Legendarne zdjęcia

Legendarne zdjęcia: Kevin Carter „Struggling Girl” czyli sęp

Napisał Blurppp

Bardzo dawno nie dałem tu wpisu poświęconego legendarnym zdjęciom. Jednak ostatnia lektura książki „Bractwo Bang Bang” która recenzowałem przybliżyła mi historię i konsekwencje powstania kilku ikonicznych fotografii. Dziś w maksymalnym skrócie jedno ze zdjęć. Jak żadne inne wywołało ono dyskusję o roli fotografa, czy ma prawo ingerować czy być tylko świadkiem który pokaże światu co sam widział.

Zdjęcie na całym świecie znane jest pod tytułem „Struggling Girl”. Przedstawia sępa czekającego na słaniająca się z głodu, zgiętą w pół może 5 letnią dziewczynkę. Sep czeka aż ona umrze by samemu się posilić jej ciałkiem. Ten wstrząsający obraz na całą dekadę stał się jednym z symboli Afryki.

W marcu 1993 roku, fotograf prasowy Kevin Carter, do tej pory dokumentujący głownie masakry Wojny Hotelowej w RPA wraz z swym przyjacielem Joao Silva również fotografem wylatują do Sudany by udokumentować rzeź chrześcijan z ludów Dinka i Nuer dokonywaną przez muzułmański rząd. Joao ma kontrakt dla Newsweeka, Kevin leci za własne pieniądze, chce uciec od nieudanego romansu, potęgującego się uzależnienia narkotykowego i coraz trudniejszych relacji zawodowych z agencją The Star której jest współpracownikiem. Pomimo doskonale przygotowanego planu w miejsce konfliktu nie jest łatwo się dostać. Planowane loty z Nairobi nie dochodzą do skutku. Po blisko 2 tygodniach oczekiwania, kiedy pieniądze są już na wyczerpaniu, a młodzi fotografowie mieszkają w naprawdę podłych warunkach. Któregoś dnia  ONZ organizuje lot z pomocą żywnościową do Juby, oblężonego pozostającego pod kontrolą sił rządowych miasta na południu Sudanu. Tam jednak jak by wszystko było przygotowane na przybyłych fotografów. Rządowe miasto będące wizytówka. Żadne ciekawe zdjęcie tam nie powstaje. Kiedy już podejmują decyzję o powrocie trafia się kolejna okazja, kolejny samolot z pomocą żywnościową rusza do osady Ayud. Po wypchnięciu samolotu który po lądowaniu utknął w piachu mogą przyjrzeć się tłumowi głodnych Sudańczyków, to pierwszy transport od miesięcy. Matki porzuciły dzieci w wysuszonych, pełnych pyłu łąkach i pobiegły walczyć o woreczek ryżu. Żywność trafiła do magazynu i tam zaczęto ją rozdzielać. Fotografowanie tej części operacji wziął na siebie Joao. W tym czasie Kevin wyruszył na obchód budynku, szukał kadrów z uzbrojonymi w AK47 wychudzonymi strażnikami, Tymczasem zobaczył zagłodzone dzieci czekające na matki. I wtedy przyleciał sęp. Oto jak wspominał to sam autor:

„Fotografowałem to dziecko kucając na ziemi, zmieniłem kąt i nagle za nami pojawił się sęp. Strzelałem dalej, zrobiłem prawie cały film. Potem go odgoniłem. Zacząłem myśleć o mojej córce Megan. Potem zapaliłem papierosa, usiadłem pod drzewem i płakałem”

Na wielokrotnie zadawane potem pytanie czy pomógł dziecku, odpowiadał że nie, że siedział pod drzewem i płakał. Jak zaręczał widział jak dziecko podniosło się z ziemi i udało się do matki do pomieszczenia gdzie podobno było chłodniej. Zarzekał się, że widział tam dziewczynkę przed odlotem do Nairobi.

Zdjęciu nadano tytuł „dziewczynka walcząca” bo ona walczy, walczy o własne życie. Zdjęcie nagrodzono Pulitzerem, przyniosła ono Carterowi sławę i szacunek, nie przyniosło jednak szczęścia. Problemy przed którymi wyjazd do Sudanu miał być ucieczką nie zniknęły. Kevin wrócił do ćpania, nie ułożył sobie poprawnych relacji z dziewczyna ani z córką. Kilkanaście miesięcy później popełnił samobójstwo. Potwierdzając tezę, że gdy patrzysz w otchłań, otchłań zerka też w ciebie.

Zdjęcie stało się symbolem kampanii zbierania pieniędzy na pomoc dla Sudanu, kampanii będącej sukcesem, zebrano 190 milionów dolarów.

Zdjęcie stało sie też przyczynkiem do roli fotografa we współczesnym świecie. Zbiegiem okoliczności w dniu pogrzebu Kevina Cartera z Japonii przyszła paczka listów napisanych przez uczniów a opisujących ich emocje związane z tym zdjęciem. Nad urną cześć z nich odczytał ojciec fotografa. Kilka było banalnych ale jedno mogło by powtórzyć za epitafium fotografa

„Zostawił nam pan zdjęcie zbyt smutne żebyśmy mogli przejść koło niego obojętnie”

Poniżej piosenka inspirowana życiem Kevina Cartera, a niżej w galerii słynne zdjęcie, oraz dwa  portrety Kevina. Pierwsze autorstwa Kena Oosterbroeka drugie Grega Marinovicza przyjaciół z Bractwa Bang Bang

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl