Recenzje

Lee Child „W tajnej służbie” – audiobook

Napisał Blurppp

Akcja wznawiania cyklu Lee Childa opowiadającego o wędrówce Jack Reacher trwa. Towarzyszy jej adaptacja starszych tytułów do formy audiobooka. Właśnie ukazał się tom szósty, obecnie wydany pod tytułem „W tajnej służbie”.  Warto na to zwrócić uwagę, bo jej pierwsze polskie wydanie, z 2006 roku zatytułowano „Bez pudła” i nie da się ukryć, stary tytuł był bliższy oryginałowi – „Without Fail”.

„W tajnej służbie”Aktualny za to bardziej nawiązuje do treści. Ex żandarm stanie się na kilka dni współpracownikiem tajnej służby, owej legendarnej Secret Service. Ta służba będąca częścią amerykańskiego Departamentu Skarbu zajmuje się głownie walką z fałszerstwami pieniądza. I to jej agentem przed śmiercią był brat Jacka. (Więcej na ten temat w powieści „Poziom śmierci”).

Ale Secret Service zajmuje się również ochroną najważniejszych polityków, w tym prezydenta i wiceprezydenta. A ten ostatni jest właśnie brany na celownik. Nie dawno na biurko szefa służby trafił w tajemniczych okolicznościach list z pogróżkami. Odpowiadająca za bezpieczeństwo dopiero co wybranego wiceprezydenta agenta Froelich zwraca się o pomoc do Reachera. Ten przyjmuje propozycję i wspólnie z koleżanką z wojska, sierżant Neagley postanawia przyjrzeć się sprawie. Pikanterii całości dodaje fakt, że Froelich to była dziewczyna jego zmarłego brata.

Rozpoczyna się śledztwo, w którym mylone są tropy, krąg podejrzanych to się zawęża to rozszerza. Akcja skacze z lokacji na lokację jak USA długie i szerokie. Jest szybko i emocjonująco. A wszystko to pomimo tego, że „W tajnej służbie” Jack jak by wracał do korzeni czyli na nowo w większym stopniu staje się śledczym a w mniejszych awanturnikiem i zabijaką. I powiem szczerze, Jack potrafi dostarczyć czytelnikowi równie dużo rozrywki gdy używa głowy a nie tylko mięśni.    

Na plus też wątek męsko-damski. Gra on tu bardzo ważną rolę, ale autor zadbał o to, by jednak był tłem dla głównego wątku ale nie zapanował nad nim. Tak, że pomimo materiału na miłosny dramat w układzie dwie kobiety i Jack Reacher „W tajnej służbie” nie zmierza w stronę romansową.

No i jest finał, a kto zna ten cykl ten wie, że w finale zawsze dzieje się dużo, a opisano to dobrze. No i w finale Jack zawsze rozwija skrzydła, choćby przez całą powieść chodził w garniturze, siedział za biurkiem i przekładał papiery. Nie inaczej jest i w „W tajnej służbie”. Znów będzie szybko, dynamicznie a całość będzie pękać od nadmiaru akcji. A że zakończenie jest przewidywalne i nie zaskakuje, to jak by mniej istotne.

„W tajnej służbie”

Bo bardziej prezydencko sie nie da

I z pewnością nie zepsuło mi zabawy, jakiej tradycyjnie dostarcza słuchanie audiobooków z eks żandarmem. W tym wypadku w równej mierze to zasługa treści jak i interpretacji. Ten tom przeczytał Andrzej Hausner, podobnie jak części o tytułach „Uprowadzony” i „Podejrzany”.  Kto słuchał poprzednich części ten wie, że Hausner znakomicie buduje napięcie i uczucie zagrożenia, to też tu miał co grać. A jak jesteśmy już przy umiejętnościach aktorskich, to na pochwałę zasługuje też oddanie głosem charakteru obu pań. To jak w dialogach odegrał sierżant Neagley to absolutne mistrzostwo.

Kolejny tom za mną, na mojej prywatnej liście przebojów cyklu umieszczam go gdzieś w środku stawki. Może niczego mi nie urwało jak go słuchałem, ale tempo nie spadało ani na moment, a ja ani przez moment się podczas słuchania nie nudziłem. A czy nie o to w audiobookach chodzi? Oczywiście Polecam.

A na koniec dwa „ogłoszenia”. Wciąż czekam na tom trzeci, który do tej pory się nie ukazał, a tom siódmy dostępny jest od dawna. Kiedyś go czytałem ale nigdy nie przesłuchałem, tak że niebawem spodziewajcie się recenzji.

Autor: Lee Childblurppp poleca

Tytuł: „W tajnej służbie”

Czyta: Andrzej Hausner

Rok wydania: 2019

Czas: 14 godzin i 15 minuty

Cena: 37,50 zł

Kupicie w Audioteka.pl

Audiobooka otrzymałem od Audioteki

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl