Recenzje

Marc Elsberg „Chciwość” – audiobook

Napisał Blurppp

Pierwszy był „Blackout”, potem było „Zero”, te dwie pozycje sprawiły, że Marc Elsberg trafił na moją bardzo krótką listę „nowości tego autora nie można przegapić”. A trafił tam bo jak nikt inny potrafił połączyć ważne społeczno-cywilizacyjne ostrzeżenia z wartką sensacyjna fabułą. Każda jego powieść oferował świetną rozrywkę, ale było też cos więcej, coś co kazało się na chwilę zatrzymać i zastanowić. To też na mojej półce przybywało książek z charakterystycznymi czarnymi okładkami i fikuśnym liternictwem. A potem ukazała się „Chciwość”.

„Chciwość”I wszystko co myślałem o pisarstwie Elsberga nagle runęło w przepaść. Głownie dla tego, że autor stracił wyczucie balansu. Zamiast dobrej sensacji z drugim dnem wyszedł mu najeżony przypowieścią moralitet o współczesnym zróżnicowaniu ekonomicznym. Słowem nuda doprawiona matematyczno-statystycznym bełkotem.

Sama fabuła jest szczątkowa i kręci się w około zamachu na teoretyka nauk ekonomicznych.  Podczas protestów towarzyszących dużemu szczytowi ekonomicznemu ginie noblista. Na swoje nieszczęście niebezpiecznie blisko całości znalazł się pielęgniarz o mentalności wioskowego głupka, nijaki Jan. I teraz to on staje się celem łowów prowadzonych przez tajemniczych najemników ale i policjantów.  Jeden z nich ma wszystkie cechy gestapowca. Jan na szczęście nie jest sam, wspiera go pewien inteligentny i wykształcony krętacz. I nie, nie jest to podane w pasjonujący sposób.

Jak ma być pasjonujące jak treść jest przesycona dziwnymi przypowieściami i zagadkami matematycznym, mającymi tłumaczyć zawiłości współczesnej gospodarki, ze szczególnym uwzględnieniem rynków finansowych. Rozumiem, że autor aby wygłosić swoje przemyślenia i krytykę musiał najpierw delikatnie wyedukować czytelnika. Inaczej ten by nie wiedział o co chodzi, ale bez przesady. Po pierwsze jest tego za dużo, po drugie autorowi nie udało się to za co polubiłem jego wczesne książki. Tam ważny przekazu był obecny jakby mimochodem, tu stał się treścią sama w sobie. To też „Chciwość” po prostu nudzi.

No bo co tu ma wciągnąć, plastikowi jednowymiarowi bohaterowie, zgrany i przetworzony już tysiąc razy motyw pościgu czy zawiłe teorie ekonomiczne. To też pewnie gdybym obcował z papierem przerwałbym gdzieś w połowie. Na szczęście zdecydowałem się na formę audiobooka, i tylko świetnej interpretacji Andrzeja Ferenca zawdzięczam dotarcie do finału. Lektor po raz kolejny pokazał, że dobrze zrobiona adaptacja potrafi dodać blasku nawet kiepskiemu tekstowi. I to lektorowi, a nie autorowi zawdzięczam, że poznałem „Chciwość do ostatniej litery.

Sporo było dziegciu w tej recenzji, sporo krytycznych uwag, ale postanowiłem zakończyć ją kroplą miodu. Autor na te kroplę zasłużył. „Chciwość” niesie z sobą bardzo dużo wiedzy ekonomicznej, za dużo jak na książkę w założeniu rozrywkową. Ale jak wysłuchacie do końca to jednak coś tam w głowie zostaje.  Ja dla przykładu wreszcie zrozumiałem jak działają i na czym zarabiają fundusze hedgingowe. To też, w szacunku dla ogromu pracy jaką autor musiał wykonać by te zawiłości rynków finansowych poznać i przełożyć na język zrozumiały dla wszystkich o tym wspominam. Jeżeli więc szukasz przewodnika po finansach, pozwalającego ci ze zrozumieniem przeglądać serwisy ekonomiczne i finansowe, a warstwa sensacyjna jest mniej istotna, to pod tym względem „Chciwość” robi robotę. I tylko pod tym, bo z poprzednimi pozycjami Marca Elsberga łączy ją tylko czarna okładka z fikuśnym liternictwem.  

I niestety tylko to. Jak szukasz czegoś co pozwoli się oderwać od coraz smutniejszej rzeczywistości to biblioteki Empik Go maja wiele lepszych pozycji do zaoferowania. A warto je przeglądać, bo na czas samoizolacji biblioteki te zostały otwarte. I to dla wszystkich, wystarczy założyć darmowe konto i przez 60 dni możecie wybierać, przebierać, słuchać i czytać za darmo.

Autor: Marc Elsberg

Tytuł: „Chciwość”

Czyta: Andrzej Ferenc

Rok wydania: 2019

Czas: 11 godzin 21 minut

Cena: 34,90 zł

Kupicie w Empik GO

Audiobooka wysłuchałem w ramach abonamentu, sponsorem mojego abonamentu jest Empik Go

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl