Recenzje Wino i destylaty

Michał Bardel “Zbrodnia i wina”

Zbrodnia i wina
Zbrodnia i wina
Napisał Blurppp
Zbrodnia i wina

Michał Bardel “Zbrodnia i wina”

Jeden z listopadowych wieczorów roku pańskiego 2012. W Dworze Sieraków trwa uroczysta kolacja związana z przyznaniem tytułu „Człowieka roku” Patricii Atkinson. Przychodzi czas na laudację, mówca opowiada miedzy innymi o prawnych problemach z jedna z etykiet. Winmakerka postanowiła nazwać swoje wina imionami ikonicznych bohaterów literatury francuskiej. Problem zaczyna się wraz z Małym Księciem (Le Petit Prince). Spadkobiercy Antoine’a de Saint-Exupery’ego nie wyrażają zgody. Patricia musi się wycofać, pozostając przy nazwie Prince (książę). Wygłaszający laudacje podsumowuje: i tak powstało pierwsze wino na cześć inwalidy czyli „Księcia bez małego”. Sala rechocze, atmosfera z oficjalnej staje się luźna. Autorem żartu i samej laudacji jest Michał Bardel, filozof, dziennikarz, sybaryta, redaktor naczelny „Czasu Wina”, gawędziarz  a ostatnio również pisarz. Kilkanaście dni temu ukazało się jego książka „Zbrodnia i wina”.

Choć cała wymieniona powyżej lista rzeczowników określających autora jest istotna w kontekście książki najważniejszy jest jednej: gawędziarz. „Zbrodnia i wina” to zbiór 12 gawęd o subiektywnie wybranych i lubianych przez autora regionach winiarskich. Wstępem do każdego z nich jest krótka opowieść kryminalna, czasami współczesna, a czasami z mroków historii, zawsze jednak silnie związana z regionem lub z powstającymi w regionie winami. Potem, jak sugeruje podtytuł „Sensacyjny przewodnik po winach świata”, mamy sporą dawkę wiedzy o regionie i wreszcie kilka porad jak w Polsce wina z tego regionu kupować. Wreszcie nijako zamykając każdy z rozdziałów opublikowano osobny felieton na tematy winne lub okołowinne.

Książka nie aspiruje do miana kompendium, podręcznika czy nawet propedeutyki winnej wiedzy. Jest przewodnikiem, który w bardzo atrakcyjnej formie sygnalizuje na co zwrócić uwagę. Daje ogólne pojęcie i pokazuje na czym zmysły zawiesić na dłużej. Nie są to wykłady a gawędy, wygłoszone często z przymrużeniem oka, zrozumiałym językiem, pełne zjadliwej ironii i wyrafinowanego poczucia humoru. Równocześnie , nijako między wierszami, sporo w nich solidnej wiedzy i to na poziomie który zadowoli większość amatorów wina. Choć moja półka z winną literaturą jest naprawdę długa sam znalazłem tam wiele ciekawostek i informacji o których nie miałem wcześniej pojęcia. Dlatego, ze podręczniki podają głównie fakty, a Bardel opowiada o konsekwencjach z tych faktów płynących. Do tego, kiedy fakty tego wymagają, pokazuje mosty łączące regiony. Chcecie przykładu, proszę bardzo, śmiało kto z was wiedział, że różowe wina ze Szwajcarii są twórczym rozwinięciem różowych win z Szampanii. Zresztą zobaczcie jak  autor o tym pisze:

„Historia tego wina sięga wieków średnich i podejmowanych przez mnichów z francuskiej Szampanii wysiłków, by pokonać swoich kolegów z Burgundii w wyścigu o dominację na stołach rodzin królewskich i paryskich oberżystów. Jako że w konkurencji na wina czerwone szans wielkich nie mieli, a pomysł, iżby wino mogło mieć bąbelki i kosztować majątek, jeszcze nie świtał im w głowie, postanowili wejść na rynek z produktem nieco ekstrawaganckim: z białymi winami wytwarzanymi z czerwonej odmiany. Że zaś brakowało im odpowiedniej technologii, by uzyskać z gron czerwonych całkiem białe wino, stworzyli wino różowe.”

Ten mały akapit jak w soczewce ogniskuje styl i język całej książki, jest tu ironia, humor, ale i dużo wiedzy. I mniej więcej w tym stylu autor pisze przez 185 stron z 215. Pozostałe 30 to kilkustronicowy poradnik, jak kupić wino. A na sam koniec mamy słowniczek ważnych terminów winiarskich który stanowi perełkę samą w sobie.

Zbrodnia i wina

Ukochane przez autora alpejskie winnice Szwajcarii

Lektura „ Zbrodni i wina” dała mi dużo frajdy, a podczas całej lektury uśmiech nie znikał z mojej twarzy. Bawiłem się świetnie a przy okazji dowiedziałem się o rzeczach o których nie wiedziałem. Bo w książce prócz fundamentów, jak jasne wyjaśnienie czym jest apelacja, jak powstaje wino musujące czy czym jest fermentacja jabłkowo-mlekowa jest sporo smaczków. I to właśnie te smaczki sprawiają, że jest to książka dla każdego. Z przyjemnością sięgnie po nią zarówno osoba pijająca wino od święta jak i świadomy konsument, za którego prywatnie się uważam. W chwili obecnej w Polsce możemy powoli zacząć mówić o modzie na wino, a ta prócz pragnienia winopijców powoduje również głód wiedzy. Tymczasem brakowało na rynku popularnej pozycji która wprowadzała by w te zagadnienia. To co można było znaleźć na księgarskiej półce, wliczając „Leksykon win” Sławomira Chrzczonowicza ma formę podręcznika i dla wielu niedzielnych miłośników wina stanowi pozycję zbyt poważną. Teraz ta luka została wypełniona.

I choć można się doczepić o subiektywność wyboru regionów, że znalazło się miejsce dla niszowych i drogich win z Izraela, że jest rozdział na temat mało popularnego w Polsce winiarstwa greckiego a nie ma słowa o winach z Hiszpanii czy z Portugalii to trzeba pamiętać o subiektywnym wyborze. Autor nie planował podręcznika a cykl gawęd. Opisał co lubi i co poznał i z całą pewnością nie jest to wada książki a jedynie jej cecha. Tak jak czasami wada wina nie jest wadą, jest jego cechą.

„Zbrodnia i wina” to książka stanowiąca doskonałe entrée do winnej wiedzy. Idealna na pierwszy kontakt, nie znudzi a zachęci do poszukiwań, zarówno wina jak i wiedzy o nim.

Zdecydowanie polecam waszej uwadze bo to świetnie, z nerwem napisana książka w dowcipny i przystępny sposób przybliżająca pełen namiętności świat wina.

p.s. Jeżeli komuś część tekstów wydaje się znajoma, to nie ma w tym nic dziwnego, część z nich była poprzednio publikowana na łamacz „Czasu Wina”

Autor: Michał Bardelblurppp poleca

Tytuł: „Zbrodnia i wina”

Wydawca: Wydawnictwo Znak

Rok wydania: 2014

Stron: 220

Okładka: miękka

Ilustracje: brak

Cena: 34,90 zł

Książkę otrzymałem od wydawcy

Wpis nie przypadkowo znalazł się w dwóch kategoriach wino i książki. Powodów chyba tłumaczyć nie muszę.

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl