Recenzje

Mariusz Zielke „Formacja Trójkąta”

Mariusz Zielke „Formacja Trojkata”
Mariusz Zielke „Formacja Trojkata”
Napisał Blurppp
Mariusz Zielke „Formacja Trójkąta”

Mariusz Zielke „Formacja Trójkąta”

Mariusz Zielke „Formacja Trójkąta” to książką którą przeczytałem szybko i z dużą przyjemnością a teraz mam poważny problem z napisaniem tej recenzji. Jest to bowiem opowieścią o emocjach, ale jest to też kryminał. Jeżeli powiedział bym o jakie emocje chodzi zdradził bym zbyt wiele z naprawdę zaskakującego i miażdżącego finału. Do tego pisze recenzję książki słodko-gorzkiej. Słodkiej bo jest rozrywkowa, sprawnie napisana, z szybka i zaskakującą fabułą, krwistymi bohaterami oraz pieprznymi opisami – które początkowo trochę mi przeszkadzały, dopiero później zrozumiałem zamysł autora. Dobrze zrobiony thriller polityczno-psychologiczny w anglosaskim stylu. Tak w anglosaskim a nie skandynawskim, u Skandynawów mniej się dzieje. Z drugiej jednak strony jest jednak „miejsce akcji” czyli Polska tu i teraz. I w tym miejscu zaczyna się ta gorzka część. Niby oglądam telewizję, czytam portale informacyjne z lewej i prawej a czasami nawet jakiś tygodnik. Nie jestem idiotą i wiem co dzieje się w około. Jednak wszystkie te dziejące się około sprawy, czasami w całości a czasami jako odprysk, ślad pojawiają się w opowieści. Raz jako fragmenty tła a innym razem wpływają na przebieg akcji. Ich obecność podana w tak syntetycznej formie sprawia, że czytelnikowi po plecach zaczynają chodzić ciarki. Przecież to nie może być prawda, takie rzeczy nie mogą dziać się naprawdę. Tymczasem się dzieją.

Struktura książki zbudowano właśnie w ten sposób, przez chwilę skupiamy się na losach bohaterów, by po chwili musieć oddać się refleksji nad tym co w realnym świecie. I nie chodzi tylko o wielką politykę. Jest też, tak trochę na marginesie, kilka uwag o funkcjonowaniu innych sfer szeroko rozumianego życia publicznego. Policji to wódka, panienki, małe i duże przekręty a do tego źle pojęta solidarność zawodowa. Media które dawno przestały być niezależne, stając się narzędziem walki zwaśnionych stronnictw albo tuba propagandową biznesu. Rynek kapitałowy to pole działania brudnych, mrocznych sił. Wyższe uczelnie i akademiki to wielkie skorumpowane imprezowanie gdzie wszystko da się załatwić, za kasę albo płacąc dupą.

Kolejną mocną stroną powieści są bohaterowie. Żadni tam superhero, zwykli , tchórzliwi, mający swoje wady, czasami kłamiący w żywe oczy. Prawdziwi, słabi, zwyczajni, z własnymi problemami, ale gdy los stawia ich w sytuacji bez wyjścia stają na wysokości zadania. Choć czasami są przy tym lekko nieudaczni. Są jak my, to pozwala się z nimi utożsamiać i ich polubić

Chcecie wiedzieć więcej kupcie i przeczytajcie a warto. Musicie sobie tylko zarezerwować sporo wolnego czasu, bo „Formacja trójkąta” wciąga. Gdzieś tak od setnej strony naprawdę nie można się oderwać. Jak pisałem na wstępie, jest to kawał męskiej ostrej literatury rozrywkowej z bardzo wyraźnym i krytycznym przesłaniem społecznym. Gdyby chciał podsumować ta książkę bliskim mi językiem używanym podczas degustacji wina napisał bym, że przekaz publicystyczny jest idealnie wtopiony w fabularną materie opowieści, nie zdominował jej a wzbogacił odbiór. W efekcie otrzymaliśmy dzieło harmonijne, zbalansowane, świeże , wielowymiarowe ale przy tym smaczne i bardzo pijalne, soczyste i proszące o jeszcze. Smaczku całości dodają ludzkie emocje które dominują ostry, charakterny i nieoczekiwany posmak. Warta wypicia, sorry przeczytania.

Kolejna po „Wyroku” znakomita powieść Mariusza Zieke. Polecam

p.s. Formacja trójkąta jedna z formacji analizy technicznej kontynuacji trendu występująca na wykresach cenowych instrumentów finansowych ( za wikipedia)

Autor: Mariusz Zielkeblurppp poleca

Tytuł: „Formacja trójkąta”

Wydawca: Wydawnictwo Czarna Owca

Rok wydania: 2013

Stron: 388

Okładka: miękka

Ilustracje: brak

Cena: 34,90 ( ja kupiłem na targach w cenie specjalnej cenie targowej za  25 zł)

Książka to mój własny zakup

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl