Wino i destylaty

Les Celliers de Saint-Jean Beaujolais Villages Primeur

Napisał Blurppp

Wpis który czytacie tak naprawdę nie powinien nie powinien zaistnieć. Po pierwsze po zeszłorocznej porażce powiedziałem sobie, za stary ze mnie lis by na Beaujolais Nouveau czekać i potem się nim zachwycać. Po drugie w trzeci czwartek listopada czyli w tym roku 15 piłem wiele win, potem brałem udział we wspaniałej kolacji ku czci Patrici Atkinson. Wina było dużo ale nie było BN. Po trzecie, kiedy będąc w Lidlu jednak zdecydowałem sie kupić BN w drodze ze sklepu do samochodu urwała się siatka i butelka pięknie uderzyła o kostkę brukową. O dziwo nic jej się nie stało. Po czwarte, w końcu przyszedł niedzielny wieczór, otwarłem butelkę, zamieszałem kieliszkiem, powąchałem, przeszedłem cały korowód związany z degustacją, zrobiłem notatki. Po chwili zasiadłem do komputera, przygotowałem wpis i wtedy okazało się że jakieś nieba rdzo sympatyczne wirtualne zwierzątko przykleiło się do skryptów bloga i jak mityczny wąż Uroboros zaczęło zjadać samo siebie. Utraciłbym sporo wpisów, na szczęście systematyczne wykonywanie kopi sprawiło, że straciłem tylko szkic, czyli właśnie wpis o BN. Cały poniedziałek zajęło mi łatanie tego co z bloga pozostało i przywracanie go do formy sprzed cyberataku, potem uszczelniałem luki. Mam nadzieję, że blog jest już bezpieczny. We wtorek załomem się Winnymi Wtorkami czego efekt jest do przeczytania we wczorajszym artykule. I tak dotarłem do środy i pisze o Les Celliers de Saint-Jean Beaujolais Villages Primeur 2012. Piszę w oparciu o notatki jedynie, bez materiału poglądowego w kieliszku. Niestety wino było tak proste, że wystarczą notatki. Na szczęscie zdjęcia ocalały, bo butelka już dawno zaśmieca środowisko naturalne, leżąc gdzieś na Baryczy.

Les Celliers de Saint-Jean Beaujolais Villages Primeur jest ciemno czerwone i klarowne. Nos bardzo malinowy. W ustach wodniste i raczej bez ciała, mocno kwasowe, odrobina owoców czerwonych ale zupełnie bez wyrazu. Posmak króciutki i raczej kwaśny. Na szczęście nie było drogie,  więc i strata niewielka, ale gdyby ktoś mi takie wino podał w restauracji, do tego za 70-80 zł bo tak sobie restauratorzy bezwzględnie modę i siłę marketingu liczą to bym się wściekł. Oczywiście w tej chwili tez stoi przede mną wino, trochę zostało mi z wczorajszego winnego wtorku. Wino które pije jest 3 razy droższe ale i 7 razy lepsze. Tak więc obiecuję, że to ostatnie Beaujolais Nouveau jakie piję, przynajmniej w tym roku.

Na koniec jedna uwaga, mam wrażenie, że wino jest tak nafaszerowane „uszlachetniaczami” i do tego przeszło tak sztucznie przyspieszaną fermentację, że w żaden sposób nie jest zwiastunem jakości win z Burgundii bieżącego rocznika.

Nazwa: Les Celliers de Saint-Jean Beaujolais Villages Primeur

Producent: Les Celliers de Saint-Jean

Rocznik: 2012

Kraj: Francja

Region: Beaujolais Villages

Apelacja: DOC Beaujolais Villages

Kolor wina: czerwone

Smak: wytrawne

Klasyfikacja: jakościowe

Szczep: 100%   gamay

Temp. podawania:  17-18  stopni

Podawać do: pić ze znajomymi ulegając czarowi marketingu i pokazując jacy jesteśmy trendy.

Pojemność:0,7 l

Miejsce zakupu: Lidl

Cena: 19,99 zł

Ocena 0-6: 2

Jednym zdaniem: Tylko w ramach zwyczaju.

 

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl