Wino i destylaty

List otwarty to Jurka Kruka w sprawie Krowyrzywej

Napisał Blurppp

Jurek Kruk opublikował dziś wpis w którym odnosi się do wydarzeń mających miejsce w modnej burgerowni wegetariańskiej „Krowarzywa”. Przy całym moim szacunku dla wiedzy Jurka o gastronomi nie mogę się zgodzić z tym co mówi. Jako, że zastrzeżeń mam na tyle dużo, że przekracza to formę komentarza pod filmem zdecydowałem się na wpis, będący listem otwartym do Jurka.   

Jurku

Pozwolisz, że podejmę lekką polemikę z tym co mówisz na temat sytuacji zaistniałej w Krowierzywej. Wysłuchując twojego komentarza odniosłem wrażenie, ze skupiłeś się jedynie na biznesowej stronie całego zajścia, zupełnie przy tym omijając kontekst ekonomiczny i – a może przede wszystkim -społeczny. Nim jednak odniosę się do tego chciałbym zacząć od uwagi o charakterze ogólnym.

Po pierwsze wiem, praca w barach szybkiej obsługi, czy szerzej praca kelnera czy barmana nigdzie na świecie nie jest szczytem kariery zawodowej. W amerykańskich produkcjach filmowych, czy w tamtejszej literaturze figura „pracownika baru szybkiej obsługi” to wręcz eufemizm na określenie osoby której w życiu się nie udało. Pensje w tej profesji są niskie jak nasza planeta długa i szeroka. Jest jednak drugi aspekt, w krajach Europy Południowej i Zachodniej nie jest niczym szczególnym trafić na kelnera czy kelnerkę w wieku pięćdziesiąt czy nawet sześćdziesiąt plus. Wielu z nich ma półwieczne doświadczenie. Oznacza to, że w zawodzie pracują przez całe swoje życie i byli się w stanie z tej pracy utrzymać. Tymczasem w Polsce pracownicy frontowi gastronomi z rzadka choćby zbliżają się do trzydziestki. Myślę, że 9 na 10 z nich to studenci dorabiający sobie. Przynajmniej tak wygląda sytuacja w miastach uniwersyteckich. Efektem jest bardzo mizerny poziom obsługi, czasami mający wręcz karykaturalna postać jak kelner wbijający korkociąg w zakrętkę. Oczywiście jest to efekt braku edukacji zawodowej i doświadczenia. Bo kto będzie się uczył i kto będzie inwestował w pracownika zatrudnianego na kilka, najwyżej kilkanaście miesięcy. Przecież jak skończy naukę to i tak zmieni pracę. A zmieni ją dlatego, że z pracy w gastronomi przyzwoicie mogą żyć jedynie gwiazdy tej branży, a te co do jednego to kucharze i sommelierzy. Reszta ma płacone stawki niemalże głodowe. Po co opłacać kogoś, kto jest łatwo zastępowalny. Zasada będzie fikał to przyjdzie następny jest tu odwieczna. Do tego sytuacje ekstremalnie wręcz podkręciła nasza sytuacja gospodarcza ostatnich pięciu lat i bezrobocie w grupie młodych ludzi. Na szczęście sytuacja powoli się odwraca, i z rynku pracodawcy zaczynamy mieć do czynienia z rynkiem pracobiorcy. To odmieni nasz rynek, w tym rynek gastronomiczny.

Wróćmy jednak do Krowyrzywej. Piszesz, że na tym wszyscy przegrywają. W tym masz rację, ale przegrana baru jest większa, może wręcz to być koniec tego biznesu, co mnie by ucieszyło. Moja radość wynikała by przede wszystkim z tego, że nie lubię firm które wyżej cenią sobie warzywa niż ludzi. Na stronie internetowej baru jest coś takiego jak ich filozofia. Pada tam wiele okrągłych zdań na temat żywienia, ziół i warzyw. Nie ma natomiast słowa na temat pracowników. Warzywa ponad pracowników, mnie się to nie podoba. A grzech zaniechania jest tym wypadku tym bardziej ciężki, że mówimy o miejscu hipsterskim, miejscu trendy, miejscu nastawionych na dość specyficzną grupę klientów, z których większość podejrzewałbym o mocno lewicowe zapatrywania. A przypomnę, jedna z podstaw lewicowego podejścia do życia jest obrona słabszego, obrona praw do samoorganizacji. Załogę Krowyrzywej wywalono za próbę sformowania Związku Zawodowego.  I o ile rzeczywiście, Zwiazek Zawodowy Krowyrzywej jest bez sensu o tyle Związek Zawodowy pracowników gastronomi, zrzeszający tak menagera z Atelier Amaro jak i panią po pięćdziesiątce sprzedającą zapiekanki z budki na placu targowym w Kłaju to już była by potęga zdolna przeciwstawić się przedsiębiorcą. Oczywiście właściciele Krowyrzywej mieli tego świadomość i dlatego zareagowali tak panicznie, czym narobili sobie więcej problemów niż sobie w tej chwili zdaja sprawę. Pierwszy kamyk ruszył, załoga oczywiście do pracy nie wróci, ale to młodzi ludzie, oni szybko się przebranżowią, skończą studia i zajmą się czymś innym.  Ale ich ruch pokazał, że to czego boja się dzisiejsi menagerowie i właściciele biznesów gastronomicznych to zjednoczeni i mówiący jednym głosem pracownicy. Tylko związek może dla nich wynegocjować, stawki inne niż minimalna i etaty zamiast umów cywilno-prawnych. Sytuacja w gastronomi przypomina dziś tą z handlowych placówek wielkopowierzchniowych w roku 1999 albo 2000. Wtedy były pamersy, brak krzeseł przy kasach i niepłatne nadliczbówki., dziś dzięki kontroli społecznej udało nie tylko powalczyć jak równy z równym z handlowymi gigantami ale i a może przede wszystkim wywalczyć swoje.

Niby szefowie piszą, że u nich personel zarania dwa razy więcej niż u konkurencji, ale czy ten wskaźnik jest adekwatny do wyniku firmy. Może sama firma zarabia pięć razy więcej niż konkurencja, wówczas etycznym było by się tym sukcesem podzielić z pracownikami. Ale to niestety tylko pobożne życzenia, bo dobro pracowników nie jest na liście priorytetów właścicieli Krowyrzywej. Pozwól, że teraz zacytuje zdanie z tego samego oświadczenia:

„Dla nas bezcenne są najwyższa jakość naszych produktów oraz obsługi klientów. Zatrudniliśmy nowego menedżera restauracji i przeorganizowaliśmy pracę w lokalu. Zainstalowaliśmy system monitoringu wizyjnego, dzięki czemu możemy zagwarantować jeszcze lepszą jakość dań oraz serwisu”

Przepraszam, że zapytam ale czy system monitoringu doprawia dania sekretną miksturą i dlatego są one lepsze? Czy raczej chodzi o bat na pracowników. Przecież, pracownicy jeżeli są dobrze zmotywowani, czują się częścią firmy to czy z monitoringiem czy bez będą wykonywali swoja pracę najlepiej jak potrafią. Nie trzeba ich niczym niewolników kontrolować i zakuwać w elektroniczne łańcuchy. Wystarczyło im pokazać, że są ważni i to co robią jest ważne. Tymczasem stworzono system kontroli mający jeszcze raz uświadomić pracownikowi jaka jest jego rola i gdzie jest jego miejsce. Zapomniano przy tym o starej zasadzie.

Z niewolnika nie ma pracownika

Zapomniano, ze pracownik ma być partnerem, że jest największym skarbem każdego przedsięwzięcia. Mówiąc inaczej pan Krzysztof Bożek i jego wspólnik okazali się być Januszami biznesu. Kompletnie zapomnieli o etycznym i moralnym aspekcie pracy i zatrudniania ludzi, o odpowiedzialności za nich.  Do tego w sytuacji kryzysowej popełnili chyba wszystkie możliwe błędy opisywane w podręcznikach PR. Jak mam być szczery to mojej ocenie jest koniec Krowyrzywej. Na ich miejsce pojawi się inny bar, gdzie nie tylko będą hamburgery z brukwią ale i gdzie będą padały frazesy o dobru pracownika. Rynek to kupi bo nie znosi próżni a do tego jest kapryśny.

Oczywiście nie jestem naiwnym, i wiem, że całe zamieszanie to przede wszystkim efekt pojawiającego się niedoboru pracowników z jednej strony i swoistej chęci odreagowania po latach wyzyskiwania i pensji minimalnych. Lawina ruszyła, młodzi upomnieli się o swoje, wczoraj byli to ludzie z gastronomi, juto będą to telemarketerzy, pojutrze kurierzy itd. czas niskich pensji i zarabiających krocie właściciele minął. Na szczęście.

Wszystkim pracownikom życzę by się zrzeszali, niech powstaną potężne centrale związkowe, a wam pracodawcy życzę, byście zaczęli szanować swój zespół i dzielili się z nim swoim sukcesem, również finansowym.

Tobie zaś Jurku zdrowia i sukcesów życzę.

Z wyrazami szacunku

Irek Wis

Film do którego się odnoszę

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl

We use cookies to personalise content and ads, to provide social media features and to analyse our traffic. We also share information about your use of our site with our social media, advertising and analytics partners.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings