Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Recenzje

Maciej Siembieda „Kukły” – audiobook

Napisał Blurppp

Powieści Macieja Siembiedy to coś na co czekam. Na szczęście Pan Maciej na kolejne tytuły nie każe długo czekać i co kilka miesięcy trafia do nas kolejna powieść. A ja tylko mam nadzieję, że znowu będzie to coś z cyklu Jakuba Kani. To też kiedy zapowiedziano „Kukły” czyli czwarty tom z tej serii szczerze się ucieszyłem. Przecież każde spotkanie z Kubą to jest nie tylko świetną zabawą ale i szansą na poznanie historycznych ciekawostek.

Maciej Siembieda „Kukły”Tym razem wracamy do początku kariery prokuratora Kani. Jest połowa lat dziewięćdziesiątych, do gdańskiej policji zwraca się syn niemieckiego kolekcjonera i proponuje nieodpłatne przekazanie kolekcji policyjnych odznak w zamian za wmurowanie pamiątkowej tablicy. Lokalni politycy widzą w tym szansę na ugranie kapitału i wzmocnienie swojej pozycji. Nim podejmą jakieś kroki chcą jednak weryfikacji kolekcji i ofiarodawcy. Zadanie to spada na Kubę. Ten szybko orientuje się, ze cos tu jednak śmierdzi, a sam ofiarodawca ma sporo za uszami.

Po takim odkryciu kilku lokalnych notabli próbuje zamieść sprawę pod dywan. Rogata ducha Kuby daje o sobie znać i sprawa nabiera prasowego rozgłosu. Na Kubę spływa zawieszenie i sporo czasu. Towarzyszy temu nowe prywatne zlecenie, w znacznym stopniu powiązane z wspomnianym kolekcjonerem. Kania je przyjmuje i rozpoczyna się jazda bez trzymanki.

Fabuła rozbija się na trzy plany czasowe – lata dziewięćdziesiąte, przełom lat trzydziestych i czterdziestych minionego wieku i głębszą przeszłość aż do XVIII wieku. Prócz dziedzictwa nazistów pojawiają się tajemnicze wiedźmy, puste sarkofagi, ludzie pogrzani o kontakty z diabłem, tajemnicze kulty i kilka innych. Przygoda goni przygodę, historyczna ciekawostka ciekawostkę, anegdota anegdotę.

Wszystko to podlane sosem reporterskiej dokładności – Maciej Siembieda przez wiele lat był prasowym reporterem i to czuć. Fikcja miesza się tu z prawdą, a granice są tak zatarte, że niemożliwym jest oddzielić jedno od drugiego. Do tego jeszcze ukryte między wierszami ale czytelne uwagi o charakterze społeczno-politycznym odnoszące się do tu i teraz. I nie jest to nachalne, a odbierane jako kolejną warstwę w tej wielopoziomowej opowieści.     

Przez to „Kukły” przypominają trochę cebule, pod jedną warstwa jest kolejna, a potem następna i im głębiej szukamy tym trafiamy na ciekawsze smaczki. A każdy z nich to jeszcze więcej czytelniczej frajdy i zabawy.

Siembieda pisze lepiej niż Dan Brown, odwołuje się przy tym do bardziej lokalnych, a równocześnie lepiej udokumentowanych smaczków, legend, podań, mało znanych historycznych epizodów. Dlatego pewnie też pan Maciej nigdy nie zyska takiej popularności jak Brown bazujący na religii i mitach uniwersalnych, globalnych. I boje się, że nawet tak doskonała powieść jak „Kukły” tego nie zmieni.

Nie zmienia to faktu, że mnie z prozą Siembiedy obcuje się lepiej. Tym bardziej, ze pan Maciej jest jednym z tych nielicznych autorów, którego właściwie wszystkie ważne powieści adoptowano do formy audiobooka. Za każdym razem wybrano tez doskonałego lektora. Za „Kukły” odpowiada mistrz tworzenia nastroju Mariusz Bonaszewski. I to , podobnie jak w wypadku powieści „Wotum” stanął na wysokości zadania. Nagrania słucha się z wielką przyjemnością. Takiego budowania napięcia, odmalowywania scen, osadzonych przecież na różnych planach czasowych, od Bonaszewskiego mogą uczyć się inni.

Dla mnie „Kukły” w tej wersji to najlepszy audiobook fabularny jaki wysłuchałem w tym roku. To też z całego serca POLECAM.

Autor: Maciej Siembieda blurppp poleca

Tytuł: „Kukły”

Czyta: Mariusz Bonaszewski

Czas: 12 godzin i 40 minut

Cena okładkowa: 39,99zł

Kupicie w: Empik Go

Audiobooka wysłuchałem w ramach abonamentu w Empik Go

Sponsorem mojego abonamentu jest Empik Go  

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl