Wino i destylaty

Lidl – Francja na wiosnę i lato

Napisał Blurppp

Bywalcy Lidla ale i czytelnicy winnej blogosfery z pewnością zauważyli nowe francuskie butelki na półkach niemieckiej sieci. Znów sięgnięto po wina z Francji i do skrzyneczek wstawiono 30 nowych etykiet (a przynajmniej tyle znalazło się na kartach degustacyjnych podczas pokazu prasowego), ile naprawdę trafi do sklepów nie wiadomo, bo część etykiet ma być dostępna jedynie w wybranych lokalizacjach. Pośród nich 14 to wina białe, 2 różowe, 11 czerwone i 3 słodkie (w tym jedno musujące). Wybrałem dla was 9 moim zdaniem najciekawszych.

Nim wskażę konkretne butelki kilka zdań o charakterze ogólnym. Lidl to sieć o znaczeniu i działaniu europejskim i choć polskie sklepy tego koncernu są bardzo ważne, to przy kierowaniu się budowaniem oferty polski oddział ma tylko pozorną samodzielność. Zakupy dokonywane są centralnie a później dopiero krajowe oddziały mogą z tego wybierać. Tak poinformował mnie Michał Jancik – sommelier będący twarzą winnych promocji Lidla. Oznacza to, że tak naprawdę katalog w oparciu o który powstają gazetki wcale nie jest duży i co najważniejsze nie został stworzony z myślą o dość specyficznym polskim rynku. Mało tego, wiele z etykiet nie trafia do Polski, centrala zamówiła ich zbyt mało i zwyczajnie dla nas już brakło. Na pocieszenie powiem tylko, że to podobno ostatnia taka sytuacja, i że jesienna oferta podobno będzie ciekawsza.

Ale to dopiero jesienią, teraz wciąż wiosna i nadchodzące lato a nam musi nam wystarczyć to co jest w tej ofercie. Jeżeli chodzi o biele to nie jest źle, spory w tym udział tego, że aż 5 butelek pochodzi z Alzacji. Dodajmy jeszcze są dwie różne etykiety Chablis, szkoda że w sklepach będą one występowały komplementarnie (efekt problemów z dostępnością) i dwie całkiem przyzwoite butelki z Loary. Resztę przeznaczono na różne style win z Langwedocji. Jeżeli chodzi o róż to jest dramat, dwie etykiety, obie na granicy pijalności. Nie dużo lepiej jest z czerwieniami, tu znowu objawiła się chroniczna choroba lidlowych ofert czyli nadreprezentacja Bordeaux. Na jedenaście win czerwonych aż 9 pochodzi z tamtego regionu. Z dwoma wyjątkami są to wina kosztujące od 18 do 28 zł, a sami wiecie, że tanie  Bordeaux to najczęściej nijakie Bordeaux. Ta selekcja w zasadzie ( z jednym wyjątkiem, o nim poniżej) tę zasadę potwierdza. Co do win słodkich, to szkoda na nie czasu, sprawę próbował ratować przesłodzony  musiak (Clairette de Die „Cuvee Elegance” 2014) ale nie dał rady. Mnie nie przekonał, słodycz zabiła w nim całą świeżość.

Nie oceniam tej oferty źle, ale też daleko mi do entuzjazmu. Cieszy mnie jej adekwatność względem aury i kalendarza, to dobrze, ze postawiono na wina białe, równocześnie szkoda i to bardzo, że tak po macoszemu potraktowano wina różowe, które jak żadne inne idealnie nadają się na grill i działking, bo od biedy można je podać do śląskiej z grilla ale i dają spore orzeźwienie, a wiadomo w plenerowych warunkach na 5 etykiet dedykowanych kolejnym elementom biesiady liczyć nie można. Czerwienie rozczarowują, jest monotonnie i mało ekscytująco. I właśnie to określenie „mało ekscytująco” najlepiej charakteryzuje nową ofertę Lidla. Chciało by się czegoś więcej, tym bardziej, że sieć już pokazała, że potrafi sprawić by serce winomaniaka zabiło szybciej. Liczę że tak będzie przy następnej gazetce. A teraz już 9 butelek na wiosnę i lato zasługujących na wasza uwagę.

Domaine Gadais Muscadet Sevre et Maine sur lie La Grande Reserve 2014

Lidl-Francja-lato-2016-1

Dojrzewający nad osadem przedstawiciel ujścia Loary do Atlantyku. W nosie i w ustach bardzo jabłkowy, świeży, rześki a równocześnie mocno rozbuchany, może nawet jak na Muscadeta zbyt mocno. Ratuje go niezła cytrusowa kwasowości i wyrazista mineralność. Z ostrygami by sobie nie poradził, ale z pstrągiem z rusztu jak najbardziej. Zdecydowanie jasny punk oferty.  Moja ocena 4.0 – dobre cena 19,99 zł.

Jean Cornelius Alsace Riesling Collection Prestige 2014

Lidl-Francja-lato-2016-2

Fajny, słodkawy w nosie, wyraźnie aromatyczny, owocowo kwiatowy i zdecydowanie przymilny Riesling. W ustach zbudowany na kwasowości i sporej ilości ciała. Jest na tyle okrągły i rozłożysty, że w degustacji w ciemno nie wziąłem go za rieslinga, za to przewartościowałem jego cenę i to blisko dwukrotnie. Głownie dlatego, że mi smakował. Fajne niezobowiązujące wino tarasowe. Moja ocena 3,5 czyli dostateczne z plusem. Cena 23,99 zł.

Sieur d’Arques Limoux Le Purgatoire 2013

Lidl-Francja-lato-2016-3

Mam problem z beczkowymi szardonkami, a to właśnie takie wino. Z tym, że tu jest sporo kwasowości która nieźle radzi sobie z waniliowymi nutami i jest całkiem sporo owocu za to nie ma nachalnego masła, co dla miłośników chardonnay made in California może być wadą. Wino godne uwagi, ale raczej w kategorii ciekawostka ( jak często pijacie beczkowana szardonke z Langwedocji) niż hitu tarasowo-grillowego. Cena 29,99 zł nie jest specjalnie przesadzona jak za ten styl. Moja ocena 3,75  czyli dobre z minusem. (wybaczcie, że posłużyłem się zdjęciem dostarczonym, ale moje jest łagodnie mówiąc kiepskie)

Nicolas Carlin Pouilly-Fume Les Pierres Blanches 2015

Lidl-Francja-lato-2016-4

Sauvignon blanc znad Loary o lekko landrynkowym nosie intensywnym na tyle, że pomyliłem je z viognierem. Zdecydowanie bardziej aromatyczne niż większość win z tamtej apelacji. Uporządkowane i zrobione z kulturą, pije się bardzo fajnie i co ważne łatwo. Z drugiej strony nie jest tanie, i jak mam być szczery to zamiast tego wina wolałbym dwie butelki  Domaine Gadais Muscadet Sevre et Maine sur lie La Grande Reserve 2014, cenowo wyszło by to samo. Moja ocena 4.0 czyli dobre. Kupicie za 39,99 zł.

Domaine de Oliveira Lecestre Chablis 2014

Lidl-Francja-lato-2016-5

Jedno z wariantowo dostępnych Chablis. Pozostaje mi mieć nadzieję, że w wasze sąsiedztwo trafi właśnie ta butelka, drugim z Chablis jest dostępne w ramach stałej oferty bezimienne Chablis 2014, wino łagodnie mówiąc słabe. Co zaś do Domaine de Oliveira Lecestre Chablis 2014 to jest zdecydowanie kwasowe, co mnie się podoba, jest sporo ciała i ta typowa mineralna stalowość ( jak ja mogłem w degustacji w ciemno tego wina nie rozpoznać!) no i jest czysty, soczysty brzoskwiniowo –cytrusowy owoc. Fajne godne uwagi wino. Zapłacicie za nie 44,90 zł ale jak podacie z dobrą tłusta rybą to warto. Moja ocena dobre plus czyli 4,5.

Maison Louis Mousset Cotes du Rhone Chateau de l’Estagnol 2014

Lidl-Francja-lato-2016-6

 

To wino trafiło na tę listę z dwóch powodów, po pierwsze to jedyna przyzwoita czerwień spoza Bordeaux, po drugie mam słabość do win z doliny Rodanu. Szkoda tylko, że tu mamy do czynienia z tak kiepską ekspresją tej apelacji. Jak na wino do letniej oferty jest tu odrobinę zbyt dużo ciała i zbyt wiele garbników przez co wino może wydać się cierpkim,( ale za to będzie idealne do grillowanych serów pleśniowych). Za to dla równowagi spodoba wam się w tym winie wyrazisty czarny i czerwony owoc i lekko pieprzna końcówka. Cena 19,99 zł nie odstrasza, warto kupić ale wielkiej ekscytacji i legendarnej rodańskiej pijalności w tym winie nie znajdziecie. Wino dostateczne z plusem czyli 3,5.

Chateau Dudon Bordeaux 2011

Lidl-Francja-lato-2016-7

Wino – wyjątek, potwierdzające zasadę, że tanie bordoszczaki są nudne. Tu nie ma nudy za to jest sporo czarnego owocu, przede wszystkim porzeczki, dobre kremowo-wapienne garbniki i stosowna kwasowość. Ładnie skomponowane i harmonijne, nic tu nie wystaje i nie skrzeczy. Bardzo pijalne co nie jest takie częste w wypadku win znad Żyrondy. Polecam zwłaszcza gdy w planach grillowana wołowina. Cena 19,99 zł moja ocena 4.0 czyli dobre.

Chateau Gemeillan Medoc 2010

Lidl-Francja-lato-2016-8

Przy pierwszym podejściu mi nie zasmakowało, dopiero próbka z karafki odmieniła obraz. Pierwszy nos był całkowicie schowany pod powłoką z beczki ( kakao, czekolada, mielona kawa), z kolei próbka z dekantera ujawniła soczyste porzeczki, śliwki i jagody. W ustach wino jest świeże, choć ma już swoje lata, za to garbnik został wygładzony, wino zdecydowanie zmiękło a przy tym zachowało owocowość. Zdecydowanie warto, nie tylko do steków. Moja ocena 4,5 czyli dobre z plusem

Chateau Fombrauge Saint Emillion Grand Cru Classe 2013

Lidl-Francja-lato-2016-9

Jedno z tych win które pop pierwsze nie warto zabierać na grilla, bo jego niuanse rozpłyną się na tle „okoliczności przyrody” za to warto sobie je wąchać i sączyć pod mieczyk, Euro zaczyna się już dziś. Ważne też, żeby najpierw je zdekantować, inaczej przez pierwsza połowę będziecie czuć tony bandażowe i jodynę. Ale jej je zdekantujecie to wasz nos oczarują czarne owoce, zapach lasu po deszczu, i zapach paryskiej kawiarni. W ustach soczyście z dobrym owocem, ale i mocno garbnikowo. Może nie warto otwierać tego wina na rozgrywki grupowe, ale na półfinały jak najbardziej. A jak by Polska nie wyszła z grupy, to można odłożyć do piwnicy i poczekać, za 4 lata będzie jeszcze lepsze. Cena 99,99 zł po ludzku mówiąc stówa. Moja ocena 4,75 czyli bardzo dobre minus.

Degustowałem na pokazie prasowym podczas III Zlotu blogosfery Winiarskiej   

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl