Recenzje

Lee Child „Wróg bez twarzy” – audiobook

Napisał Blurppp

Wydana tuż przed świętami w formie audibooka powieść „Wróg bez twarzy” definitywnie przegnała złowieszcze słowo „wybiórczo” z flagowego cyklu Lee Childa. Wraz z wydaniem, ponad 20 lat od premiery i 12 lat od pierwszego polskiego wydania, trzeciego tom cyklu wreszcie jest komplet pierwszych tomów sagi Jacka Reachera w naszej ulubionej formie – jako audiobooki. W takim razie sprawdźmy czy warto było czekać.

„Wróg bez twarzy”Co do treści to opowieść jest niestety mocno nierówna. Jacka spotykamy gdzieś na Florydzie, gdzie zarabia na chleb kopiąc doły i pijąc dużo wody. I gdy odpoczywa po pracy, oddając się tej drugiej czynności, zaczepia go prywatny detektyw i wypytuje o znaność z … Jackiem Reacherem. Podobno szuka go na zlecenie pani Jacobs. Problem w tym, że Jack nikogo takiego jak pani Jacobs nie zna.

Gdy parę godzin później znów pada to samo pytanie, tym razem z ust dwóch byczków w ciemnych garniturach zaczyna to byłego żandarma niepokoić. A kiedy dochodzi do tego niespodziewana śmierć pierwszego z pytających Jack zaczyna traktować wszystko osobiści. Odpowiedzi jak podejrzewa są w Nowym Jorku i to tam się wybierze.

Poszukiwania doprowadzą go na stypę po swoim byłym dowódcy. Tam też po 15 latach spodka jego córkę, kiedyś pannę Garber dziś…panią Jacobs. Szybko się okaże, że z niejasnych powodów ktoś na nią poluje. W Jacku zaś odżyje stare uczucie.

I to jest jeden z głównych powodów, dla czego „Wróg bez twarzy” to powieść nie równa. Za dużo w niej wątków melodramatycznych, za dużo wewnętrznych monologów bohaterów, oczywiście na ten właśnie temat. W efekcie pierwsza połowa powieści zdaje się być przegadana, zbyt wolna, pełna scen nic nie wnoszących a jedynie spowalniających akcje. W tym kilka scen łóżkowych, które nie dość, że do tego typu opowieści pasują jak kwiatek do kożucha, to jeszcze Lee Child nie umie ich pisać.   

Jak by tego było mało, to cała opowieść jest delikatnie wydumana. A właściwie to nie jedna a dwie opowieści, które oczywiści w pewnym momencie się przetną. I fakt, że prawdopodobieństwo zaistnienia sprzyjających temu okoliczności jest niemalże równe zeru zdaje się autorowi nie przeszkadzać.

Sam finał jak zawsze, głownie dzięki sporej dynamice, fajny w odbiorze. Choć wiem, po Childzie spodziewacie się raczej zachwycających albo oniemiających finałów. Jak na tego autora „fajny” to za mało.

„Wróg bez twarzy” - Manhattan - miejsce akcji

Czy w takim razie warto sięgnąć po te pozycję. Tu jasnej odpowiedzi nie ma. Jeżeli jesteście miłośnikami cyklu, to tak, ale głownie po to by przekonać się, jak kształtował się styl autora. Jak powstawały pewne wyznaczniki całej serii, choćby opisy procesu myślowego Jacka w trakcie bójek. Powiem tylko, że we „Wróg bez twarzy” takiego monologu brak, a powieść Lee Childa bez zbiorowej bójki jest jak Rzym bez papieża. Szkoda.

Niestety ale nie najlepszego tekstu nie uratował interpretacja Macieja Jabłońskiego, który moim zdaniem pośród całego już szpalerów czytających powieści z tego cyklu wypadł najsłabiej. Do tego nie miał tam zbyt wiele do grania. Poza dwojgiem starszych ludzi, których trzeba przyznać, nieźle sportretował, brak postaci charakterystycznych. Pełnych napięcia, super dynamicznych momentów też jak kot napłakał. To też lektor nie miał jak się wykazać. Co nie zmienia faktu, że wypadł raczej słabo.

Jak by tego było mało, mam wrażenie że przy zgrywaniu panował pośpiech i nie ustrzeżono się błędów technicznych. W efekcie choćby poziom głośności w rozdziałach jest różny. Podobnie jak brzmienie głosu Macieja Jabłońskiego. W jednym z rozdziałów, wręcz brzmi on jak przez telefon.  Tak szkolnych błędów w wypuszczanych przez Audiotekę produkcjach nie znalazłem od lat. Tu ewidentnie coś „nie pykło”.   

To też „Wróg bez twarzy”, jako jeden z nielicznych audiobooków opartych na prozie Lee Childa nie otrzymuje znaczka „POLECAM”. Co nie znaczy, że odradzam, ta produkcja jest przeciętna, a to jak na Jacka Reachera za mało.

Autor: Lee Child

Tytuł: „Wróg bez twarzy”

Czyta: Maciej Jabłoński

Rok wydania: 2019

Czas: 18 godzin i 35 minut

Cena: 37,90 zł

Kupicie w Audioteka.pl

Audiobooka otrzymałem od Audioteki

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl