Podróże

Marokańska dolina w złotą godzinę

Dochodziła 19.00, mieliśmy za sobą blisko 700 km co oznacza ponad 12 godzin w samochodzie. Długie podróże mają to do siebie, że czasami natura wzywa na postój. Wiadomo. Czasami ten postój wypada na kilka minut przed zachodem słońca. W tej magicznej godzinie kiedy światło ma unikalny kolor. Normalnie pewnie bym się na te zdjęcia nie zdecydował. Byłem tak zmęczony,  że komponowanie kadrów było ostatnią z rzeczy chodzących mi po głowie.

Na fotografiach niestety to widać, kadr zbyt często został podzielony na pól linią horyzontu. Ktoś z moim doświadczeniem tak szkolnych błędów popełnić nie powinien, nawet bardzo zmęczony. Cóż, wstyd mi.   Jednak rzadko spotykane w Maroku światło boczne miast górnego  występuje na południe od Atlasu Wysokiego jedynie kilka minut dziennie. Nie mogłem sobie odmówić. Wyszło jak wyszło, zapraszam do oglądnięcia.

Dlaczego byłem tak zmęczony przeczytasz tutaj Maroko relacja 2010

Kliknij miniaturę by powiększyć, nawiguj strzałkami

I jeszcze życzenia dla jaswis

wracaj nam do zdrowia

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl