty kolor.
  5. Wlać do wody z chrzanem i zagotować ciągle mieszając.
  6. Wrzucić ozorki i gotować aż kawałki ozorków będą gorące.
  7. Podawać z ziemniakami.  ozorki

Ozorki podpiekane z cebulą

Składniki

  • 1 Kilogram obgotowanych i oczyszczonych ozorów
  • Cztery większe cebule
  • 3 łyżki masła ( najlepiej klarowanego)
  • Sól i pieprz do smaku

Przygotowanie

  1. Na patelni roztopić masło, wrzucić w nie pociętą w półpiórka cebule.
  2. Jak cebula się zarumieni dorzucić ozorki.
  3. Przesmaż razem 4-5 minut.
  4. Dopraw solą i pieprzem
  5. Podawać z ziemniakami lub z chlebemozorki-8

Oba dania są dość proste a smakują niesamowicie. Może warto zaserwować właśnie je w sylwestrowy wieczór? Zaskoczenie znajomych gwarantowane! No i będzie pysznie, nigdy nie spotkałem nikogo komu by nie smakowały ozorki, choć spotkałem przynajmniej kilka osób które miało opory przed spróbowaniem. Czasami warto się przełamać i spróbować czegoś innego!

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl