Recenzje

Marcin Ciszewski „Kruger. Szakal”

Marcin Ciszewski "Kruger. Szakal"
Marcin Ciszewski "Kruger. Szakal"
Napisał Blurppp
Marcin Ciszewski "Kruger. Szakal"

Marcin Ciszewski „Kruger. Szakal”

Pozycja Marcina Ciszewskiego na polskim rynku literatury rozrywkowej jest na tyle silna, że nietaktem było by przedstawianie go. Swoją popularność zawdzięcza dwóm seriom powieściowym. Pierwszym był usytuowany gdzieś na pograniczu fantastyki i prozy batalistycznej cykl o tytułach niczym adresy stron www. Drugim, który ugruntował pozycję autora, był czysto sensacyjny zbiór opowieści o zespole inspektora Jakuba Tyszkiewicza. Tu wyróżnikiem były tytuły związane ze zjawiskami atmosferycznymi. A teraz, oficjalna premiera miała miejsce 13.10.2014,  autor rozpoczyna kolejny książkowy serial, bardzo różny od dwóch poprzednich.

Jest przedostatni dzień października 1918 roku.  Trzyosobowy gang dokonuje brutalnego skoku na jeden z warszawskich banków. W skład gangu wchodzi między innymi bardzo młody człowiek o kamiennym sercu i zimnych oczach. To on kiedy okoliczności będą tego wymagały bez oporów wpakuje kulkę w serce policjanta. Tak oto poznajemy młodego Williama Krugera, bohatera nowego cyklu. Początkowo może dziwić, że autor który zawsze na główne postacie wybierał niemalże kryształowe charaktery jak Groblicki czy Tyszkiewicz zdecydował się uczynić tytułową personą kogoś z półświatka.

Drugą zasadniczą różnica jest odejście od zasady tu i teraz. Tym razem akcja w większości dzieje we Lwowie, w czasie walk o miasto. Walk, które między innymi zrodzą mit Orląt Lwowskich. W niezamierzony sposób młody Kruger trafia w ich środek. Jak by tego było mało, upominają się o niego duchy przeszłości, duchy o istnieniu których jeszcze kilka tygodni wcześniej nie miał pojęcia. Tak w skrócie wygląda fabuła.

Jest ciekawie a wszystko osadzone na opisanych z chirurgiczna precyzją realiach historycznych. Ciszewski – z wyksztalcenia historyk – opisał mało znane, a ważne dla nas Polaków wydarzenia a potem wkomponował w nie fikcyjne wydarzenia. To jeden z największych plusów książki. Drugim jest wielkowymiarowość głównych postaci. Nikt nie jest tu papierowy, ci ludzie mają emocje i nie zawsze potrafią nad nimi zapanować. Tyle zalet, teraz trochę o wadach. Pewne rozwiązania fabularne, głownie te opisane w retrospekcjach wydają się być naciągane. Zwłaszcza te które swoją kulminację znajdujące pod koniec  pierwszego tomu.

W tym miejscu pojawia się kolejna różnica pomiędzy tym cyklem a poprzednimi seriami. Tam każdy tom stanowił osobny segment fabularny, kolejne książki łączył zestaw bohaterów czasami okoliczności. Tu wraz z końcem książki ciągle jest więcej pytań niż odpowiedzi. Główny wątek niczym scenariusz telewizyjnego serialu rośnie, kumuluje się ale nie dochodzi do rozwiązania, to jest zarezerwowane na kolejny odcinek. Jest jedynie zapowiedź tego co może nas czekać w kolejnym tomie.

„Szakal” z całą pewnością mógł zaskoczyć miłośników prozy Ciszewskiego. Jest zupełnie inny, brak mu technicznych i batalistycznych opisów które były mocą cyklu z podpułkownikiem Jerzym Grobickim. Nie ma tak silnych wątków sensacyjnych jak opowieściach o Tyszkiewiczu. Wszystko dzieje się tu wolniej, bardziej dystyngowanie. Zamiast opisu działania pocisku podkalibrowego jest panorama lwowskiego salonu.

Pierwszy tom, momentami jawi się jedynie jako wprowadzenie do opowieści, niż sama opowieść. Czytelnik już wie, że tytułowy bohater będzie musiał stawić czoła pewnej nietuzinkowej i bardzo złej postaci. Nie wie o tym natomiast jeszcze sam Wilhelm Kruger. To też pół pierwszego tomu spędza w łóżku pod okiem pięknej opiekunki. Nieśmiało sądzę, że tom drugi w którym do pierwszego świadomego starcia tych dwóch żywiołów dojść musi będzie znacznie bardziej dynamiczny. Jeżeli nie, na tomie drugim swoja przygodę z tym cyklem zakończę.

Książce brak tempa, wewnętrznego pulsu. Wszystko dzieje się odrobinę jak zawody w kisielu, niby jest efektowne ale powolne. Znając autora, to pewnie dopiero się rozkręca i całość drugiego tomu będzie miała ta dramaturgie wydarzeń, która ma opis napadu na bank. Życzył bym sobie tego bo na razie niestety jest raczej przeciętnie. Powiem szczerze, liczyłem na więcej.

Autor: Marcin Ciszewski

Tytuł: „Kruger. Szakal”

Wydawca: Wydawnictwo Znak

Rok wydania: 2014

Stron: 392

Okładka: miękka

Ilustracje: brak

Cena: 28,99 zł

Książkę otrzymałem przedpremierowo od wydawcy

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl