Podróże

Małpki z Gibraltaru – galeria

Małpki z Gibraltaru
Małpki z Gibraltaru
Napisał Blurppp
Małpki z Gibraltaru

Małpki z Gibraltaru

Gibraltar – jeden ze słupów Herkulesa to tak naprawdę największa stacja benzynowa Europy. To tu, ze względu na obszar wolnocłowy, tankują się transoceaniczne transportowe kolosy. Przeciętnemu człowiekowi kojarzy się jednak z czymś innym. Po pierwsze z lotniskiem, sztucznie wybudowanym na morzu z odłamków skalnych powstałych podczas kopania schronów i nisz artyleryjskich. To z tego lotniska w swój ostatni lot uniósł się 4 lipca 1943 B-24 Liberator z generałem Władysławem Sikorskim, ówczesnym premierem Rządu Polskiego na Uchodźctwie, na pokładzie. Czy był to wypadek czy zamach nie wiadomo, spory historyków trwają do dziś. Drugim z czego słynie Gibraltar to przesympatyczne małpki czyli magoty z Gibraltaru.

Jak długo mieszkają na skale tego nie wiadomo, jedni twierdzą że od pięciu milionów lat czyli od plejstocenu, inni twierdzą, że trafiły tu wraz z islamskim podbojem na początku VIII wieku. Z całą pewnością były na skale przed pojawieniem się Brytyjczyków. Świadczą o tym starsza o wiek relacja hiszpańskiego historyka Portillo.

Prawdziwą karierę sympatyczne bezogonowe małpki zaczęły robić w czasie II Wojny Światowej. Wtedy na potrzeby podbudowania morale wojsk strzegących przesmyku ukuto legendę. Zgodnie z nią jak długo na skale będą maguty będzie ona brytyjska. Wówczas też, po raz pierwszy, wyznaczono stanowisko Opiekuna, zwyczajowo przypadło on jednemu z młodych wiekiem oficerów. Jego obowiązkiem było karmienie zwierząt oraz ogólny dozór. Ranne lub chore zwierzęta trafiały do szpitala Królewskiej Marynarki, gdzie przysługiwały jej prawa równe tym jakie mieli marynarze.

Sytuacja uległa zmianie w roku 1991 wraz z wycofaniem Garnizonu. W tej chwili opiekę sprawują organizacje cywilne, co w cale nie znaczy, że jest ona mniej troskliwa. 230 małpek znajduje się pod baczną piecza lokalnego Towarzystwa Historii Naturalnej.

Zwierzątka żyją w 6 stadach, rozsiane po całej skale. Zdarza się im jednak schodzić do miasta, gdzie w słoneczne dni buszują po koszach na śmieci albo wygrzewają się na ławkach. Kiedy je grzecznie poprosić, przesuną się i zrobią miejsce dla turysty by mógł się z nimi sfotografować. A bardzo to fotogeniczne zwierzęta, głownie za sprawą ludzkiej niemalże mimiki. Najpiękniejsze są jednak. gdy z małpia, bo jakże by inaczej, zręcznością śmigają w koronach drzew. Nie wierzycie, zerknijcie do galerii.

Gibraltar odwiedziłem w lutym 2013 roku, podróżując na koszt własny.

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl